Piątek
19.07.2013
nr 200 (2910 )
ISSN 1734-6827

Strzelectwo



Temat: MISTRZOSTWA POWSZECHNIAKÓW

Autor: skaflok  godzina: 10:41
ad psosin Widzę, że nikt nie zna psychologa sportu od strzelectwa ani nie podejmuje tematu. Też nie mogę takiego znaleźć a uważam tak jak Ty, że od pewnego poziomu wyszkolenia technicznego problem leży w głowie. Ja też jestem przykładem strzelca ze słabą głową (do gorzały również) więc wiem co piszę. Z dzisiejszego punktu widzenia to robiłem głównie hałas na strzelnicy. DB skaflok P.S. Może uda mi się namówić kolegę psychologa od ....innych spraw żeby poszerzył specjalizację. Dam znać jakbyco.

Autor: mathias  godzina: 10:54
Skaflok , Miałem kiedyś do czynienia z takim psychologiem , kiedy drużyna przygotowywała sie do finału Ligi. Faktycznie rezultaty sa , niemniej potrzebnych jest naprawdę kilkanaście/dziesiat sesji , żeby skutek był namacalnie widoczny. Dwa , trzy spotkania niczego nie zmienią. Przede wszystkim zależy to od psychiki każdego zawodnika. Często obserwuję zawodników , którzy na treningach regularnie "czyszczą" a na zawodach dostaja "małpiego rozumu" i robią żenujące błędy. Tym wieksze im wyższa jest stawka /ranga zawodów. Po osiagnieciu pewnego poziomu technicznego opanowanie jest tym co najtrudniej dopracować. Pozdrawiam DB