|
|
Niedziela
30.11.2025nr 334 (7427 ) ISSN 1734-6827 Psy myśliwskie Temat: Szkolenie posokowca - farba Autor: Dolny Wiatr godzina: 13:35 Dawno tu nie zaglądałem, a przypadkiem natrafiłem na interesujący mnie temat. Popieram zdanie Augusta o "odwietrze śmierci". Wielokrotnie miałem z nim do czynienia i go opisywałem w swoich publikacjach. Generalnie sposoby układania posokowca zmieniły się w przeciągu 30 lat, kiedy to zacząłem opisywać metody pracy z posokowcem, oparte na moich doświadczeniach i na doświadczeniach osób od których pobierałem nauki w kraju i za granicą. Świat idzie z postępem, zmieniły się metody i sprzęt używany do pracy z posokowcem. Nauka na włóczkach, tropie zdrowej zwierzyny, sfarbowanych ścieżkach, są dobre na początkowym etapie układania, kiedy to uczymy posoka trzymania tropu osobniczego. Na dalszym etapie trzeba dać sobie spokój z farbą i przejść na zakładanie ścieżek tylko i wyłącznie na butach tropowych. Używane do ich zakładania racice pochodzą z ustrzelonej zwierzyny i zawierają element adrenaliny czy "odwiatru śmierci". Gdy pies będzie wypracowywał takie ścieżki, to można zacząć używać go w łowisku. Podkreślałem, że ważne są pierwsze prace zakończone sukcesem, a więc takie po których pies dochodzi do martwej sztuki, czy jak pisze August, kiedy pies dochodzi do patrochów po podniesionej sztuce. Potem to już tylko praktyka w łowisku. Posokowiec musi pracować, a nie być w lesie kilka razy w roku. Z czasem dorobicie się "profesora", który będzie szedł kilometrami za sztuką z "odwiatrem śmierci", a olewał trop z dużą ilością farby, ale bez szans na dojście zwierzyny. Życzę Wam dorobienia się tak skutecznego posokowca jakim był m.in. Gucio Augusta. |