Sobota
28.05.2011
nr 148 (2127 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: MYŚLIWI ŁUCZNICY

Autor: Psotnik  godzina: 17:37
Witam Ja po obejrzeniu wielu filmików z polowań z łukiem jak na razie jestem przeciwny tej metodzie polowań. Praktycznie na każdym filmiku trafiona zwierzyna uchodzi jeszcze na na jakąś odległość. Mnie uczono, że przy strzale (prawidłowym) to wstrząs wywołany falą uderzeniową uśmierca zwierzynę, a nie samo wykrwawienie. Przy łuku raczej tylko wykrwawienie wchodzi w grę, a to już mi nie odpowiada.

Autor: adi-000  godzina: 21:40
A może ktoś wie w jakim kraju w europie można polować za pomocą kuszy? DB.

Autor: DRWAL35  godzina: 23:26
Kol Psotnik Czy Tobie zawsze zwierzyna kładzie się w ogniu? Czy jednak idzie po strzale? Ja w swej 12-sto letniej praktyce miałem nieliczne przypadki położenia w ogniu a tak zawsze zwierzyna szła, jedna blisko inna dalej. Nie mówię tu o złych trafieniach lecz o komorowych. Z opowieści moich kolegów także wynika że zwierz idzie po strzale. Jeśli Ci pada w ogniu za każdym razem to z jakiego cal. strzelasz? DB