Niedziela
11.03.2012
nr 071 (2415 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: "Kłusownik" mimo woli.

Autor: Manek67  godzina: 07:10
Ad Trucizn Wiem, że nie mogę Ci tego zabronić, dlatego uniżenie proszę: NIE wpisuj się do wątków, które ja zaczynam. Po prostu. (Zauważ, że moja prośba nie zawiera żadnych z epitetów, których z lubością używasz, gdy nie zgadzasz się z rozmówcą) I jeszcze jedna prośba: niech ci ktoś wytłumaczy, co jest treścią mojego posta. DB

Autor: trucizna  godzina: 09:49
Ależ kol,,.Manek 67,, mój sen też miał przesłanie tylko musi ci go ktoś wytłumaczyc . Tak mnie wkurzyłeś , że ja tego nie zrobię .

Autor: paradox06  godzina: 10:08
Kol. Manek 67, tak sobie myślę, że bardziej realna jest nadzieja na zmianę nieżyciowych przepisów prawa łowieckiego i Statutu, aniżeli rozważania nad zmianą postaw "typopodobnych" truciźnie, reprezentowanej ignorancji i mentalności jaka nas otacza. Niestety "ich" jest więcej i czasami trzeba "walić na odlew" by cokolwiek do nich dotarło. Szkoda wzniosłych słów, czasu i subtelnych porównań, czy przenośni. Niestety oni żyją tylko "dniem dzisiejszym" i ważne, że mają odstrzał i mogą "cuś" tam mogą "odstrzelić", co będzie jutro..., odpowiedzą, " jutro będzie lepiej". Nie chcą zrozumieć, że prawo powinna cechować spójność (brak sprzeczności), stabilność, możliwość jego spełnienia, przejrzystość, a „Ignorantia iuris nocet”. Jednak "złe prawo" należy zmieniać, bo inaczej "rozdziobią nas kruki i wrony ". Smutnym jest, że w Polsce mamy nadprodukcję prawa, biegunkę legislacyjną i ciągle odbywa się wyścig paragrafów z rzeczywistością. Problemem jest też tworzenia złego prawa, które wypłukuje z nas to, co najwartościowsze czyli rozum i to zmusza nas byśmy myśleli, że tylko to jest "...Ważne, że wszystko będzie zgodnie z przepisami i nikt nie naruszy prawa - a szczególnie, [że*] mi nic[ nie*] będzie groziło." Czy tak być musi? Chyba już czas na zmianę nie tylko "złego prawa", ale i naszej mentalności. Pozdrawiam Darz Bór * - uzupełnienie własne

Autor: WIARUS  godzina: 10:25
paradoks06 Myślę, że jak będą ogłaszane wszem i wobec nocne mary i majaki, wzmocnione argumentami i przemyśleniami dokonanymi w miejscu, do którego królowie udają się pieszo i bez towarzystwa dworzan, to ich Autorzy kiedyś, być może, oznajmią stanowiącym większość i prawo:- cyt:- " jutro będzie lepiej". Cyt:- "Szkoda wzniosłych słów, czasu i subtelnych porównań, czy przenośni" dla tego typu enuncjacji i ich Autorów!!! Darz Bór!!!

Autor: paradox06  godzina: 10:46
Być może , że tak, aczkolwiek mają prawo do publicznego wyrażania własnego zdania oraz poglądów, a także jego poszanowania przez innych. Chociaż... "...jak się wlazło między wrony to kracz jak i one.". Tylko wtedy pozostanie stagnacja i degrengolada. D. B.

Autor: dziadek 985  godzina: 14:10
WIARUSIE ! - Twój sarkazm i pesymizm jest tak wszechobecny że prawie zaraźliwy ! I nie mam na myśli wyłącznie tego wątku. Zastanawia mnie co utwierdza Cie w takich przekonaniach. Doświadczenie przychodzi z wiekiem - śmiem twierdzić że dotyczy to również naszych władz. Pewnie - powie ktoś zbyt długo już czekamy na zdroworozsądkowe zmiany ot choćby np. w zakresie redukcji drapieżników . Łatwiej wyrzec słowo niźli ruszyć głową. Może warto zastanowić się nad alternatywnymi sposobami wpływania na naszych mocodawców niż tylko narzekać i dziarmolić? Pozdrawiam serdecznie . Darz Bór !!!

Autor: zygi  godzina: 16:28
U mnie koło domu jesienią widywałem bażanty,jedną kurkę i pięć kogutów chyba z letniego wylęgu.Zrobiłem posyp i dokarmiam je do dzisiaj.Przylatuje już 6 kurek i około 8 kogutów.Fajny widok prawie co dzień.Czasami są na mojej posesji a dzisiaj spacerował kogut po ulicy od frontowego wejścia.Super sprawa ale jest jedem problem.Nie radzę sobie ze srokami i gawronami.Też przy okazji dokarmiają się.Macie na nich jakiś sposób? Przy okazji pozdrawiam Kol.ze Starego Miasta. DB.

Autor: PAWEŁ 1978  godzina: 18:16
Witam Kol. Manek67, chciał użyć roli snu , podobnie jak jeden z posłów Leszek M, przed wyborami w klubie, powiedział że miał piękny sen, w którym przyśnił się mu piękny anioł i zapowiedział, aby kandydował. Dziwne że Kol. Manek67 dokarmia ptactwo na własny koszt skoro koło zakupiło karmę i jest w magazynie, zresztą koło uczestniczy w programie odbudowy populacji kuropatw i nie powinno być problemów z dokarmianiem. Jeżeli chodzi o drapieżniki to przypominam, że możemy używać pułapek żywołownych, które dają dobre efekty właśnie wystawione w okolicy posypów i budynków gdzie nie zawsze można skutecznie strzelić. Odstrzały krukowatych są też dopuszczalne co prawda to długa procedura zgodę wydaje RDOŚ, myślę że nasze koło które uczestniczy w programie odbudowy kuropatwy, może składać wniosek. Odnośnie ŁO, to on do ciebie na pewno nie przyjedzie żeby cie zabrać do kabaryny bo nie ma takich uprawnień. Pozdrawiam i życzę wytrwałości w ochronie zwierzyny drobnej.

Autor: Manek67  godzina: 19:00
Ad Paweł 1978 Oj, tam, oj tam... przecież wiesz co to jest: licencja poetica, a ŁO gdyby tylko miał okazję do dołożenia mi to na pewno nie darowałby sobie okazji. Co do dokarmiania, to nie dokońca prawda. Fakt, że kukurydza była dostępna przez całą zimę, ale z pszenicą i pośladem było krucho. (Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że jest u Leszka) więc kupiłem od gospodarza worek pośladu i pszenicy, ale to szczegół. Ważne, że jeszcze wczoraj widziałem 8 kurek i 4 bażanty. Pozdrawiam DB