Czwartek
10.09.2026
nr 253 (7711 )
ISSN 1734-6827

Dyskusje problemowe



Temat: Ograni na życzenie

Autor: August  godzina: 11:43
Renegacie! No nie to znowu Ty ... Słucham tych Twoich tyrad i nie mogę wyjść z podziwu. Pozujesz tutaj na drugiego Orwella, serwując nam popisy literatury zaangażowanej – tak głęboko splecionej z polityką, że aż strach. Pięknie obnażasz totalitaryzm w płomiennej obronie demokratycznego socjalizmu. I choćby za samą rzutkość Twojego umysłu należą Ci się brawa. Koncepcja, by te mityczne 700 metrów (plus 50 metrów Dantego z doliczonym marginesem błędu) pacyfikować pułkownikiem z pałą – rodem z najgłębszych rezerw Ludowego Wojska Polskiego – wydaje się po prostu genialna w swojej prostocie.Pozwól jednak, że na wstępie brutalnie zweryfikuję tę Twoją bajkę o rzekomej sile rażenia polskich rodzin myśliwskich. Dzisiejsza polityka doprowadziła nas do czystej paranoi, w której trzej rodzeni bracia potrafią mieć cztery diametralnie różne poglądy. Sugerowanie, że środowisko łowieckie dysponuje milionową potęgią głosów wyborczych, to publicystyczny odlot. Ty chyba z góry przyznałeś każdemu myśliwemu Kartę Dużej Rodziny w wersji premium. Wizja jest iście sielankowa: on poluje i płodzi, ona rodzi, a PKB rośnie. Tylko prosta matematyka bezlitośnie niszczy ten mit. Przy około 100 tysiącach polujących „ogierów”, każda z ich partnerek musiałaby wydać na świat minimum ośmioro dzieciątek, żeby ten Twój milionowy elektorat w ogóle się zsumował. Wypowiadasz się tutaj na każdy temat, ale ostatnio zachowujesz się jak klasyczny pies ogrodnika – sam nie zje, a drugiemu nie da. I wcale nie chodzi o to, że ktoś rzekomo depcze Twoją świętą ziemię (którą Twoja rodzina odziedziczyła jeszcze z łaski komunistycznej reformy rolnej). Bądźmy szczerzy: Tobie wystarczy, że ktoś zostawi flintę na miedzy, a od razu staje się w Twoich oczach mile widzianym spacerowiczem. Dlaczego? Bo przecież kulturalny spacerowicz nie zostawia po sobie butelek po wódce i piwie. Ale i tutaj masz swojego asa w rękawie. Taki „spacerowicz” z dubeltówką nie strzela przecież do wałęsających się drapieżników – tych uciekinierów, którzy czmychnęli w łowisko prosto spod wiejskiej budy albo z babcinej kanapy, gdzie przed chwilą pili mleko z miski. Jeśli temu krytykowanemu modelowi czegoś brakuje, to wyłącznie zachodnioeuropejskiego, niemieckiego sznytu cywilizacyjnego. A konkretnie tego, co za Odrą kryje się pod dumnym pojęciem „zielonej matury” (Grünes Abitur). Dla Twojej wiadomości: to potoczne określenie państwowego egzaminu łowieckiego (Jägerprüfung). Jego pomyślne zdanie jest warunkiem absolutnie koniecznym do uzyskania niemieckiego prawa jazdy myśliwskiego (Jagdschein). Nazwa nie jest przypadkowa – nawiązuje do tradycyjnego egzaminu dojrzałości, ponieważ poziom trudności, ogrom wymaganej wiedzy oraz prestiż związany z jego zaliczeniem są tam gigantyczne. W Niemczech jest obecnie około 460 tysięcy posiadaczy ważnego Jagdschein. Statystyki jasno pokazują, że właśnie dzięki wspomnianemu prestiżowi liczba ta stale rośnie – w ciągu ostatnich 30 lat zwiększyła się o ponad 40%. Trudno oczywiście jednoznacznie zdefiniować, jaka część z nich faktycznie biega po lesie, a jaka opłaca składki wyłącznie po to, by dla prestiżu bywać w elitarnych, zamkniętych klubach dla myśliwych. Taki salonowy łowca, gdy raz na kilka lat naszpika kieszenie euro, jedzie do Polski, by pozyskać jelenia szlachetnego. I tu ciekawostka: to jedyny gatunek z grupy zwierzyny grubej, którego w Polsce pozyskuje się więcej niż w Niemczech (ponad 100 tysięcy sztuk u nas w porównaniu do około 75–80 tysięcy u sąsiadów). To właśnie ten rygorystyczny system sprawia, że niemieckie środowisko łowieckie cieszy się realnym szacunkiem społecznym. Myśliwy jest tam postrzegany przede wszystkim jako wyedukowany przyrodnik i strażnik ekosystemu. Niestety, u nas – również przez takich teoretyków jak Ty, Renegacie – wciąż kojarzy się głównie z kimś, kto po prostu „zostawia flintę na miedzy”.

Autor: Palec  godzina: 11:51
Generał Gadaniny, ma zawsze rację - i tak się umówmy i tak ma być - na wieki wieków amen. ;))

Autor: August  godzina: 11:55
I Maryja zawsze Dziewica na wieki wieków amen.