|
|
Środa
01.07.2026nr 182 (7640 ) ISSN 1734-6827 Dyskusje problemowe Temat: Koła Łowieckie bez dzierżaw obwodów łowieckich Autor: August godzina: 11:31 Robert to Twoje stwierdzenie ; Czyli też byłoby to "koło wzajemnej adoracji" to clou tej dyskusji . Szukanie obwodu gdzieś tam w Polsce to aberracja - może to próba zbyt mikra - dwa koła dla uogólnień - ale z obydwoma miałem całkiem sporo do czynienia . Jezus naucza, że prawdziwa adoracja to oddawanie czci Bogu „w duchu i prawdzie’’. Stwierdzam - koło zdominowane przez osoby przyjezdne niezwiązane z lokalną społecznością mija się z celem ich tworzenia. Będąc w prawdzie i zgodnie z duchem - to ich celem i istotą jest zrównoważone zarządzanie populacjami dzikich zwierząt. No i szczególnie to co dziś ważne to łagodzenie konfliktów na linii rolnik - leśnik. Tylko lokalne struktury pozwalają myśliwym na bieżąco reagować na potrzeby rolników i nierzadko leśników związanymi ze szkodami łowieckimi . To co powyżej wyprodukowała moja klawiatura kompa ma się ni jak do w/w kół - na ich terenie ‘’kwitnie ‘’ wręcz kłusownictwo . Kłusownictwo nie w tym rozumieniu że adorujący się członkowie tego koła nie podglądają co w bagażniku. Tam każda łowiecka ku*wa z ościennych kół jedzie jak po swoje. Mam bliskiego kolegę rolnika ‘’obszarnika’’ i ja go nawet rozumiem . Tym miastowym z ‘’wawki ‘’nie odpuści za szkody nawet złotówki za to z lokalnymi strukturami graniczącymi z ‘’wawkom ‘’- to się nie pieniaczy . Taką namiastką przereklamowanych - kultywowanie tradycji łowieckich - to jedynie zbiorówki. |