Poniedziałek
20.11.2006
nr 324 (0477 )
ISSN 1734-6827

Psy myśliwskie



Temat: Integracja - Piotrków

Autor: dzikuu  godzina: 07:57
Ad. Maria - samo życie.

Autor: dzikuu  godzina: 10:32
Mialem ogromną ochotę wystawić sukę w Piotrkowie ale myślę sobie - znowu zrobi chwyt i będzie mi glupio, i drugiego psa mi zdyskwalifikują , i znowu żonie będę musiał tłumaczyć jak to jest , że wygrałem konkurs a psa mi zdyskwalifikowali. Nie mogła zrozumieć. No bo albo pies jest dobry i wygrywa , albo na tyle kiepski , że go dyskwalifikują dzikuu.

Autor: Tom90125  godzina: 13:19
Ad Maria Dokładnia tak było.Staliśmy razem przed sztuczną norą, i nie bardzo można było porozmawiać,tak głośno organizator ,,przeganiał " lisa waląc w blachy! Border terrier wypadł b. dobrze choć nie wiedzieć dlaczego, a zapewne właśnie dlatego(patrz wyżej) oceniono,że ma zbyt małą pasję i został wypędzony przez lisa??? Niestet wszystkie inne dobre psy nie przyzwyczajone do ,,specyficznej "nory mogły zachować się tak samo,więc o pasję Waszych pokaleczonych psiaków bądż spokojna Pozdrawiam i D.B. Ad .Mars. Bardzo miło było poznać Ciebie i przesympatyczną małżonkę.Pozdrowienia dla właściciela springer spaniela za złotówkę -moja córka do dzisiaj go opłakuje,i wypomina,że nie chciałem jej zrobić prezentu.

Autor: kurzel  godzina: 14:58
borderowi obsluga otworzyla tylko pierwsza zastawke po przepchaniu lisa do drugiego kotla (po cholere ja w ogole zamykali) i psina przypi.dolila cenmtralnie w zastawke myslac ze ma wolne ... taa mala pasja ... jak by jeden z drugim dostal lopata w glowe to tez by im sie wszystkiego odechcialo... zdrowko

Autor: Guzik  godzina: 15:07
Tak to już jest...:( Nie miałoby znaczenia zadaszenie nory, przeganianie lisów itd. na odpowiednim regulaminie, gdzie ludzie nie musza ingerować w "chodzenie" lisa, ani pracę psa. Guzik