|
|
Środa
08.07.2026nr 189 (7647 ) ISSN 1734-6827 Hyde Park Corner Temat: Dom wariatów Autor: starzec godzina: 22:13 Kolejna dawka info z tytułowego dw. Pociski do Patriotów, jak określają to media. Jak w końcu przyznał Kosiniak Polska przekazała Ukrainie, wszystko wskazuje na to, że oczywiście za darmo, kilka tych pocisków. Ale tylko kilka i nie obniżyło to bezpieczeństwa naszego kraju. Było to na prośbę szefa NATO i Amerykanów. I ten szef NATO miał obiecać, że jakby ktoś miał nas napaść to w ciągu doby dostaniemy 10 razy więcej niż daliśmy. Czyli jest git. I terminy z obietnic krótsze niż z 1939 roku bo wtedy sojusznicy mieli ruszyć nam na pomoc w 3 dni. Tymczasem Zełenski chce znów te pociski od sojuszników. Jedyny plus z tego harmidru o pociski może być taki, że nasi władcy tym razem nic nie dadzą w obawie przed wydostanim się informacji o kolejnej darowiźnie do opinii publicznej. Holandia powiedziała, że nie będzie już wspierać Ukrainy. A Trump ma przekazać czy sprzedać Ukrainie licencję na te pociski. Nie wiadomo tylko czy to nie było powiedziane w pomrocznosci jasnej bo mówił też ostatnio o islamskiej republice Japonii. A obecnego atamana Ukrainy Zełenskiego pomylił z Putinem. Taki wiek. Także niewykluczone, że będziemy wkrótce te pociski od sojuszników z Ukrainy. Autor: starzec godzina: 22:23 I jeszcze o naszych legendarnych zdolnościach obronnych. W Rzeczypospolitej artykuł, że tylko 2 spośród 6 polskich dywizji są gotowe do natychmiastowej obrony kraju. Pozostałe się formują. Jest jakiś rok 2040 wymieniony. Dodajmy, że od napadu rusków na Ukrainę minęło 4 i pół roku, a premier polskiego rządu opowiada, że w ciągu miesięcy ruski mogą nas napaść. Jak idzie szkolenie poborowych albo rezerwistów to sami sobie odpowiedzcie, rozglądając się wokół siebie. Warto wskazać, że w 1939 Polska miała razem 40 dywizji piechoty i jeszcze jakieś brygady kawalerii i zmotoryzowane. Autor: starzec godzina: 22:31 I na koniec dla rozluźnienia atmosfery niezawodne ministry Kloska i Zielińska. Ta druga jest klasą samą w sobie bo opowiadała, że pisze doktorat gdy nie miała ukończonych studiów magisterskich. Ale teraz zostawmy to. Otóż one na stronach tego ich nieszczęsnego ministerstwa walczą z mową nienawiści wobec wilków. Takie zwroty jak wilczy apetyt, wilczy bilet czy wilk w owczej skórze są już be. To niedobra teraz ta mówić. I to nie jest żart. |