Czwartek
23.09.2010
nr 266
(1880
)
ISSN 1734-6827
Temat: Co z rykowiskiem?
Autor: WIARUS godzina: 09:33 Adam Wajrak napisał: Godziny spędzone w lesie w czasie rykowiska kazały mi jednak spojrzeć na to wszystko trochę inaczej. Po pierwsze, wydaje mi się i potwierdza to kilku moich znajomych myśliwych, że najpierw na jakimś terenie pojawiają się łanie, a dopiero później byki. To logiczne, przecież faceci są zwykle tam, gdzie obiekty ich westchnień - a raczej ryczeń - i nie dotyczy to tylko jeleni. Po drugie, wiele razy widziałem, że gdy łanie odchodziły, bo się przestraszyły albo po prostu poszły coś zjeść, to byk szedł za nimi. Nigdy zaś nie widziałem, by łanie uganiały się za swym rzekomym królem. Wreszcie, to czujność samic, które w porę dostrzegły niebezpieczeństwo, niejednemu samcowi uratowała życie.
To byki się starają. Śmiem nawet rzucić hipotezę, że to nie byk formuje harem, ale to łanie decydują o tym, z którym samcem poznają się bliżej No i co na ten temat mają do powiedzenia forumowi znawcy rykowiska i zachowań jeleni?
Darz Bór!!!
Więcej... http://wyborcza.pl/1,87710,8407023,Lanie_rzadza.html#ixzz10KrMcXoi
Autor: Desperado godzina: 23:04 A co mają powiedzieć? Przecież Wajrak to eko oszołom, nie zna się, nic nie wie, nic nie widział i je tylko korzonki. A jelenie widział wtedy jak je wygoniły żubry.........
|