|
|
Niedziela
26.07.2026nr 207 (7665 ) ISSN 1734-6827 Myśliwskie akcesoria Temat: Suzuki Jimmy .... (NOWY TEMAT) Autor: labor godzina: 13:35 Czy Suzuki Jimmy czy to jest to auto na polowanie na wszystkie gatunki?. Jeżeli tak to który model i dlaczego a jeżeli nie, to którego modelu - lub wszystkich - unikać? Autor: labor godzina: 13:36 Ja użytkuje Toyotę RAV 4 rocznik 1996, ale już się nie cieszę. Autor: Robert123 godzina: 14:50 Jeżeli chodzi o Jimmy to nie masz wyboru. Co prawda nowe są w imporcie równoległym w formie 5 drzwiowej, a pozostałe są 3-drzwiowe od lat, to różnica pomiędzy silnikami benzyna i diesel jest prawie żadna i za bardzo nie da się ich podkręcić. Słowem - jest to doskonałe auto do dostarczenia 1 (słownie jednego) myśliwego lub dwóch chudych na każde polowanie:) ale nie nadające się do przewozu pozyskanej tuszy jelenia, większego dzika, łani itp., co można realnie robić tylko w koszu. Do przewozu lepiej mieć wówczas małą przyczepkę. Idealne w las bo małe i lekkie, jednak dla efektów w terenie konieczne poważne nakłady na lifting off -road. Autor: Robert123 godzina: 14:52 Labor, to mnie zaciekawiło. To Rav I generacji? Ma jakiś reduktor czy blokadę? Jak sobie radzi w błocie i koleinach? Nowsze RAV to średnio niestety. Autor: labor godzina: 16:24 Labor, to mnie zaciekawiło. To Rav I generacji? Tak. Silnik 2 litrowy 130 kW! Stały napęd na wszystkie koła. Wyłazi pod każde wzniesienie. Jak nie na 1 to na R. I wyjątkowo ma klimatyzację, co w tym modelu jest dosyć rzadkie. Ma jakiś reduktor czy blokadę? Reduktora nie ma, ale jedynka to jak reduktor. Można wysiąść załadować sarnę i ponownie wsiąść. Jak sobie radzi w błocie i koleinach? Jest bardzo dzielnie. Może byłoby i jeszcze bardziej na oponach wybitnie terenowych. Ale wystarczą A/To, bo i po asfalcie trzeba jechać. A na terenowych to by proteza wypadła. Nowsze RAV to średnio niestety. No ale ładne są. Na szosę. Bo RAV 4 model I, to auto jednak w teren. Ja szukałem 5D ale były bez klimy. A u nas coraz cieplej! A 3D, to po złożeniu tylnych foteli, to zwierze do 120 kg się upchnie. Ale trzeba podciąć badyle bo dach dziurawią. A części, o dziwo są, nawet jakieś blachy, no i ceny umiarkowane. Nawet kołyska sie znalazła pod silnik. |