|
|
Poniedziałek
22.07.2013nr 203 (2913 ) ISSN 1734-6827 Dyskusje problemowe Temat: Polowanie, a prawo własności. Autor: Rolnik godzina: 11:03 J 60 zapmniałeś o stronie kosztowej ,,ekonomii" i szybko wyczerpałeś repertuar. DB Autor: J 60 godzina: 11:58 Nie zapomniałem, tylko nie wpisałem cdn. Sądzisz, że dowiem się od tych spod sklepu o "ekonomi" w ich gospodarstwie? Boję się, że nie. Takich jak oni jest 95% na wsi i na rozmowy z prawdziwymi rolnikami musisz poczekać, lub sam napisz o sobie, a ja opiszę panujące realia u moich bohaterów z zajęciami praktycznymi zainteresowanych tematem - na miejscu. Wolał bym bez uszczypliwych uwag ze strony "rolników" i Rolników, twierdzeń typ : "Nie, bo nie", "Nie znacie się", "Zostań rolnikiem, jak uważasz, że mają dobrze" itp. Może jakieś dowody na brak kredytów preferencyjnych, dopłat bezpośrednich, podatków naliczanych od wartości kwintala żyta, które chłop - radny ustanawia na poziomie 50% wartości rynkowej były by argumentem? Jak zauważyłeś - nie robię osobistych wycieczek w kierunku kogokolwiek na tym forum i tym samym nie czuję się zobowiązany odpowiadać na wszystkie pytania nie zadowolonych z treści moich wpisów. Nie otrzymałeś ode mnie propozycji zostania szewcem i zamieszkania w 30-to metrowym mieszkaniu w bloku. Ja, natomiast bardzo poważnie podejdę do tematu przejęcia nierentownego gospodarstwa, do którego jakiś "rolnik" nie ma już z czego "dopłacać". O tym jednak nie chcę rozmawiać w tak szerokim gronie. Obyś nigdy nie zaznał klęski nieurodzaju, chociaż słyszałem nie jednokrotnie, że urodzaj, to też klęska. /to nie było złośliwe/ Autor: drago godzina: 12:34 jeżeli ma się serce, głowę,potrzebę wolności,/zależną od NATURY,/ wizję gospodarstwa, to fajna idea.../i zapas w ogródku,koniecznie../ A klęsk nieurodzaju było "trochę"- 2000 susza 70% strat w zasiewach...2001 deszcze od 17.08 do pażdziernika,kaszana.....2003 susza 50-100% strat w zasiewach itd.. Fajnie być rolnikiem.../trochę z goryczą,ale mimi wszystko- warto/ Urodzaju, a raczej normalnych lat mniej, duuuużo mniej..to naprawdę ciężka,znojna praca, której efekty w nieprzewidywalnej mierze zoleżne są od....Boga?... DB...i powodzenia w zamierzeniach... Autor: Rolnik godzina: 13:12 J60, pomyśl o ulgach inwestycyjnych, o strefach ekonomicznych, o funduszu aktywizacji zawodowej, policz utrzymanie administracji we wszystkich słusznych słuzbach i nie tylko, o emeryturach i rentach dla gostków po paru latach pracy, o ekranach dźwiękochłonnych o róznych strażach itp, a na końcu porozmawiamy o okradaniu budżetu przez chłopów. db Autor: J 60 godzina: 14:03 Trudno się z Tobą nie zgodzić. - Przerost administracji na każdym szczeblu. (Kto obsadza obecnie wszystkie Agencje Rolne Skarbu Państwa?i czy wszystkie są potrzebne?) - Skąd biorą się odwieczne przystawki rządzących? PSL miało "po drodze" z PZPR, SLD, ma z PO. Następne rozdanie pokaże czy z PiS znajdą wspólny mianownik). Jak myślisz - w terenie w większości przypadków PSL rządzi z PO, czy PiS? - Na Fundusz Aktywizacji Zawodowej płacą przedsiębiorcy, a "pomoc" im niosą Powiatowe Urzędy Pracy - tak niezbędne, jak u Was stonka w ziemniakach. Sprawdź dla ciekawości, z jakich obszarów Polski wywodzą się pracownicy PUP-ów i komu, poza sobą pomagają ? Nie znajdziesz na tym forum mego wpisu o chwaleniu sposobów rządzenia nam Jaśnie Panujących, a jeśli kiedyś znajdziesz, to będzie to żart, lub kpina z mojej strony. Nie podoba mi się nie równe traktowanie "szewca" i "rolnika". Łatwiej było by "szewcom", gdyby ich partia PSS (Polskie Stronnictwo Szewskie) miało 5,001% poparcia, ale nikt tak "butów nie zdziera". Ps Pytania bez punktów : - Powiedz mi, czy wszyscy Twoi sąsiedzi porający się uprawą roli zasługują , by nazwać ich rolnikami? Autor: bogdan1961 godzina: 14:22 Drogo, oj bardzo drogo, napisał ,,to naprawdę ciężka,znojna praca, której efekty w nieprzewidywalnej mierze zoleżne są od....Boga?...” To mnie zaciekawiło. Od razu piszę, że miastowy jestem i się nie znam stąd ta ciekawość. Co zależy od Boga to zostawmy Bogu a co od rolnika to chętnie poczytam. Czy szanowni forumowi rolnicy / m.in. rolnik, drago / mogliby mi poniższe objaśnić? Rolnik ma 30 hektarów pola. Żeby nie było, że monokultura itd. to na 20 sieję kukurydzę a na 10 pszenicę. Ciekawi mnie czas pracy i wysiłek włożony w tą uprawę? To ta nieszczęsna Ciężka, znojna praca…. Proszę podać czynność i czas pracy na jej wykonanie: Styczeń: czynność ……………………………..……………………………………………….. ilość godzin/dni…………. Luty: czynność …………………………………………………………………………..………….. ilość godzin/dni……….. Marzec: czynność …………………………………………………………………………………….. ilość godzin/dni……….. Kwiecień: czynność ……………………………………………………………………………….. ilość godzin/dni……….. Maj: czynność ………………………………………………………………………………..……….. ilość godzin/dni……….. Czerwiec: czynność ……………………………………………………………………………….. ilość godzin/dni……….. Lipiec: czynność …………………………………………………………………………………….. ilość godzin/dni………….. Sierpień: czynność ……………………………………………………………………………….. ilość godzin/dni……….. Wrzesień: czynność ……………………………………………………………………………….. ilość godzin/dni……….. Październik: czynność …………………………………………………….……………….. ilość godzin/dni……….. Listopad: czynność ……………………………………………………………………………….. ilość godzin/dni……….. Grudzień: czynność ……………………………………………………………………….…….. ilość godzin/dni………. To chyba, żadna tajemnica??? Ja po prostu zanim zostanę rolnikiem chcę poznać tą znojną pracę? Autor: Lesław godzina: 14:59 Coście uczepili sie rolników z niewielkim areałami ? Bardzo wielu rolników z takim areałem nie narzeka na to iz nie ma prawa do polowania na swym gruncie, nie narzeka że stoi ambona czy zwyżka, że naganka przejdzie w trakcie zbiorówki, że nie może dogadać sie na zabezpieczenie pól, czy tez nie może dogadać sie co do odszkodowań. Doskonale wiemy że nawet jak wejdzie zmiana w prawie dotycząca związania prawa własności z własnościa gruntu to będzie jak tu proponowano od 100 ha w zwyż, ja stawiam od 300 w zwyż. To nie my mamy problem, problem mają obszarnicy i właściciele latyfundiów. Autor: Broxen godzina: 18:25 Strasburg: włączenie prywatnej ziemi do obwodu łowieckiego nie narusza prawa własności. Brak możliwości wyłączenia terenu prywatnego z obwodu łowieckiego, w ramach którego gospodarowanie zasobem zwierzyny łownej prowadzone jest przez miejscowe koło łowieckie, nie narusza prawa do poszanowania własności – uznał Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku Wielkiej Izby z 4 października br. Skarga w tej sprawie została wniesiona przez obywatela Francji, który jest właścicielem nieruchomości gruntowej wchodzącej w skład administracyjnie wytyczonego obwodu łowieckiego. W obwodzie tym działa koło łowieckie, które zostało obowiązkowo powołane do życia na podstawie obowiązującego ustawodawstwa i którego zadaniem jest gospodarowanie zasobem zwierzyny łownej na tym obszarze. Zgodnie z literą francuskiego prawa skarżący mógł wnieść o wyłączenie jego działki z obwodu łowieckiego, jeżeli z powodów etycznych sprzeciwia się polowaniu. Skarżący jednakże umotywował swój wniosek tym, iż Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok, zgodnie z którym brak jest uzasadnienia dla obowiązkowego przystępowania właścicieli ziemskich do kół łowieckich. Skarżący utrzymywał, iż taka sama możliwość powinna przysługiwać małym i średnim właścicielom ziemskim, a jej brak narusza prawo do poszanowania własności (art. 1 protokołu nr 1 do Konwencji o prawach człowieka) w związku z art. 14 Konwencji (zakaz dyskryminacji). Zdaniem sądów krajowych, system kół i obwodów łowieckich, gwarantując małym i średnim właścicielom możliwość wystąpienia z koła łowieckiego ze względu na swe przekonania, wystarczająco chroni ich prawa podstawowe. Trybunał przychylił się do stanowiska sądów krajowych. W swym wcześniejszym orzecznictwie w sprawach łowieckich Trybunał stwierdził naruszenie prawa do poszanowania własności i proporcjonalności jedynie dlatego, iż spośród kategorii wszystkich właścicieli ziemskich jedynie właściciele niewielkich obszarów nie mogli sprzeciwiać się polowaniom na swoim terenie z powodów światopoglądowych. Francja zmieniła zaskarżone przepisy prawne, zatem nie można mówić o dalszym naruszaniu Konwencji z tego powodu. W świetle prawa francuskiego, natomiast, w dalszym ciągu jedynie właścicielom dużych terenów łowieckich przysługuje prawo do niewłączania ich nieruchomości do publicznego obwodu łowieckiego w celu zachowania prawa do wyłączności polowań na swym obszarze i samodzielnego gospodarowania zasobem zwierzyny łownej na nim obecnym. Trybunał uznał, iż taka regulacja nie wychodzi poza margines uznania przysługujący państwom-stronom Konwencji w sferze prawa łowieckiego. Właściciele niewielkich terenów, które zostają włączane do obwodu łowieckiego, tracą jedynie prawo do wyłączności polowania na swym terenie, zyskując w zamian członkowstwo w kole i prawo do polowania w całym obwodzie łowieckim. Zdaniem ustawodawcy francuskiego, taka regulacja prawna pozwala na lepsze zarządzanie miejscowymi terenami leśnymi, a Trybunał ze swej strony – w myśl zasady pomocniczości – odrzucił możliwość tak daleko idącej ingerencji w politykę łowiecką prowadzoną na szczeblu krajowym. Tak wynika z wyroku Trybunału z 4 października 2012 r. w sprawie nr 57412/08, Chabauty przeciwko Francji. Artykuł pochodzi z programu System Informacji Prawnej LEX on-line Autor: WIARUS godzina: 18:36 Broxen Są i inne orzeczenia Strasburga (www.lex.pl/czytaj/-/artykul/strasburg-wlasciciel-nie-musi-pozwalac-na-polowania-na-swoim-terenie) oraz poglądy prawników ZG PZŁ. (www.lowiecpolski.pl/index.php?p=Prawnik&nr=201209&o=199) w tej sprawie. Darz Bór!!! Autor: Broxen godzina: 18:52 Wiarus Ok, znam to wskazywane przez Ciebie też. Czytając choćby tylko te dwa orzeczenia można sobie wyrobić pogląd na sprawę w prowadzonej dyskusji bez zbędnych emocji. Co do "opinii" prawników ZG ... no coż, pisać każdy może. Autor: WIARUS godzina: 18:55 Piszesz, więc każdy może ! Jeden lepiej, drugi trochę gorzej ;-) Autor: Piotr Gawlicki godzina: 20:31 Wyrok Trybunału w oryginale Autor: WIARUS godzina: 21:29 Po niemiecku (hudoc.echr.coe.int/sites/fra/pages/search.aspx?i=001-113049) Darz Bór!!! Autor: J 60 godzina: 22:17 Podziwiam Twój optymizm Bogdanie 1961. Nie otrzymasz odpowiedzi, jaka by Cię satysfakcjonowała, bo powiedzenie, że "Chłop śpi, a mu rośnie" nie wzięło się z powietrza. Jeśli się mylę, to zapewne rolnicy forumowi mnie poprawią. Przy wymienionym przez Ciebie areale i podanym w uproszczeniu obsiewie, - bo wiesz, że nie corocznie sieje się, lub sadzi to samo na tym samym polu - w 30 dni ( trzydzieści) można obskoczyć wszystko. Do tego nikt się nie przyzna, a na pewno nie poda Ci szczegółów. Na szczęście znajdziemy to wszystko w internecie i :) pod sklepem wiejskim. Ja, jako totalnie zielony w temacie dodam od siebie, że za 30 ha rolnik otrzyma od 15 do 24 tys złotych polskich dopłat bezpośrednich. Nawozić, siać, kosić, młócić i sprzedawać nie musi. Pomniejszmy to o KRUS - 1200 zł za rok i porównajmy z szewca pracą: Szewcem, zakładając, że księgowość zrobi mu ciocia Jadzia - zapłaci rocznie ZUS-owi złodziejowi 12 600 zł. Przy 10 zł za zelówkę (zakładam, że nikt w biedronce obuwia nie kupuje po 9,99 zł. 630 zelów, co daje 1,73 szt dziennie z sobotami i niedzielami. Aby zarobić 1 200 miesięcznie brutto - kolejne 120, a to razem 5,3 (zelówy na dobę), od tego podatek 18% (216zł). Szewc ma prawie 1000 zł dochody miesięcznie. ............................... . Cdn. |