Środa
15.10.2008
nr 289 (1172 )
ISSN 1734-6827

Psy myśliwskie



Temat: Czy ogar polski to jeszce pies mysliwski

Autor: łapacz  godzina: 00:38
Miałem już nie pisać no ale :)) Ogar jak pisze Kolega Wojtek jeszcze poluje ale coraz więcej ogarów ląduje na przysłowiowej kanapie :(( ,Ogar -a raczej rasa stała się ,,rzadkością,, i dla tego dzisiejsi Hodowcy bardziej starają się o eksterier niż o użytek , jeśli chodzi o nasze łowiska to nie są za małe ,ale fakt jest że okrojono[podzielono] je na mniejsze mioty [obwody] a to że Ogary czy Gończe gnają zwierza do ,,sąsiadów,, to raz że obwody mniejsze a drugie to że psy słabo przygotowane -lub koledzy posiadający-polujący z takimi psiakami , na co polować z Ogarami jak zająca mało? :)) dzik,lis, farba to jest to do czego zostały stworzone Ogary czy Gończe -tylko jak i gdzie je szkolić jak dziś albo maneży nie chcą ,lub nie umieją dobrze wyszkolić Ogara no i uciekają się do różnych powiedzmy sztuczek :(( na szczęście jest jeszcze gro Kolegów ,,starej szkoły,, którzy mają pojęcie ale nie za bardzo mają czas lub zdrowie już nie pozwala , no i mamy teraz dużo innych ras które wyparły Ogary np;łajki:)) i myśliwi też wolą wybierać mniejsze rasy gdyż to nie mają miejsca aby trzymać bądź co bądź dużego psa albo nie mają czasu aby zapewnić im wystarczająco dużo ruchu ,lub po prostu jak to ja mówie nie wiedzą jak to ,,ugryźć,, przyczyn jest wiele ale jak to zmienić ??? polować z tymi pięknymi psiakami Dobrze szkolić i pokazywać je na konkursach , może to Kolegów przekona ??? Pozdrawiam DB ps . ale to tylko moje zdanie :))

Autor: Grzmilas1  godzina: 06:58
Gończarz, jeśli jest tak dobrze to, dlaczego jest tak źle. Nie zgodzę się, że Ogary w tym GP są psami na wszystko, a już na pewno nie na ptactwo. Wg mnie nawet nie powinniśmy ich używać do aportowania. Dlaczego tak mało Ogarów poluje? W taki sposób, do jakiego zostały stworzone. Wykorzystanie gonu (polowania zbiorowe - te psy maja to we krwi) - kto słyszał i widział Ogara w miocie???

Autor: łapacz  godzina: 07:34
Kolego Grzmilas ja widziałw i słtszałem Ogary :)) sam miałem suke tylko bez papierów , w latach 90tych ale później nie stety -widziałem ale takie które gnały zwierza za daleko , i może stąd niechęć innych kolegów do nich , powjadasz Ogar czy Gończy nie na ptactwo? jak Koledzy polują ? :)) z Poniterami na Dziki to czemu nie z ogarem na ptaki ,myśle że z powodzeniem dały by sobie rade - a że przeznaczenie mają [miały] inne ,no cóż takie czasy Pozdrawiam DB

Autor: Grzmilas1  godzina: 08:04
Łapacz A propo "gnania zwierza za daleko" Ogary mają super orientację w terenie, plus, jeśli trafimy na psa z pasją, nic z nim nie robimy (nie polujemy), zabieramy go tylko od święta do lasu np. na zbiorówki. To jestem pewien, że doprowadzimy go - Ogara do szewskiej pasji!!! Czyli przy pierwszej lepszej okazji pójdzie w długą. I wróci za jakieś 3-4 godziny. DB-Grzmilas

Autor: Kocisko  godzina: 08:48
ad Grzmilas i Łapacz Widywałem i jagdteriery które znikały za dzikami nawet na kilka godzin. Na polowaniu nie da się wszystkiego przewidzieć.i jak słyszę że ktoś oczekuje aby psy nie przekraczały lini miotu to......szkoda słów.Podobno takie są, białe kruki również....... Problem tkwi, moim zdaniem, w mentalności ludzkiej.większość znanych mi myśliwych?????oczekuje iż dobry pies to taki który ZAWSZE WSZYSTKO dobrze wykona i jest karny jak pruski rekrut..Tymczasem sami w łowisku, nie tylko na zbiorówkach zachowują się w sposób daleki od ideału.Robią to czego nie powinni(m.in przekraczają granice rewiru na który się wpisali) pudłują "na wyciągnięcie ręki" itd.Natomiast są święcie przekonani ze DOBRYM psom to nie ma prawa się zdarzyć. Na polowaniach wielokrotnie zdarzało się tak : pies wykonał pracę na 5 np znalazł postrzałka, czasem w sytuacji beznadziejnej zdawałoby się-wtedy uśmiech, protekcjonalne poklepanie psa i...koniec.Klejne polowanie, pies nie znalazł "100% trupa" temu samemu "koledze"-pogardliwe skrzywienie twarzy i częstokroć komentarz :%%%%%$#&^$#@!@^&. Mało kto ma psy które można z przekonaniem nazwać użytkowymi ale , o dziwo, niemal WSZYSCY uwazają się za psich ekspertów. Nie ma się co przejmować .Trzeba robić swoje i polować z psem którego przedewszystkim ma się DLA SIEBIE i ewentualnie dla sprawdzonych przyjaciół.

Autor: fuchsik  godzina: 09:11
ad. Kocisko Doskonale ujęłeś sedno polowania z psem. większość myśliwych nigdy nie miało psa i ma o nim mdłe pojęcie. To wina edukacji łowieckiej i martwych ustaw mówiacych o psach na polowaniu. Zanik cech użytkowych wynika własnie z braku wizji przyszłosci dla kynologii. Właśnie dlatego warto ratować ogary, gończe i inne rasy dla myśliwych. Myśle tu o użytku bo wygląd to jeszcze nie rasa. Pozdrawiam Fuchsik P.S. Podziwiam ludzi walczących o te piękne psy.

Autor: Kocisko  godzina: 10:07
ad fuchsik poluję wprawdzie z inną rasą ale zgadzam się że te psy warte są tego by przemierzac z nimi knieje.kto wie, może w przyszłości i ja do nich dołączę? kązdym razie GP był kontrkandydatem dla łajki przy zakupie. Ale ponieważ podzielam zdanie Grzmilasa iż nie są to psy predysponowane do pracy wszechstronnej -wybrałem to co mam:) Powodzenia wszystkim gończarzom.mam nadzieję że będzie mi kiedyś dane "..chwycić broń i polecieć za gonem..."

Autor: Grzmilas1  godzina: 15:38
Kocisko pomyśl o Ogarze. Na zdjęciu rodzice mojej:) Rączej (będziesz ją widział w akcji, oczywiście jeśli nie przesadzimy z C2H5OH) Czyli ŁOWNA n.n. i MIODUN Ogarusy (on już poluje u boku św. Huberta). Jeden z problemów rasy, to też niestety ich piękno.

Autor: Grzmilas1  godzina: 15:51
Kocisko pomyśl o Ogarze. Na zdjęciu rodzice mojej:) Rączej (będziesz ją widział w akcji, oczywiście jeśli nie przesadzimy z C2H5OH) Czyli ŁOWNA n.n. i MIODUN Ogarusy (on już poluje u boku św. Huberta). Jeden z problemów rasy, to też niestety ich piękno.

Autor: Kubczasty  godzina: 16:25
Grzmilas1 piękne te twoje polskie cudeńka :)) Darz Bór !

Autor: Grzmilas1  godzina: 16:39
To są Nie moje psy - z hodowli Ogarusy - K. Janiaka Ja mam tylko suczkę z tej hodowli. Suka (Rącza) do, której nie mam żadnego ale............ Pies marzenie:)

Autor: Grzmilas1  godzina: 17:14
OK! Koniec z kryptoreklamą;). Bobo bobo opisz nam jak to wygląda w Norwegii, Rosji! Bobo bobo bądź sobą;)!!!!!!!!!!!!!!!!! WAL!!!!! Czekamy. PS A może TY pierwszy spróbujesz odpowiedzieć na pytania, które sam zadałeś? Spojrzenie z boku na naszą kynologię, każdego z nas interesuje. PISZ CHŁOPIE!!!!

Autor: łapacz  godzina: 18:16
Kolego Grzmilas to że gnają to już pisałem :)) że to nie prawidłowe prowadzenie psa ,a moja ,,Gapa,, wracała po 30 min:)) no ale ? i masz racje Koledzy biorą psy i oczekują od nich max co wyczytali ,ale od siebie dają minimum tak więc przychylam się do tego ,,róbmy swoje,, a efekty będą mówić za nas :)) Pozdrawiam DB ps, no Kolego Bobo czekamy a jak Ty to widzisz ???? ale ze swojego ,,podwurka,, nie z Rosji :))

Autor: Grzmilas1  godzina: 18:20
Łapacz, znów nie skorzystałeś z Worda;( Ale co raz lepiej prawisz;) Bobo bobo z Rosji też!!!! :)

Autor: łapacz  godzina: 18:29
Grzmilas korzystałem przedwczoraj :)) ale z przyzwyczajenia zapominam pisać przez niego i pisze normalnie :(( ale się postaram :)) Pozdrawiam DB

Autor: Grzmilas1  godzina: 18:39
Łapacz zasługujesz na OGARA;) PRZEPRASZAM!!!!!

Autor: łapacz  godzina: 18:49
Nie przepraszaj Kolego miałem kiedyś i jak siąde kiedyś na d... to kto wie ale raczej będzie Gończy :)) Pozdrawiam DB

Autor: MAX-508  godzina: 18:57
Ad Grzmilas a w Jarach będą jakieś Ogary,żeby posłuchać?Będziesz startował? Mam 100km gdzieś to bym podjechał tylko nie pamiętam daty a kalendarz gdzieś wcieło przy sprzątaniu . To chyba jakoś teraz niedługo

Autor: canislupus4  godzina: 19:02
ad.Bobo bobo Zapewne z ogarami nie jest za dobrze jeśli chodzi o ich użytkowość (niestety),ale sądzę Kolego,że jeśli znajdzie się więcej takich pasjonatów jak Ty,czy Grzmilas to kiedyś polskie knieje będą rozbrzmiewać ich graniem i nie będzie to szczekanie na wiatr,czy gonienie w piętkę,ale doskonała robota tych pięknych psów-wszak do tego zostały stworzone i żal serce ściska,iż tak nie jest! Podziwiam Was chłopaki,przed Wami wielkie wyzwanie-życzę powodzenia i wytrwałości-co najmniej takiej jak dobry ogar podczas gonu!!! ;) DB canislupus4

Autor: Kocisko  godzina: 19:17
ad Grzmilas1 Ja o ogarze myślał nieraz.Zwłaszcza jak jeszcze wierzyłem w to że będę leśniczym i zamieszkam w Bieszczadach.................. Pewnie nie "grozi" mi już ani jedno ani drugie:( Ale polować z psami będę póki nóg starczy i tchu w piersi. I mam nadzieję że jeszcze zdążę i z ogarami "paznakomitsia":) Psy super-te z foto. Czekam na to wszystko z niecierpliwością.Zresztą ku zdziwieniu niejednego "myśliwego" że chce mi się jechać pół Polski aby "robić za nagankę". Ostatnio my próbowali sił z C2H5...... z Canisemlupusem4-jak widać żyjemy:) Coś naszykuję do tego(nie ma co ufać POSOCE że nas dobrze wyżywi:)

Autor: canislupus4  godzina: 19:22
ad.Kocisko Oj próbowali,próbowali-żyjemy i to jeszcze jak!!!Gwarantuje,że Marcin za kołnierz nie wylewa,chłop to do tańca i do różańca,no i oczywiście do polowaczki!!! ;))) Oj zazdroszczę ja Wam tych pędzeń!!! :( A wypijta tam i moje zdrowie!!! ;))) DB canislupus4

Autor: łapacz  godzina: 19:36
Oj Kocisko z tego co czytam wnioskuje że porządny z Ciebie chłop -ale Łajki ???? :)) a tak na poważnie , Bieszczady chciałeś nie ,,wyszło,, takie życie weź ogara ,a najlepiej parkę,albo trzy ,wyszkol i zobaczysz jak to jest :)) a drzwi już całkiem [ do Twojego domu] nie będą się zamykać :))Dobrze że jeszcze ktoś pamięta o tych psach no i że stara się z nimi polować może w przyszłości coś z tego będzie Pozdrawiam DB ps Grzmilas chyba działa :))

Autor: Grzmilas1  godzina: 19:50
Łapacz działam. Jeszcze raz przepędzę i będzie spiryt. MAX - Ciebie wezmę na zakąskę, czyli po meczu, (jeśli nie dzisiaj – to rano;) - - OGARA grającego usłyszysz tylko w miocie). DB-Grzmilas

Autor: Grzmilas1  godzina: 20:09
Kocisko - wystarczy wierzyc i chcieć i wszystko się spełni:) Mi kiedyś przyśniła się leśniczówka, taka, w której teraz mieszkam. Zresztą pogadamy jak się spotkamy, do miłego zobaczenia:)

Autor: Bobo bobo  godzina: 20:17
ad Grzmilas1 Postaram sie krotko, chodz to temat rzeka a raczej "bagno" Pytanie nr 1 Czy OP mozna jeszcze uwazac za psa mysliwskiego? Mozna ... i trzeba bo gdy tak nie bedziemy myslec to za dziesiec lat bedziemy mogli powiedziec .... tak mielismy Ogary "UZYTKOWE" .....kiedys!!!!!!!!!!!!!!!!!!. Tutaj szczegolna rola Klubu Ogara i Gonczego Polskiego aby jednak cechy uzytkowe rasy OP zachowac i utrwalac...chodz nie wiem czy mowie we wlasciwym kierunku....jak mowia po czynach ich poznacie ...ocencie sami. Pytanie nr 2 Dlaczego zaniechano prob pracy dla OP ????(chodzi o dawne proby pracy, nie o dzisiaj istniejace) Tago nie wiem ... chodz staram sie dowiedziec. Dzisiaj wymagania dotyczace uzytkowosci OP sa niskie.... smiesznie wyglada facet w dresie ktory na konkursie tropowcow prowadzi swojego psa po "karteczkach" , Pytam sie " kto kogo powiniem prowadzic"... po jakims czasie to cos do ogara z wygladu podobne staje sie reproduktorem , czy suka hodowlana i swinska krew jest juz w obiegu... taka sytuacja jest niedopuszczalna... niszczy rase!!!!! Konkurs tropowcow nie pozawala zwerifikowac cech uzytkowych opisanych we wzorcu, wiec po co taki wzorzec .... moze za jakis czas go zmienia??? Mysle ze dzieki nam do tego nie dojdzie!!!!!!!!!!!!!! Czemu OP w dziczych zagrodach wypadaja zle lub gorzej niz inne rasy??? Gdyz sposob pracy psow gonczych jest zdecydowanie inny niz pozostalych ras...( nie chodzi o to ze inne rasy sa gorsze...Bron Boze) OP jako pies gonczy musi poczuc cieply trop...musi sie "dolowic" rozgrzac a na to potrzebny jest czas i miejsce . Czy w zagrodzie te warunki sa spelnione ...nie!!!!!! Nalezalo by sie zastanowic nad probami pracy dla OP, takimi ktore pozwalaly by pokazac i ocenic sposob pracy ( podjecie tropu, gon, szybkosc, wytrwalosc tak jak to robia Rosjanie ,Norwedzy, Finowie czy Szwedzi ze swoimi gonczymi) Pytanie nr 3 Czy istnieja obecnie uzytkowe linie OP, ktore hodowle do nich naleza Tu odsylam kolegow do wypowiedzi Grzmilasa1 i Gonczarza Pytanie nr 4 Jesli polowac z OP, to jak i na co Powiem jak ja chce polowac z moimi psami w Norwegii, moje psy beda brane do przystawy z goczymi rosyjskimi, wiec mysle ze nauczycieli beda miec bardzo dobrych, a z nimi poluje sie od zajaca do niedzwiedzia...wierze ze pieski daja rade. Jak sie tu( w Norwegii) poluje z gonczymi? Bardzo prosto a zarazem bardzo ciezko...pies podejmuje cieply trop wpada w gon i teraz wszystko zalezy od mysliwego czy przewidzi i czy zdazy stanac na przesmyku zwierzyny.. czyli jednym slowem lzy , pot i cierpienie..ale to trzeba pokochac!!!!! ( to jesli chodzi o zajaca i lisa) na tych zwierzetach moje psy beda zbierac pierwsze szlify. Pytanie nr 4 W jakim kierunku idzie hodowla OP Idzie w kierunku kanapy i z tego sobie trzeba zdac sprawe...ile w Polsce jest pseudo hodowli ktore produkuja szczenieta jak chca i kiedy chca?.... nie pozwolmy na to!!!!!! Jak z tym walczyc? Podniesc wymogi hodowlane o obligatoryjne proby pracy..ktore stanowily by bariere nie do przejscia dla psow slabych i uzytkowo zdegenerowanych a takie dzisiaj sa uzywane w hodowli. Jesli chodzi o wymogi eksterieru , nalezalo by je zanizyc do wymaganej jednej wystawy i na tym koniec... bo uzytek najwazniejszy A dla tych co nie wiedza to wlasnie wspaniale cechy charakteru OP sa pochodna jego cech uzytkowych !!!!!!! Pytanie nr 5 Czy to prawda ze polskie lowiska sa za male jak na zasieg pracy OP O to pytam was koledzy!!!!! Jesli chodzi o polska kynologie to niech jej wymownym obrazem beda wlasnie pseudo Proby Pracy dla OP Sprobojcie znalezc wzorzec OP na stronie PZKwP lub cos o naszych rasach mysliwskich w PZL. Na portalu lowiecki... jest artykol o OP znanego hodowcy ktory stwierdza ze polowanie z gonczymi jest w Polsce zabronione i polowac jedynie mozna na lisy i zajace w gorach.....sa to bzdury tak przez wielu powielane, tylko nie wiem czy specjalnie czy z glupoty w "trosce "o rase DB-Lukasz

Autor: łapacz  godzina: 20:29
A no widzisz Kolego za dużo tego nie wiem Koledzy powiedzieli - głupoty piszą nie wiedzą jak ,,to ugryźć ,, :(( ale dobrze że zacząłeś i mamy jeszcze paru takich zapalonych Kolegów może z czasem się uda ,,pchnąć ,, temat do przodu i może da się rade ,, zarazić ,, jeszcze paru , a tym samym znów będziemy cieszyć się graniem ogarów w naszych łowiskach :)) Pozdrawiam DB

Autor: Kocisko  godzina: 21:25
ad canislupus4 Nie reklamuj mnie za mocno bo przereklamujesz:) Ano czasem człekowi potrza "zapomnieć" się........:) ad Grzmilas1 Pewnie że trzeba chcieć i wierzyć.M.in dlatego jeszcze mieszkam w tym kraju.Ciągle mam nadzieję na normalność....... Ciekawym bardzo tego co u Ciebie zastawia półki w piwniczce:) ad łapacz Gdybym tylko mógł mieć więcej psów to na pewno by tak było.. Przecież łajki najlepiej pracują "po krupnomu zwiru" w parach:) A tak na poważnie.Zapomniałem nazwiska tego gościa ale był taki ktoś , Polak, zapalony myśłiwy, postać historyczna.Polował z gończymi , pasjonowało go to.musiał wyjechać na wiele lat z kraju.Chyba do Turcji. Jak wrócił poszedł oczywiście na polowaczkę z ogarami. I jak usłyszał gon to rozpłakał się ze szczęścia że po tylu latach.....doczekał się...... Ubiłem w zyciu sporo zwierza, różnego, na różnych polowaczkach.Ale z biegiem czasu coraz więcej sytuacji odchodzi w zapomnienie, patrzy człowiek na ten czy inny łeb i ciężko odtworzyć jak to było, kiedy????? Ale pamiętam niemal każdą sytuację gdy ubiłem, zwierza spod psa. Móc usiąść koło świeżo ubitego dzika, pogładzić kudły zziajanego psa, wdychać rześkie powietrze przesycone cuchem zwierza, psa, słuchać walenia serca.....Dla takich chwil warto chodzić na polowaczkę.

Autor: łapacz  godzina: 21:38
Kocisko no to czujemy to samo :)) ja zawsze jak wracam z Londynu i wybieram się z kolegami na polowanie i coś padnie to tak jak bym się na nowo urodził :)) , a jak podkładam na zbiorowych to ganiam po tych górkach i potokach jak bym nie palił:)) i miał znowu 12 lat :)) Pozdrawiam DB

Autor: Bobo bobo  godzina: 21:44
Ogar chyba siedzi w kazdym POLSKIM MYSLIWYM ...tylko trzeba dac mu szanse!!!!!

Autor: łapacz  godzina: 21:50
:)) Trzeba dać mu szanse i pokazać w przyswajalny sposób i powinno być dobrze Pozdrawiam DB

Autor: Kocisko  godzina: 22:47
Czy nadal siedzi???? Trudno być tego pewnym patrząc na współczesnych "łowców". Teraz nade wszystko ceni się dobrą gwintówkę z optyką "nie znającą nocy" , wygodne auto i nęciska. I po cóż kłopot z psem??? A " w razie czego" może się ktoś znajdzie coby z pieskiem poszukać. Przy okazji można udzielić temu oledze z pieskiem kilku "cennych" rad jak układać psa. I z czystm sumieniem wraca się do domu. Dość powszechnie mówi się u nas:"Nie mam gdzie trzymać psa" jako powód nie polowania z psem. Około 70-80% znanych mi myśłiwych ma warunki do hodowania psa(zresztą wielu z nich ma psa, czasem kilka ale tzw."podwórzowych". Mało tego, większość znanych mi myśłiwych polujących z psami ma kiepskie warunki do hodowania psa ale kosztem różnych wyrzeczeń posiadają takowego. Czyli "chcieć znaczy móc". Ale po co się wysilać? Chwała wszystkim pasjonatom-tym od ogaró w szczególnośći!!!!!!!!!!!!!!!!

Autor: DZIADBOJ  godzina: 23:14
Nasz narodowy kompleks niższości daje o sobie znać nawet i w myśliwskiej kynologii.Wyobrażmy sobie np taka oto sytuację: przed snobkiem (że nie powiem juz:snopkiem) ,który jeżdzi nówką Land Cruiserem i ma blasera-też nówke i lornetke full wypas Zeiss stawiamy 2 psy,np posokowca i ogara (lub g. pol).... Co wybierze? Oczywwiście,że posoczka! Dlaczego? Z ogarem w Land Cruiserze?....lekki obciach... Od lat pokutuje w polskiej kynologii pochwała tego co obce. DB