|
|
Sobota
10.05.2008nr 131 (1014 ) ISSN 1734-6827 Psy myśliwskie Temat: Dramat psa w kojcu Autor: Jeger godzina: 21:58 ad. Krzak Dziwię sie ludziom, bo chociaż szepienia przeciwko wściekliźnie są obowiązkowe, to wcale nie trzeba się zgodzić na wejście weta na podwórze, nie mówiąc o szczepieniu... Co z tego że chodzi i szczepi w całej wiosce - ja mogę sobie zaszczepić w innym terminie i u innego weta... Moim zdaniem takie akcje to nabijanie wetom kabzy...:( A sąsiadów masz fajnych - pewnie starsze panie - słuchaczki Radia Maryja...:) A co do suki, to trochę dziwne, że tak wyje w nocy. Jle suka ma lat, cały dzień przebywa w kojcu..? Od szczeniaka..? Z tym drugim psem zachowywała się inaczej...? Moje np. cały dzień biegają po podwórzu, a na noc zamykam je do kojca. Odzywają się jak jakiś kot zamiałczy, jak inne psy zaczną szczekać, jak dzik podejdzie pod kojec...:) A tak jest cisza:) DB Jeger Autor: Krzak godzina: 23:02 Jeger, dla mnie to nie dziwne. Ona ma 10 miesięcy. Przez 8 była tylko z tym psem i była spokojna. Ona zwyczajnie tęskni za nim. Rozwaliło się jej "stado" i nagle została sama. tak mi się wydaje |