|
|
Środa
21.10.2026nr 294 (7752 ) ISSN 1734-6827 Dyskusje problemowe Temat: Skarga do TK na zakaz dzieci na polowaniu Autor: Onufry wuj godzina: 03:15 Domisiu... Monochromatyczny jesteś. Piszesz, że nie wolno deprawować dzieci zbokom w czarnych sukienkach. Gdy zboki deprawujące dzieci zakładają sukienki w różnych kolorach (www.lowiecki.plhttps://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1515338310165377&id=100050676660633) Autor: August godzina: 09:32 Szczujnia portalowa . (www.lowiecki.plhttps://polskieradio24.pl/artykul/3675124,tusk-reaguje-na-afere-w-klodzku-w-tle-kontrowersyjne-zdjecie) Autor: Onufry wuj godzina: 10:56 Auguście, dzięki za ukazanie szczerych i wiarygodnych słów herszta waszej ferajny, które przekonują każdego.... który nie potrafi ani liczyć, ani myśleć, chłe chłe chłe... Kierownik nawija tępym lemingom, że miał tego dnia wykonanych tysiące takich zdjęć, jakie miał z łoną skazaną za udział w seksualnym krzywdzeniu dzieci i zwierząt KałOską aktywistką z Kłodzka. I że to osoba zupełnie przypadkowa, kierowniku ani jego funfeli Wielichowskiej, ani żadnemu prominentnemu KałOwcu nieznana, nie wiedział kierownik - fujara z kim go focą. I wuj może by uwierzył, nawet po wzięciu poprawki na to, że Tusk notorycznie łże, gdyby cosik się w rachuneczkach nie zgadzało.... Ten obściskujący się z typiarą osobnik to (niestety...) premier. A premiera, nawet takiego jak łon, chroni się przed atakami terrorystycznymi. Zanim dopuszczą nieznaną osobę do bezpośredniego kontaktu fizycznego z premierem na odległość między tuszami poniżej 1 cm - to musi być taka NIEZNANA osoba porządnie przetrzepana - czy nie ma ukrytego sztyleciku, mikroskopijnej ampułkostzykawki z neurotoksyną czy innym polonem, itp. Takie sprawdzenie to co najmniej kilka minut przed każdą focią Czyli - max. ok. 10 fotek na godzinę, max 240 fotek na dobę. I to przy założeniu, że premier w trakcie sesji zdjęciowej z nieznanymi (NIEZNANYMI, chłe chłe chłe) osobami nie jadł, nie usiadł, nie sikał ani nie czarzaścił. A ten mistrz łgarstwa pieprzy, że takich fotek było w ciągu jednego dnia tysiące 🤣🤣🤣🤣🤣 I lemingi augustowskie uwierzyły 😅 Dotąd myślałem, że największe zdolności rozciągania czasu miały KałOskie konowały, dyżurujące po 72 godziny na dobę. Jednak kierownika KałOstwa nikt nie przebije 😆 Autor: domiś2 godzina: 11:05 cyt "Monochromatyczny jesteś. Piszesz, że nie wolno deprawować dzieci zbokom w czarnych sukienkach." Ciotka Onufriewa ma rację, więc przepraszam za swe wielkie niedopatrzenie. Uważam, że tym w sukience fioletowej (purpurowej lub amarantowej) z firanką na grzbiecie, pierogiem na łbie oraz karniszem w ręce, też nie wolno. Oby TK zajął się bezpieczeństwem dzieci i prawami rodzica nie tylko na polowaniu, co jest tematem tego wątku! Autor: Onufry wuj godzina: 13:13 Domisiowo droga... Wuj nie wie, w jakiego koloru i kroju sukienki ubierają się pełoskie zboki podczas krzywdzenia dzieci. Domisiowa wie to lepiej, ale wuj nie jest ciekawy. (www.lowiecki.plhttps://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/przypadki-pedofilii-w-koalicji-obywatelskiej-opublikowano-liste-dzialaczy/) Wuja interesuje tylko to, by wylęgarnię pełoskich zboków zdelegalizować. Autor: starzec godzina: 18:19 Uprasza się usilnie o nieumieszczanie wpisów niezwiązanych z tematem i przeniesienie się z tym propagandowym bełkotem do HP. Nie przenoście tego bagna do każdego możliwego tematu. Autor: starzec godzina: 20:01 Trzymając się tematu, jeśli to co napisał bfgj, że powodem wprowadzenia zakazu dla < 18 lat było to aby zapobiec zmuszaniu młodych ludzi przez ich rodziców do chodzenia na polowania to byłoby to kuriozalne. I na tej podstawie możnaby zakazać wszystkiego. Od uczestnictwa w różnych hobby, przez obrzędy religijne do aktywności społecznych. Już nie wspomnę o tym, że dość często rodzice zmuszają dzieci do jed-enia, mycia zębów i nauki. I jaki zakaz wprowadzić w tych przypadkach? Nie chce mi się teraz tego sprawdzać co było w uzasadnieniu do wprowadzenia tego zakazu i przepisu karnego, ale z tego co pamiętam to argument był taki, że samo przypatrywanie się polowaniu źle wpływa na psychikę czy rozwój dziecka. Tylko, że żaden kraj na świecie nie podziela tych poglądów bo poza Polską nie ma chyba nigdzie takiego zakazu. Co więcej w rozwiniętych krajach europejskich 14 czy 15latkowie mogą sami polować. Czyli te polskie rozwiązania są zupełnym wyjątkiem w skali całego świata. Autor: bfgj godzina: 21:47 Autor: starzec Data: 21-10-26 20:01 przypatrywanie się polowaniu źle wpływa na psychikę czy rozwój dziecka. Tylko, że żaden kraj na świecie nie podziela tych poglądów Podziela. Te poglądy podziela wiele krajów rządzonych przez lewicę Przyjrzyj się prawodawstwu innych krajów gdzie prawodawstwo broni dziecko w sposób absurdalny i to w przypadkach o wiele delikatniejszych niż polowanie. Przyjrzyj się prawu Norwegii , Danii , czy Szwecji a nawet USA gdzie może być odebrane prawo do wychowania dziecka za przewinienia o wiele mniejszej wagi niż oglądanie zabijania zwierząt. Dlaczego nie ma tego zakazu w stosunku do polowań? Ponieważ te kraje mają bardzo silne lobby myśliwskie i lewica nie daje rady tego przeforsować. A bardzo chce. W Polsce lobby myśliwskie są bardzo słabe. Wystarczy spojrzeć na domisiów którzy popierają lewicę która chce likwidacji polowań Politycy od których zależy prawo boją się przyznawać że są myśliwymi Więc jak będą bronić myślistwa skoro sami boją się przyznać i ściemniają że są myśliwymi a polują tylko z aparatem fotograficznym. Głosujcie na lewicę tak jak domisie to sami nie będziecie polować , albo ten wiek po którym będziecie mieć prawo uczestniczyć w polowaniach wydłużą z 18 lat do 100 lat. U nich wszystko możliwe. Skoro czarzasty może udzielać ślubu i wetować ustawy to może także podpisać za prezydenta ustawę o zakazie polowań. A co. I jeszcze będzie miał poparcie na tym forum , że zabronił polowań. A kto domisiom zabroni? Autor: August godzina: 22:35 Wbrew modnym ostatnio opowieściom z mchu i paproci, w których za każdym proekologicznym przepisem stoi groźne widmo „lewackiego dyktatu”, rzeczywistość polityczna Europy wygląda zgoła inaczej. Jeśli ktoś uważa, że to europejska lewica trzęsie kontynentem i narzuca wszystkim miłość do zwierzątek, to najwyższy czas na powrót do rzeczywistości. Dziś na mapie Europy lewicowe czy socjdemokratyczne ugrupowania w koalicjach rządowych to gatunek niemal tak rzadki jak żubr na pustyni – realne współrządzenie ostało się w zasadzie jedynie w Hiszpanii, Danii, Albanii i... no tak, w Polsce. Resztą kontynentu niepodzielnie rządzą chadecy, liberałowie i twarda prawica. Ale przejdźmy do ulubionego straszaka rodzimych pasjonatów strzelania do zwierzyny, czyli całkowitego zakazu udziału dzieci w polowaniach. Wokół tematu narosła legenda, że to perfidny zamach lewicy na tradycyjne wartości. Cóż, aby obalić tę piramidalną bzdurę, wystarczy elementarna umiejętność czytania ze zrozumieniem i rzut oka na wyniki głosowania w Sejmie z marca 2018 roku. To wtedy – uwaga, werble – w czasach głębokich rządów Prawa i Sprawiedliwości, ta rzekomo „lewicowa” poprawka przeszła gigantycznym, ponadpartyjnym konsensusem. Przeciwko ciąganiu maluchów na krwawe pokoty zagłosowali ramię w ramię posłowie PiS-u, Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej oraz PSL-u. Prawdziwy festiwal prawicowo-centrowej jednomyślności! Wyszło więc na to, że w 2018 roku Jarosław Kaczyński i Grzegorz Schetyna musieli na jeden dzień zostać „tajnymi marksistami”, bo to ich formacje zabetonowały ten zakaz w ustawie. Jedynymi obrońcami zabierania dzieci na łowy okazał się wtedy ruch Kukiz'15 oraz garstka posłów-myśliwych z PiS, którzy widocznie pomylili dyscyplinę partyjną z instynktem łowieckim. Oczywiście lobby myśliwskie robi dziś wszystko, by cofnąć czas, ale na drodze stoi im koalicja „Niech Żyją!” (zrzeszająca m.in. Pracownię na rzecz Wszystkich Istot, WWF Polska czy Greenmind), której skuteczności w lobbingu może pozazdrościć niejeden zawodowy dyplomata. Co ciekawe, ta rzekoma „polska anomalnia” zaczyna kiełkować w głowach globalnych urzędników. W styczniu 2026 roku nawet Komitet Praw Dziecka ONZ (UN CRC) oficjalnie zakwestionował dopuszczanie nieletnich do biegania po lasach z bronią palną, wzywając do tablicy Hiszpanię. I tam, zamiast „wszechpotężnej lewicy”, raporty dla ONZ przygotowywała lokalna partia PACMA oraz tamtejsze platformy obrony praw dziecka. Podsumowując: jeśli ograniczenie dzieciom kontaktu z patroszeniem jeleni to „sprawka lewicy”, to polski Sejm z 2018 roku musiał być najbardziej lewicowym parlamentem w historii wszechświata. A fakty są proste – to był ''rzadki moment zdrowego rozsądku'', pod którym podpisała się niemal cała polska prawica i centrum. |