|
|
Poniedziałek
20.11.2006nr 324 (0477 ) ISSN 1734-6827 Hyde Park Corner Temat: Varminterzy - filmiki (NOWY TEMAT) Autor: Olaff22 - Paweł Konopacki (MT) :-) godzina: 11:29 W październikwej "Braci", w wywiadzie z Markiem Czerwińskim, specjalistą BŁ od broni, amunicji i sprzętu optycznego, mowa jest o varminterach - ludziach strzelających (bo trudno nazwać ich myśliwymi) do drapieżników. M. Cz. opowiada o nadzwyczajnych umiejętnościach varminterów potrafiących strzelać do piesków preriowych nawet z odległości 700 m. Tutaj (www.dogbegone.com/video.htm) można sobie obejrzeć niedługie filmiki pokazujące takie polowania varminterów na pieski preriowe. Jak dla mnie, makabra! Autor: markyz godzina: 11:34 No coz trudno to komentowac bo nawet podklad muzyczny jest tak dobrany zeby tego nie traktowac normalnie :( Autor: ANDY godzina: 11:55 Ad.Olaff22 - Paweł Konopacki (MT) :-) , a czym w Polsce różni się strzelanie do niedolisków na scierni od praktyk w USA ? Odległością , inną bronią - to na pewno - czym jeszcze? Skutek taki sam... Autor: PiotrL godzina: 12:14 Już raz to napisałem - co uprawnia nas do twierdzenia że nasze zabijanie jest lepsze od ich zabijania? Autor: porze godzina: 12:48 deratyzacja jest jeszcze obrzydliwsza i tak samo potrzebna Autor: Karolek_C godzina: 13:42 Witam, A ja się z kolegami nie zgodzę w pewnej kwestii. Nie chodzi mi o to co nas uprawnia a co nie, ale mam pytanie, czy któryś z Kolegów podczas strzelania do lisków czy młodych niedolisków - nagrywa to sobie na wideo, by potem chwalić się innym? A czy zwrócili Koledzy uwagę na to, że jeden filmik opatrzony jest "Sample Humor Scene" co jak na moją znajomość angielskiego w wolnym tłumaczeniu brzmi "Przykładowa scenka humorystyczna" i podczas oglądania są np. dwa pieski preriowe, gdzie jednego rozrywa kula dużego kalibru na nad drugim autor dopisał "bardzo śmieszczny tekst" - "nie ma pojęcia co się stało" nie no generalnie super, ale jestem członkiem w dwóch kołach, poluję jeszcze w kilku, z łowiectwem związany jestem od urodzenia, wychowałem się w domu z tradycjami łowieckimi, poluję z kniejówką po dziadku i nie spotkałem się NIGDY z przypadkiem by ktoś ze znanych mi Kolegów nagrywał scenki strzelania do lisów i opartywał je "dowcipnymi" komentarzami. Wybaczcie ale w całym moim życiu nie spotkałem się z takim podejściem do sprawy redukcji szkodników. Nie jestem obłudny, ale z tego co mi się "wydaje" (czyt. w co wierzę i czego przestrzegam) traktujemy strzelanie do lisów celem unieszkodliwienia jako przykry obowiązek majacy cel (odnowienie populacji zwierzyny drobnej), a nie zabawę pod przykrywką "deratyzacji" - bo tak odbieram filmik wcześniej przedstawione. Koledzy dla mnie to jest chore i przepraszam, ale jeśli to co jest na tych filmach w taki sposób odbywa się w Waszych Środowiskach Łowieckich, to bardzo mi przykro i Wam współczuję. I dlatego proszę nie porównywać naszego łowiectwa do tego przedstawionego na filmikach, bo to obelga dla nas wszystkich. Mnie nauczono szacunku do zwierząt, a nie robienia zabawy z ich zabijania. Z poważaniem, Karolek Autor: PiotrL godzina: 13:47 Myślisz ze jak cos nie jest nagrywane to nie istnieje? Piotr P.S. - tak przy okazji - nie strzelam do niedolisków, nie strzelam do lisów w lecie - nie uważam że jak to określasz "przykry obowiazek" - usprawiedliwia mnie czy też zobowiazuje do eliminacji - a nie polowania.... Autor: pioter godzina: 14:07 Pamętam,że kilka miesięcy temu ktoś zamieścił zdjęcia sprawionej tuszy pozyskanego zwierzątka (chyba dzika,nie pamiętam) z intencją ukazania zachowania się wlotów i wylotów po pociskach.W sumie, z "technicznego" punktu widzenia ciekawe.Ze strony niektórych czytelników podniosło się straszne larum,że to jest niedopuszczalne...Czasem głupieję.Przepraszam-nie mogę się odnaleźć w naszej rzeczywistości. A z tymi małymi futrzakami nie ma problemów ze "spóźnioną komorą".Przynajmniej nie cierpią jak (czasem) większe stworzenia "pozyskiwane" w naszym kraju. Takie moje przemyślenia.Przepraszam jeśli kogoś one urażają... Autor: deer.hunter godzina: 14:22 Do niedolisków nie wolno... Ale cielaczek, warchlaczek czy koźlaczek, młoda kaczuszka itd. jest OK (?!) Z całym szacunkiem Koledzy ale nie nadążam. DB dh Autor: ANDY godzina: 14:30 Rzeczywiście czasem nadążanie to trudne zajęcie...i męczy... Łowiectwo polega na tym , że spożytkowuje do końca pozyskane dary przyrody . Inaczej jest to inne zajęcie . Autor: Karolek_C godzina: 14:47 Ad Piotr_L Niestety Kolega mnie nie do końca zrozumiał, ale zawsze miałem problem z pisanym wyrażaniem zdania. Bardzo Kolegę szanuję, gdyż czytałem wiele postów Kolegi i uważam je za wielokrotnie cenne, dlatego proszę by to co napiszę nie zostało odebrane jako atak, bo nim nie jest. Cytując Kolegę "P.S. - tak przy okazji - nie strzelam do niedolisków, nie strzelam do lisów w lecie - nie uważam że jak to określasz "przykry obowiazek" - usprawiedliwia mnie czy też zobowiazuje do eliminacji - a nie polowania...." - i bardzo dobrze, gdyż tak powinnismy postepować. Napisałem w swoim poście, że nie jestem obłudny, co miało znaczyć, że zdaję sobie sprawę z tego, że w Polsce strzela się często do niedolisków i do lisów w okresie gdy mogą mieć młode, co na pewno nie jest etyczne. Ale osoby, które to robią, przynajmniej mi znane, traktują to jak "przykry obowiązek" (może nie jest to zbyt trefne określenie i za nie przepraszam, ale celowo nie nazwałem tego łowiectwem, bo w moim odczuciu nim nie jest), który nawet w ich ocenie nie jest etyczny, ale oni się tym nie chwalą , nie robia z tego dowcipów, nie nagrywają - o to mi chodziło, ale widocznie źle się wyraziłem. Bardzo Kolegę szanuję (na podstawie Kolegi postów, które śledzę) i mam cichą nadzieję, że teraz Kolega mnie lepiej zrozumiał. Nie nie myslę, że jak coś nie jest nagrywane to nie istnieje - ale zaznaczyłem, że mocno żyję w łowiectwie i nie spotkałem się z przypadkami robienia sobie żartów ze strzelania do "jakiegokolwiek" gatunku zwierzyny. Celem mojego postu było skrytykowanie tego, że ze strzelania do zwierzyny robi się żarty i proszę by tak został zrozumiany. Pozdrawiam, Karolek Autor: ptica godzina: 15:41 W zasadzie zgadzam sie z Karolkiem C . Chciałem jednak dodać , że myślistwo to nie tylko strzelanie do zwierząt w celu ich uśmiercania. Jest to koronny argument "zielonych". Ci co zajmują się myślistwem powinni wiedzieć , że strzelanie /do zwierząt/ to tylko element myślistwa- zabieg gospodarczy. Jeśli nie myśliwi to ktoś inny musiałby prowadzić selekcję , odstrzały redukcyjne i ogólnie regulację ilości i jakości zwierząt na określonym terenie. Dla mnie mliwy stawiający sukcesy strzeleckie ponad wszystko inne jest niewiele wart i często określany jest w naszym środowisku jako mięsiarz. Brak szacunku dla zwierzyny tej żyjącej i tej martwej jest niedopuszczalny . Nasza tradycja określa jak powinien on być wyrazany. A to że wśród nas są różni ludzie to prawda ale to nie zmienia faktu , że powinniśmy walczyć z patologiami. Pozdrawiam DB Autor: jedrasso godzina: 16:01 W każdej dużej grupie społecznej jest pewien odsetek idiotów. Wśród żołnierzy, lekarzy, prawników, sklepikarzy, myśliwych i hodowców nosorożców himalajskich. Wśród amerykańskich varminterów również. Ot, i cały komentarz. DB jed Autor: PiotrL godzina: 16:39 Karolek - może to ja mam problem z rozumieniem słowa pisanego....:-)) Faktycznie - zrozumiałem tak jak myslałeś że zrozumiałem...Teraz mam jasnośc - zgadzam się z Toba całkowicie.... Pozdrawiam Piotr P.S. - i dziekuję za miłe słowa... Autor: sowland godzina: 18:15 A ja sobie kupiłem niedawno 243wssm na dniach przylatuje luneta i chciałem pokazać pare dokladych zdjęć jak się zachowuje np. kula po strzale do lisa albo sarny ale pewnie by mnie tu zakrakali za te zdjęcia.DB Autor: PASIAK VEL PRZELATEK godzina: 18:18 w stanach ze wszystkiego zrobia show ... inna kultura a w zasadzie trudno mowic o kulturze zlepek wszystkiego... ee tam szkoda słów Autor: pioter godzina: 18:24 ad.sowland Spróbuj.Info nigdy za wiele.I dorzuć trochę danych o sprzęcie i skupieniu.Chodzi mi po głowie ten kaliber. DB Autor: Olaff22 - Paweł Konopacki (MT) :-) godzina: 20:01 Ad Andy: Przede wszystkim nie rozpatrywałbym tej sprawy w kategoriach, że się tak wyrażę, narodowych: u nas w Polsce - u nich w Stanach. Pytasz, czym to, co pokazano na filmach, różni się od strzelania do niedolisków. Jeśli ktoś strzelałby do niedolisków z jakiegoś monstrualnego kalibru, to pewnie niczym się by to nie różniło. Skutek ten sam? No tak, w takim wypadku skutek byłby ten sam, bo na "pokocie" leżałby niedolisek - a w zasadzie liczne nędzne i krwawe resztki niedoliska. Ale, czy chcesz mi powiedzieć Andy, że te strzelone niedoliski, które np. można obejrzeć w galeriach niektórych użytkowników serwisu i a które budziły tyle emocji i komentarzy, wyglądają tak samo jak pieski preriowe strzelone przez varminterów pokazanych na filmie? No chyba jednak nie wyglądają one tak samo, prawda? Chcesz mi powiedzieć, Andy, że nie razi Cię sposób, w jaki ludzie pokazani na filmie traktują "polowanie" na pieski? Przecie oni strzelają do tych zwierząt jak do puszek po piwie i cieszą się z efektu. A efekt jest iście "spektakularny" - rozpadające się na częsci ciałko pieska. A poza tym, to co pokazano na filmach to jest - jak słusznie zauważył PASIAK - robienie show. Ale show z czego? Z rozpier....zwierząt? Bo przecież tego - rozpatrując sprawę w kategoriach jakiejś etyki i estetyki- nie można nazwać etycznym strzałem. Podsumowując:nie chodzi o to, co się strzela (koźlaka, cielę, warchlaka czy młodego lisa). Chodzi o to, w jaki sposób to się robi, jakie się ma do tego strzału podejście, jaki stosunek do pozyskanej zwierzyny. I - patrząc na sprawę w tych kateogirach - wolę zobaczyć niedoliski w galerii użytkownika tego Forum niż rozbryzgujące się w powietrzu resztki piesków preriowych strzelanych przez varminterów z filmiku. Ad PiotL Pytasz, czym różni się nasze zabijanie od ich zabijania. Jeśli strzał rozpatrywać wyłącznie w kategoriach odebrania życia zwierzeciu, to faktycznie nie ma znaczenia, jak i czym się strzela. Ważne, by zabić! Ale jest jeszcze coś takiego, jak etyka i estetyka. Etyka nakazuje strzał oddać tak, by zwierzę uśmiercić jak najszybciej. Etyka nakazuje też nie czynić z zabijania zabawy albo krwawego sportu. Estetyka natomiast każe oddać strzał tak, by ciało pozyskanego zwierza można było nazwać tuszą a nie krwawymi resztkami tuszy. Jeśli te dwa czynniki (etyka i estetyka) wziąć pod uwagę to juz można mówić o różnicach między "ich zabijaniem a naszym zabijaniem". Autor: sowland godzina: 20:23 Ad.Olaff22 - Paweł Konopacki (MT) :-).Oprócz zbędnego komentarza to nie ma nic wielkiego w tych filmach wystarczy sfilmować strzał do kożlaka z 30-06 a zobaczysz jaka to ekstrema i jak niesmacznie to wygląda.Nikt nie zmusza do oglądania tych filmów.Więc jak się nie podoba to się ich nie ogląda.A tak nawiasem to jest chyba lepsze uśmiercenie niż nie celny strzał do lisa ze śrutu.Myślisz że spudłowałeś a ty mu oczy wybiłeś i zdycha przez dwa trzy tygodnie.Db i celnych strzałów życze. Autor: Olaff22 - Paweł Konopacki (MT) :-) godzina: 20:27 Ad deer hunter: Dokładnie! W pełni się zgadzam! Jakoś nie bardzo mnie przekonuje teorioa, ze można strzelać cielaka albo koźlaka a nie można niedoliska bo “łowiectwo polega na tym, by do końca spożytkowac dary przyrody” Niedoliska nie można “do końca spożytkować” za to można “do końca spożytkować” cielaka, koźlaka albo warchlaka? A dorosłego lisa ale z parchem można “do końca spożytkować”? A może jednak los takiego parchatego lisa jest dokładnie taki sam, jak owego niedoliska – utylizuje się tuszę i koniec! No chyba, ze uznamy,iż parchatych się też nie strzela, bo nie można ich “do końca spożytkować”. Ale to by było trochę bez sensu, nie? Kiedyś czytałem negatywny komentarz (czerwona buźka) do zdjęcia strzelonego niedoliska. Autor tego komentarza napisał autorowi zdjęcia mniej więcej tak: do dzieci strzelasz? Zapytałem, dlaczego można strzelać do sarnich, jelenich albo dziczych dzieci a do lisich nie można. Nie odpowiedział. DB! Autor: sowland godzina: 20:49 Ad.Olaff22 - Paweł Konopacki (MT) :-)Mi się wydaje że tylko w tych filmach zbędny jest komentaż .Strzel do kożlaka albo lisa i to sfilmuj a zobaczysz jaka to jest ekstrema.Ja uważam że nie ma etycznego strzelania / bo jak mordując można nazywac to że jest etycznie/Zostając myśliwym wiesz co będziesz robił i na czym to się opiera.Patrząc na ten film jest pewność że klijent zamordował tego pieska a ty masz pewność że jak strzelisz to masz pewność że spudłowałeś i idziesz do domu a ten biedny lisek ma odstrzeloną szczenke i kona przez tydzień dwa trzy.Pomyśl co lepsze.Db i celnych strzałów życze. Autor: Trapper godzina: 22:35 Ogladanie tego filmu budzi we nie niemile skojarzenia i mysle ze napewno rodzi opozycje wsrod niemysliwych. To z czym mamy do tutaj do czynia to sa zywe zwierzeta ktore maja oczy, nosy, uszy, nogie i glowy. Mysle ze wiekszosci ludzi nie jest przyjemnie widziec jak te czesci fruwaja w powietrzu. Jesli juz ten farmer musi zabic tego gryzonia bo mu rzepe podgryza to niech go zabije ale nich nie robi z tego dzikiego widowiska. Napweno pod zadnym wzgledem nie kojarzy mi sie to z jakimkolviek polowaniem. Mysle, ze porownywanie takiego strzelania prawdopodobnie ze kalibru 50 BMG nie ma nic wspolnego z prawdziwym lowiectwem i powinno wywolywac oburzenie wsrod mysliwych. Jak to wogole mozna porownac z etyka, tradycja mysliwska, sygnalami lowieckim,uzytkowaniem zwierzyny i jakim kolwiek przyzwoitym traktowaniem zwierzat. To kompletna skrajnosc. Nie wiem. Moze kiedys slonie stana sie szkodnikami moze ktos bedzie mial ochote strzelac do nich z czolgu przy uzyciu explodujacych pociskow. Ale to by dopiero bylo widowisko dla niektorych. Fruwajaca traba, wielkie uszy i bardzo, bardzo duzo krwi rozpylonej w powietrzu. Im wiecej tym bardziej widowiskowo. Mysle, ze takie podejscie do zwierzat jak zapresentowane na tym filmie wynika z braku szacunku do zwierzat i do calej zywej przyrody. DB Autor: ANDY godzina: 22:50 Olaff22 - Paweł Konopacki (MT) :-) .....Przede wszystkim nie rozpatrywałbym tej sprawy w kategoriach, że się tak wyrażę, narodowych: u nas w Polsce - u nich w Stanach...... Właśnie sam to robisz z dziwna dla mnie egzaltacją i upajaniem się słowami . Co do reszty: - używanie 'monstrualnego ' kalibru - chyba nie bardzo wiesz o co chodzi - uzywaja bardzo szybkich i stromotorowych kalibrów i to efekt hydrodynamiczny w małej masie tuszy powoduje takie skutki . U nas też te kalibry są już po mału dostepne i efekt na lisie będzie mniej więcej podobny. A używa ich się dlatego ,że strzały są na dystansie ok. 500 y nawet , - czy mnie nie razi efekt - nie inputuj mi czegoś co nie komentowałem - napisałem ,że efekt jest taki sam , co do tego czy mnie nie razi 'ich' komentarz - ....Chcesz mi powiedzieć, Andy, że nie razi Cię sposób, w jaki ludzie pokazani na filmie traktują "polowanie" na pieski? Przecie oni strzelają do tych zwierząt jak do puszek po piwie i cieszą się z efektu. A efekt jest iście "spektakularny" - rozpadające się na częsci ciałko pieska.... dla mnie jest to po prostu extermninacja robiona z pomocą doskonałej bronii i naprawdę dużych umiejętności - reakcja po strzale taka sama jak u nas - radość z celnego strzału i traktowanie tych piesków jak czegoś co wg nich robi spore szkody. A robią - niszczą pastwiska , robią dziury w których bydło łamie nogi , etc. I jeszcze jedno - aby komentować zachowanie jakiejś nacji trzeba z nimi być , trochę ich poznać i w pewnych sytuacjach pomysleć o tym jak u nas na polowaniach komentuje się reakcje zwierzyny a strzał . I jedno jest pewne - 'oni' postrzałków nie produkują , u 'nas' niekoniecznie . I jescze jedna uwaga - co ma etyka do exterminacji ? A jednak 'oni' robią to 'czysto' i choć zupełnie nie pochwalam strzelania tylko dla zabijania , życzyłbym sobie tak strzelać w sytuacjach łowieckich . Akapit : podsumowanie, wolę zobaczyć niedoliska niż rozbryzgujące się resztki . Ja nic nie wolę - dla mnie strzelanie dla strzelania to bezsens w każdej sytuacji i nie można tego łączyć z polowaniem i pozyskaniem . Na lisy można u nas polować dostatecznie długo aby nie trzeba było strzelać do młodych czy matek usprawiedliwiając się - wyższymi celami . Autor: greg godzina: 23:06 Andy W pewnych sprawach nie zgadzaliśmy sie ale to co teraz zacytuje a padło to z Twoich ust mnie podbudowało. Nie zgineło łowiectwo jesli ma takich mysliwych "Ja nic nie wolę - dla mnie strzelanie dla strzelania to bezsens w każdej sytuacji i nie można tego łączyć z polowaniem i pozyskaniem . Na lisy można u nas polować dostatecznie długo aby nie trzeba było strzelać do młodych czy matek usprawiedliwiając się - wyższymi celami ." Pozdrawiam greg Autor: cienias godzina: 23:23 "Ja nic nie wolę - dla mnie strzelanie dla strzelania to bezsens w każdej sytuacji.... . Na lisy można polować dostatecznie długo, aby nie trzeba było strzelać do młodych i matek usprawiedliwiając się wyższymi celami. Dzięki ANDY i za poparcie, greg. Podpisuję się pod takim wyznaniem obiema rękami. Autor: PiotrL godzina: 23:30 Olaf - nie pisałem czym sie różni - ale co nas uprawnia do twierdzenia ze nasze jest lepsze. Inna kultura, inna mentalnośc, inne zabawy - inne - ale nie gorsze.Nie wiem czy słyszałeś Anglika który barbarzyństwem nazwie strzelanie byka kulą - to szlachetne zwierzę zasługuje na szacunek i skłucie oszczepem czy kordelasem po zagonieniu go konno....Skandynaw zostawi trofeum - zabierze mieso..Czy są gorsi? Sa po prostu inni.... |