|
|
Poniedziałek
08.02.2010nr 039 (1653 ) ISSN 1734-6827 Hyde Park Corner Temat: Wabienie lisa Autor: kolega_myśliwy godzina: 11:31 breneka Ostatnie zimy charakteryzowały się symboliczną ilością śniegu - rude są ostrożne i wiedzą że na białym są nieźle widoczne - podejdą na 100 - 150m ( nawet w nocy ) i będą siedzieć albo w bezpiecznej odległości obejdą stanowisko pod wiatr ( "bezpiecznej" dla lisa w przypadku strzału śrutowego :). Jedyne wyjście to wabić w miejscach, w których znajdują się zakrzewienia ( rozrzucone co kilkadziesiąt metrów ) albo w lesie. Polując w takich miejscach wystarczy zachować ciszę ( po wabieniu ) oraz absolutny bezruch do momentu złożenia i wystrzału. Z mojego doświadczenia ( niewielkiego zresztą ) wynika, że nie potrzeba się jakoś wymyślnie maskować - może to zabrzmi śmiesznie ale : 1. Nóżki razem :) ( siedząc na stołku ) 2. Rękawiczki 3. Postawiony kołnierz kożucha albo maska na twarz 4. Broń na kolankach :) Siadamy na stołku obok krzaczka, odwracamy się bokiem ( najlepiej prawym - w lewą łatwiej się strzela ) do kierunku wiatru ( w lesie ,polując na ścianie lasu - tyłem do ściany lasu w taki sposób aby liska na pole wywabić ). Może wywód trochę przydługi i może wszyscy to wiedzą ( a może wszyscy robią zupełnie odwrotnie i też im wychodzi :) ale czułem wewnętrzną potrzebę podzielenia się. DB |