|
|
Poniedziałek
08.02.2010nr 039 (1653 ) ISSN 1734-6827 Hyde Park Corner Temat: Chce zabić jastrzębia Autor: prof. dr WIKTOR WEKTOR godzina: 08:02 KOKO, czy ja w poście zadałem choć jedno pytanie? Czytaj dokładnie i pisz na temat,a jak nie masz nic mądrego do przekazania to sie nie odzywaj,a temat psów to raczej nie tutaj. Autor: Cyfra godzina: 09:06 profesorze Zrób zawsze w takim przypadku to co ci podpowiada sumienie i proszę cię nie pisz o tym na forum. Autor: Factis godzina: 10:56 W piątek bedąc w polu dojrzałem (pierwszy :)) skrzydlatego drapieżnika siedzącego na podsypie. Normalnie bezczelny. Odleciał do krainy wiecznych łowów. Autor: WaJa godzina: 12:09 Ad Bobo Smolnik "saperka i do gleby. Jeśli "jaszczumb" wykazuje oznaki zdziczenia" Oznaki zdziczenia od dawna wykazujesz na tym forum tylko ty, dając wyraz swojego światopoglądu w pogardzie do Polski i wszystkiego co polskie. Autor: prof. dr WIKTOR WEKTOR godzina: 12:21 Factis, odważna słowa. Autor: Factis godzina: 12:52 Prof. ale musisz przyznać że bezczelny był. Autor: prof. dr WIKTOR WEKTOR godzina: 13:40 Niestety nie on jeden. Autor: knieja80 godzina: 13:52 ja w niedziele przedzieralem sie do podsypow i widzialem chyba 6 "jastrzebi", 5 kryków i 8 lisów w bialy dzien na polach i tylko 1 kogutka na podsypie dziwne ze przed wojna strzelano skrzydlate drapiezniki bezlitosnie i jakos nigdy ich nie wybito - mowie tu o tych popularnych nie o sokolach czy orlach Autor: sanczopanda godzina: 13:56 knieja80, opowiedz jeszcze jak wygląda selekcja przy takim odstrzale. Zresztą to samo dotyczy strzelania Anserinae i Anatinae. Autor: WaJa godzina: 15:57 A co ma tu za znaczenie selekcja gęsi i kaczek? Knieja po prostu napisał," że przed wojna strzelano skrzydlate drapiezniki bezlitosnie i jakos nigdy ich nie wybito " Nie tylko przed wojną, po wojnie również, do czasu, aż ekooszołomstwo zrobiło podział, na zwierzęta aja i zwierzęta be. Dziwnym trafem, tylko dlaczego kuropatwa, czy bażant według nich jest be,a "jaszczumb" już nie, tak jak gawron, czy inna sroka? To samo dotyczy wałęsających się zdziczałych psów ( aja ) i wycieńczonych zimowymi warunkami, poruszającychi się w głębokim śniegu saren ( be ). Pozdrawiam Autor: sanczopanda godzina: 17:28 Waja, to ma do tego, że u większości myśliwych "selekcja" odbywa się po odebraniu aportu od psa (o ile jest jeszcze na tyle dobry, że ma psa). Jestem za strzelaniem drapieżników latających, ale na określonych warunkach (co nie znaczy, że ma ich padać mało). Oddzielna kwestia to pokaż mi koła gdzie zabijają powyżej 100 lisów w sezonie. Autor: radzio000 godzina: 21:31 no tak ale przez takie strzelanie przed i po wojnie wiele gatunkow ptakow praktycznie wyginelo, naprawde nie kazdy jest ornitologiem. Obecnie sytuacja sie zmienila bo ciezko spotkac cos innego niz myszolow. Zgadzam sie ze selekcja powinna byc wykonywana ale przez ludzi ktorzy sie na tym znaja. Zaden ze mnie mysliwy ale ornitologia to w pewnym topniu moja pasja i tak to rozumiem. Co oczywiscie nie oznacza ze moj swiatopoglad nie zmieni sie za kilka miesiecy po kursie;) Autor: prof. dr WIKTOR WEKTOR godzina: 23:12 radzio, jeżeli wyginą wszystkie skrzydlate szponiaste to uwierz mi,że nie będzie mi ich brakowało. Autor: sanczopanda godzina: 23:13 To jest postawa godna myśliwego! Autor: radzio000 godzina: 23:35 Wiktor Wektor dobrze ze to nie ty decydujesz kto ma zyc a kto nie na tym swiecie. A jako mysliwy, bo chyba nim jestes? powinienes wiedziec ze w przyrodzie musi byc rownowaga, w dzisiejszych czasach regulowana przez dzialania czlowieka ale kiedys przyroda sama sobie radzila. |