|
|
Poniedziałek
08.02.2010nr 039 (1653 ) ISSN 1734-6827 Wiedza i edukacja Temat: Rolnik-problem (NOWY TEMAT) Autor: prof. dr WIKTOR WEKTOR godzina: 08:18 Witam. Moi koledzy z zaprzyjaźninego koła mają pewnien problem z rolnikiem,który ma 50 ha rzepaku, Na tym rzepaku każdego dnia jest ok.20 saren, jeleni podobno przychodzi tylko kilka w nocy. Właściciel tego pola co najmiej trzy razy dziennie objeżdza ciągnikiem pole zganiając sarny z pola. Zostałem zaproszony przez kolega właśnie tam na polowanie na lisy i mocno zmieszany byłem widząc jak 20 saren biegnie 500 metrów w głębokim śniegu przed ciągnikiem. Koledzy z tego koła zastanawiają sie co można zrobić z tym fantem? Chodzi o to by w jakiś sposób(może prawny) zabronić ganiania wycieńczonych saren po polu gdyż taki wyśiłek przy takiej pogodzie i braku wody może sie skończyć padnięciem sarny. Za wszystkie propozycje rozwiązania tej sprawy dziękuje. Autor: Stanisław Pawluk godzina: 08:24 Wypłacić odszkodowanie rolnikowi za zniszczoną uprawę i zamienić ją w poletko żerowe. Autor: prof. dr WIKTOR WEKTOR godzina: 08:57 Koledzy dali rolnikowi taką właśnie propozycje lecznie wiedzieć czemu nie przystał na to. Autor: sanczopanda godzina: 09:00 A koledzy nie pomyśleli na początku września, żeby założyć poletko? Jeżeli rolnik nie wyraził zgody, to raczej szanse marne by cokolwiek zdziałać. Autor: jurek123 godzina: 09:11 Mądre rady ,nie ma co mówić. Proponuje nic nie robić ,jak rolnik stwierdzi że więcej zapłaci za paliwo niż mu te sarny szkody zrobią to sam przestanie traktorem jeżdzić. Sarna na rzepaku raczej szkody nie wyrządzi a chłop tępy i uparty i na to lekarstwa narazie nie wynaleziono. Pozdrawiam Autor: Cyfra godzina: 09:14 profesorze Radzę wam nic nie robić bo jak gościa zaczniecie uświadamiać i straszyć czymkolwiek to możecie mieć problemy w przyszłości.Pozostaje jedynie droga dyplomatyczna.Jeżeli to nie pomaga to siedźcie cicho i czekajcie do wiosny.Dopilnujcie bardziej "zdziczałych"psów. Autor: Stanisław Pawluk godzina: 09:32 Skoro stara "dobra" szkoła twierdzi, że "nie szkodzi" to wynajmijcie z 5 traktorów i zapędzajcie wszystkie sarny z całego obwodu na to pole. Będziecie mieli tanie dokarmianie! Autor: kopyra godzina: 09:39 Błyskotliwe. Autor: Miłosz godzina: 10:24 Z punktu widzenia prawa istnieje rozwiązanie: Ustawa o ochronie zwierząt: Art. 35. 1. Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4, albo znęca się nad nim w sposób określony w art. 6 ust. 2, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Art. 6. 2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: 9) złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt. Sęk tylko w tym czy jest sens je inicjować?! DB Autor: prof. dr WIKTOR WEKTOR godzina: 10:33 Pando, a twoim zdaniem sarny polne,które nigdy lasu dobrze na oczy nie widziały, teraz podczas zimy pójdą kilometr z pola do lasu szukać gdzie jest poletko? Pomyśl chłopie troche. Autor: Stanisław Pawluk godzina: 10:33 Miłosz! Jestem więcej jak pewien, że ów rolnik jeździ do prac leśnych albo na zwykły spacer popatrzeć jak trawa rośnie i ma na to świadków- cała wieś! Żadnych saren nie płoszy. Autor: ajwa godzina: 10:39 Ad Miłosz Nie widziałeś tego? Nie wierzę. DB Ustawa o ochronie zwierząt: Art. 6 1. NIEUZASADNIONE lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad nimi jest zabronione. Autor: Stanisław Pawluk godzina: 11:07 ajwa A o czym pisze MIłosz i do tego bardziej precyzyjnie niż twój amatorski post? Autor: prof. dr WIKTOR WEKTOR godzina: 11:53 Dzięki Miłosz. Autor: Jenot godzina: 12:10 Dociera po remoncie silnik w ciagniku . W końcu jeździ swoją miedzą wokół swojego pola. Pozdrawiam DB Autor: sanczopanda godzina: 12:42 dr, a to poletko może być tylko w lesie? Autor: radzio000 godzina: 12:56 To ze pole nalezy do niego nic nie oznacza, ja bym go poprostu nastraszyl wyslal jakies pismo do domu z wypisanymi paragrafami lub poprostu wszystko mu przytoczyl w cztery oczy. Jak madry to zrozumie a jak glupi to sie przestraszy. Autor: Stanisław Pawluk godzina: 13:01 radzio000 To wspaniała metoda! Typowa dla etycznych myśliwych! Autor: Rolnik godzina: 14:00 Chłopina zamias Kulegów z Koła niszczy skorupę lodową, coby sarny miały łatwiej, a wam się coś nie podoba? Samo pytanie Profesora trąci żartem. 20 saren nie uszkodzi tak 50 ha rzepaku, żeby było o co kopię kruszyć. Szkodę trzeba będzie jeszcze wykazac, a to w tym przypadku będzie graniczyło z niemożliwym. DB specjalistom od rolnictwa. Autor: tatakarola godzina: 14:22 Wysłać do chłopa codziennie myśliwego z koła z litrem (albo większą ilością).Rozpracują zawartość szklanych opakowań,chłop się naładuje,pójdzie spać i nie w głowie będzie mu jeżdżenie po polach.Tylko nie wysyłać w ramach dyżuru przy chłopie zbyt często jednego,tego samego myśliwego bo jeszcze się biedak zbyt wciągnie w to pilnowanie :) DB Autor: juazwiec97 godzina: 20:13 Popieram wypowiedzi Rolnika i Jurka 123. Jeśli te 5o ha rzepaku jest uprawą w dobrym agrotechnicznym stanie,to te 2o saren nic jej nie zrobi.W dawnych czasach przez takie plantacje przepędzano stado/nawet 1000 owiec/,które taką plantację troszkę zgryzały-to był nawet porządany zabieg agrotechniczny. Wyrośniety rzepak gorzej przezimowuje.Myślę,że tutaj raczej potrzebna jest rozsądna i umiejętna rozmowa z tym rolnikiem. |