Środa
15.10.2008
nr 289 (1172 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Dziki masowo giną na drodze

Autor: FrYcU  godzina: 08:11
Szkoda stworów :(

Autor: .Marek Bublej.  godzina: 09:59
To jest przecież normą w Polsce, gdy zaczynają się problemy w tym przypadku na drodze stawia się znaki drogowe i fotoradary a nie rozwiązuje się problemów systemowo rozwiązując problemy systemowo przez modernizacje dróg. No cóż to jest Polska właśnie, choć mam już sporo lat na „grzbiecie” do tej pory nie mogę się pogodzić z głupotą polskich władz. Pieniądze lokowane Saw kieszeniach defraudantów i polityków a nie tam gdzie są potrzebne szczególnie w małych ośrodkach gdzie tych pieniędzy naprawdę brakuje. Dziś nie dziwię się młodym ludziom, że wyjeżdżają z tego kraju w poszukiwaniu lepszego życia, ja swoje całe życie poświęciłem Polsce, co z tego mam, niewiele i często staje przed stawianym w myślach znakiem zapytania. A miało być tylko o drogach.

Autor: Jenot  godzina: 10:58
Bo dzika ogólnie jest za dużo.Na drogi wychodził zawsze.Wypadki z udziałem dzikiej zwierzyny to żadne novum.Ostatnio jednak przybrały na sile. Dzik starszy kierowców a co ciekawe samych myśliwych. W tym roku puścił z torbami, i jeszcze puści, niejedno KŁ. Wczoraj słyszałem, że w rejonie Wrocławia jest już ponoć sporo terenów do wydzierżawienia po zbankrutowanych lub zniechęconych dzierżawcach. Cena dzika w skupie 3 zł za kilogram. Są już ponoć rejony gdzie ustala się w skupie przedziały wagowe i płaci za dziki do 23 kg 3 zł, powyżej tej wagi 1 zł za kilogram. Podaż przerasta popyt, magazyny są pełne. Jeżeli to plotki to przepraszam, jednak takie dostałem najświeższe informacje. Nie tylko u nas dziki mogą być problemem. Naszym zachodnim sąsiadom też nie wiedzie się lepiej. Dziś rano, na autostradzie A3, w rejonie Limburga, doszło do karambolu spowodowanego przez watachę dzików która wtargnęła na jezdnię.Kilkadziesiąt samochodów rozbitych, jedna osoba nie żyje, pięciu rannych. Koleżanki i Koledzy ! Na łowy !!! Pozdrawiam Darz bór

Autor: WIARUS  godzina: 11:33
Nie tylko dziki ( patrz załącznik ) !!! Jak wynika z raportu przygotowanego przez ekologów z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot, trasy nowo powstających autostrad aż w kilkudziesięciu miejscach będą przecinać szlaki wędrówek zwierząt . Tylko na drogach ekspresowych i autostradach, które mają powstać do 2013 r., naliczono 53 przecięcia z miejscami cennymi przyrodniczo - trasami wędrówek zwierząt - zwanymi korytarzami ekologicznymi. Na mocy praw obowiązujących w Unii Europejskiej wszystkie nowe drogi w Polsce muszą uwzględniać potrzeby ochrony środowiska. W naszym kraju powstało dotąd 16 zielonych mostów nad drogami oraz 36 tuneli dla zwierząt. Kosztowały, w zależności od ukształtowania terenu i rodzaju przejścia, od 5 do 20 mln zł. Dopiero gdy nowe trasy szybkiego ruchu wyposażone w zielone mosty przejmą ruch tranzytowy, zwierzęta przestaną zagrażać kierowcom i masowo ginąć pod kołami aut. Mam nadzieję!!! Pozdrawiam. Darz Bór!!! PS. Na podstawie "Jak żubr przekracza autostradę" w Dziennik.pl

Autor: Jura  godzina: 11:51
Fakt! Nieciekawy widok wczoraj przejeżdżałem rano tą trasą i zbierano to, co pozostało po tych dzikach była godzina 8 rano, ruch spory i nikt nie zwalniał jedynie stał samochód drogówki z włączonymi światłami i jakiś gość chodził z workiem. Tak wogule to faktycznie ta nowa droga wybudowana zosłała z boku lasu i co gorsze przejść tam zwierzynie niezmiernie trudno, ponieważ z boków drogi wybudowane są drobi dodatkowe na potrzeby budowy a wytyczonych przejść żadnych. I naprawdę dziwi fakt, że w tak obwitym w zwierzynę rejonie nie pomyślano właśnie o nich i czasami nie ma co się dziwiś, że z powodu braku zainteresowania wykonawców dróg wychodzą takie problemy jak w przypadku budowy obwodnicy Rozpudy. A dziki co sam doświadczyłem w rejonach Rzeszowa pojawiają się w miejscach gdzie najstarsi tubylcy nie pamiętają by tam kiedykolwiek były.

Autor: cienias  godzina: 11:54
Przy szybkosci 100 km/h nie ma co marzyć o żadnych, skutecznych próbach reakcji ze strony kierowcy. A poniżej raczej już nikt nie jeżdzi. Ale problem jest oczywiście, jak już wyżej Koledzy zauważyli, w niedostatkach infrastruktury drogowej, a właściewie, jej braku. Nie zauważyłem, żeby budowano, jakieś nowe drogi, jedynie poprawia się nawierzchnię na istniejących. Pozdrawiam

Autor: Alej.....  godzina: 12:57
Przy takim zagęszczeniu szlaków komunikacyjnych, zwierzyny łownej, zapewniającej doskonałe samopoczucie i komfort polowania, jest, po prostu, za dużo. Stany dzików, jakie występują w niektórych łowiskach, niestety, nie mają dzisiaj racji bytu. Tego się nie da obronić brakiem przejść (choć, oczywiście te są konieczne!) Najwyższy czas skończyć z hodowlą i zredukowac populacje do ilości odpowiadajacej pojemności, poszatkowanych drogami, łowisk. Model łowiectwa, zapewniający dowolną i niekontrolowaną! ilość zwierzyny łownej, jedynie dla samej rozrywki polowania a kosztem bezpieczeństwa drogowego, powinien już dawno trafić do lamusa. Jeśli połączyć go, ten model znaczysie, z jakością dróg, choćby nie grodzonymi trasami szybkiego ruchu, to o kolejne tragedie na drodze nie będzie trudno. Halooooo!! PS. No nic, póki myśliwskie lobby ma się dobrze, możemy sobie hodować te nasze dziki. Do woli. Nie ponoszac za to jakiejkolwiek odpowiedzialności. No, poza dyscyplinarną oczywiście ...

Autor: Jenot  godzina: 13:12
Ad Alej..... Niestety niektórzy hodowcy już wypadają z gry. DB

Autor: Alej.....  godzina: 13:29
Ad. Jenot. I bardzo dobrze. Bo to nie jest "gra" dla hodowców. Myśliwi powinni polować a nie hodować. Wracajac jeszcze do artykułu „dziki masowo giną na drodze”, to założyłbym się, gdybym się oczywiście zakładał, że pisał go, lub choćby pisac pomagał, myśliwy. Bo „normalny” człowiek, nie myśliwy, cywil taki, napisałby pewnie coś w sensie, że rośnie ilość wypadków z udziałęm dzikiej zwierzyny, głównie dziakmi, i, że często w wypadkach tych giną ludzie ... Darz bór.

Autor: Robert Hunter  godzina: 15:21
Ostatnio na moim obwodzie znaleziono potrąconego dzika(lochę). Rok temu siedząc na ambonie 400 metrów od drogi sam słyszałem jak auto uderza o dzika. Po dojściu na miejsce okazało się że polonez był skasowany, a dzik cóż żył jeszcze następnego dnia. Działo się to o 24 więc ciężko było go znaleźć. Następnego dnia jak pojechaliśmy z psem to dopiero go znaleźliśmy. Na filmie jest pokazana ruchliwa droga ale właściwie wszędzie zdarzają się takie wypadki. Szkoda zwierzaków no i samochodów. Pozdrawiam DB Robert Hunter

Autor: HAN  godzina: 20:06
Wszyscy mowia o bespiecznych drogach i nieumiejetnosci wladz,lesz jestem ciekaw co by sie dzialo jak by to wlasni wasze obwody posiatkowaly te "nieumiejetne "wladze??? To by nie pisano "dziki gina masowo na drogach"tylko "gdzie sa byki ,kozly i te niszczesne dziki" Co do zachdnich mysliwych to kiluk znam i to oni poluja jak w "chlewikach"bo co droga to plot,co plot to zwirz jest albo go niema! Co do ceny dzika to dla kola szkoda,ale dla mysliwego?ile kosztuje kilogram jakies tam szynki w sklepie czy kielbasy,gdzie polowa to woda,no i czym jeszcze karniono te swinie?a dzik,sama natura. Jak ich nie bylo to wszyscy narzekali a teraz sa!nic tylko polowac:) DB Pozdrawiam