|
|
Piątek
19.07.2013nr 200 (2910 ) ISSN 1734-6827 Wiedza i edukacja Temat: Elektroniczna książka i inne zmiany Autor: Jan Lisiarz godzina: 00:04 Jednak doszukałem się małego błędu: Proponowane przez Blocha: §3.1. Do wykonywania polowania (...) z wyłączeniem dostrzeliwania postrzałka, dopuszczona jest wyłącznie myśliwska broń palna długa centralnego zapłonu, o lufach gwintowanych lub gładkich (...) dalej: w proponowanym przez Blocha: ust. 7: Do dostrzeliwania postrzałka dopuszczona jest broń palna myśliwska w tym pistolety lub rewolwery centralnego zapłonu o energi pocisku nie mniejszej niż 400 J mierzonej u wylotu lufy. Wychodzi na to, że najpierw nie wolno dostrzeliwać zwierzyny z broni myśliwskiej a potem w nastepnym ustępie (...) dopuszczona jest broń palna myśliwska w tym pistolety lub rewolwery centralnego zapłonu (...) Bez sensu, czyli jedno zabrania a drugie pozwala. Ponadto w ust. 7 : (...) dopuszczona jest broń palna myśliwska ... czyli jaka ( bo później wymienione są pistolety i rewolwery). Rozumiem że nie są to pistolety rewolwery, więc co ? katjusze ? No chyba że Bloch chce Hornety przemycić. To spox. Ale według mnie powinno wyglądać to tak, ( było by przejrzyściej): §3.1. Do wykonywania polowania oraz odstrzału zwierząt stanowiących nadzwyczajne zagrożenie dla życia, zdrowia lub gospodarki człowieka, dopuszczona jest wyłącznie myśliwska broń palna długa centralnego zapłonu, o lufach gwintowanych lub gładkich z wyłączeniem broni czarnoprochowej, pistoletów i rewolwerów z których po maksymalnym załadowaniu mozna oddać najwyżej sześć pojedynczych strzałów, z tym że do magazynka broni samopowtarzalnej można załadować jednorazowo najwyżej dwa naboje. ust. 7. Dostrzeliwanie postrzałka. Do dostrzeliwania postrzałka dopuszczona jest broń palna myśliwska wymieniona w §3.1. Jeżleli w ocenie myśliwego nie jest możliwe użycie myśliwskiej broni długiej, stosuje się broń myśliwską krótką, taką jak pistolety lub rewolwery centralnego zapłonu o energii pocisku nie mniejszej niż 400 J mierzonej u wylotu lufy. Ponadto dodałbym ( by w końcu sprawę pułapek załatwić) Do treningu strzeleckiego jak i do uśmiercenia zwierzyny drobnej schwytanej do pułapek żywołownych i będących w tych pułapkach lub będących w klatkach, stosować można broń myśliwską bocznego zapłonu o energii ( i tu trzeba podać jakiej ). Autor: sowland godzina: 07:02 Bez sensu to jest jak dla mnie wogóle że bron krótka do dostrzeliwania postrzałków . Jakim to trzeba być słabym strzelcem żeby te postrzałki produkować żeby do tej czynności była potrzebna osobna broń . Mi by nawet do głowy nie przyszło uganiać się za dzikiem z leworwerem . Ktoś kto słabo strzela z długiej to nie będzie lepiej strzelał z krótkiej . Zezwolić powinno się myśliwym do posiadania broni krótkiej i to wszystko . Autor: URO godzina: 07:32 Pan Bóg tez potrzebował kilku dni na stworzenie świata. Na pewno wiedział, co stworzy i jak ma to wyglądać po stworzeniu - czemu i komu ma służyć. Powoli - nie wszystko na raz. Bardzo mi się podoba szybka inicjatywa ŁK. Z wrzasku i huku nic dobrego nie wychodzi. Drogą dyplomacji z wzajemnym szacunkiem można zdziałać wszystko. Wszystko też potrzebuje czasu dla przedyskutowania i zrozumienia problemu. Życzyłbym sobie i nam tutaj na forum innego Nas postrzegania przez ZO i ZG - dosłownie. Jest bardzo pocieszające, że monity m.in. z forum brane są pod uwagę do poprawiania zapisów w PŁ a ZG nadaje im bieg. Inne kwestie odsuwam całkowicie na bok. Co do broni krótkiej. Widziałbym nie tylko problem dostrzeliwania, ale także broń krótką u myśliwych do ochrony i obrony własnej TAKŻE. Nie jednemu kłuserowi z lewą bronią portki by się zatrzęsły. Dostrzeliwanie w klatkach żywołownych. No nie wiem jak to sobie wyobrazić. Nie prościej uśmiercić poprzez skłucie pamiętając, że można/może ktoś oberwać rykoszetem? Książka elektroniczna. Super sposób ewidencji, upraszczający życie. Chcemy iść z postępem - proszę bardzo. Demokracja w PZŁ. Czy brak szeroko pojętej ingerencji organów PZŁ właściwie jest postrzegany tak do końca? Nie zgodzę się z tym. W naszych małych grupkach czyli Kołach mamy pełną dowolność w granicach określonych Prawem. To od nas samych zależy dobra współpraca, zrozumienie, prawość i kultura. Czy wszyscy jesteśmy na tyle dojrzali i przygotowani, by współpracować ze sobą, posługiwać się bronią palną poza strzelnicami? Wybierajmy do ZK ludzi doświadczonych, z autorytetem łowieckim, kulturalnych, uczciwych i obiektywnych w swoim działaniu, a przez to sami sobie damy GWARANCJĘ "normalnego" traktowania i postrzegania od samego "dołu" do samej "góry". DB Autor: Jan Lisiarz godzina: 09:23 ad URO "Dostrzeliwanie w klatkach żywołownych. No nie wiem jak to sobie wyobrazić. Nie prościej uśmiercić poprzez skłucie pamiętając, że można/może ktoś oberwać rykoszetem?" koniec cyt. .... a od kiedy to się skłuwa zwierzynę. Kiedyś robiło się to kordelasem, a teraz o ile mi wiadomo ( mogłem coś nie doczytać ) tego się nie robi. Trudniej poza tym kłuć zwierzę w klatce. Prościej strzelić, wkładasz od góry lufę i po kłopocie, a strzelać by się strzelało z Horneta. No ... chyba że otwierasz klatkę i wtedy ostatnia szansa na ucieczkę lisa. Jak z dubeltówki trafisz to trafisz ..... Autor: URO godzina: 09:50 W jakim celu go łapiesz? Żeby dać mu drugą szansę? Hipokryzja !!! Pamiętaj, że miejsce na dostrzelenie (oddanie strzału) też jest obwarowane zapisami Prawa. Rób jak chcesz. DB Autor: mariandzik godzina: 10:02 Pismo wysokiej rangi, ale szkoda, że z błędem, o którym wspomniał Artur. Nie określono okresu za jaki trzeba sporządzić raport w wersji papierowej. sowland - dla Ciebie bez sensu, a dla tych co mają do czynienia z postrzałkami może i przydatna rzecz. Popatrz trochę w dal, a nie tylko pod nogi. Nie można dzielić wszystkich przypadków na "źle strzela - dobrze strzela". Są takie sytuacje, kiedy to np. myśliwy posiada psa, który dochodzi postrzeloną zwierzynę. Może i bezbłędnie strzelać, a broń krótka mu się przyda. Zaliczam się do takich myśliwych, a szukane postrzałki, w dużej ilości, powstają również na polowaniach zbiorowych organizowanych dla obcokrajowców. Wega ma na koncie 24 odnalezione dziki, byka, łanię i kilka saren. Jedni słabo strzelają, inni słabo piszą - rewolwer, nie lewolwer. Pozdrawiam. Autor: tribor12 godzina: 10:56 jesli uważacie, że z broni krótkiej łatwiej dostrzelić postrzałka, to chyba naoglądaliście się za dużo filmów akcji typu "zabili go i uciekł" owszem jak dzik leży i podnosi łeb mozna go dostrzelić nawet z armaty, ale w sytuacjach ganianiny po krzakach.... powodzenia, nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że z broni krótkiej nie jest łatwo trafić w cokolwiek w ruchu nawet z bliska Autor: mariandzik godzina: 11:18 Przy szarży (całe szczęście nie miałem jeszcze takiej sytuacji dzięki pieskowi) myślę, że strzał z jednej ręki będzie skuteczniejszy, niż z broni długiej. Mówię tu o dystansie strzału 2 - 4 m. Co do celności tej broni to się w zupełności zgadzam. Jak to mój kolega mówi: "to jest broń do postrzelania się w jednym pokoju" :-) Autor: kriss/sieradz godzina: 11:29 Należy pamiętać , że przeważnie na broni długiej jest zamontowana luneta . Przy zbiorówkach OK , ale przy indywidualnych polowaniach i w sytuacji , gdy na broni jest luneta z powiększeniem np. x7 to składanie się do strzału i wycelowanie chwilę zajmie .W takich sytuacjach broń krótka byłaby bezpieczniejszym rozwiązaniem. Autor: megaton godzina: 13:19 Jeżeli ktoś nie naoglądał się filmów... to przecież nikt mu nie każe posługiwać się bronią krótką. Takie gadanie bzdetów. Bronią długą też każdy musiał się najpierw nauczyć posługiwać , żeby mógł polować. Podobnie jest z pistoletem. Autor: jabloneczka14 godzina: 17:12 Ad. Jan Lisiarz Pomysł na swoją regulację masz może i dobry, ale zwróć uwagę na jeden szczegół. Otóż w pierwszym zapisie wyłączasz pistolety i rewolwery z wykonywania polowania. W następnym dopuszczasz je do dostrzeliwania postrzałka. Spójrz na definicję polowania i zobaczysz gdzie popełniłeś błąd. Bo czyż dostrzeliwanie postrzałka nie jest polowaniem? Ja tam się cieszę, że Bloch uruchomił taką inicjatywę. Pytanie co na to ministerstwo środowiska? Autor: sowland godzina: 19:28 ad.mariandzik ;-) przyłapałeś mnie na błędzie ok. Znajdź kogoś kto posiada broń krótką i postrzelaj sobie z jedej ręki.Potem pomyśl ze pobiegałeś kilometr za postrzałkiem po krzakach i takie tam a potem dzik szarżuje .;-) Strzał łaski tak ale dochodzenie postrzałków jak dla mnie już nie.Każdy ma swoje zdanie i nikt mu tego nie może odebrać. Pozdrawiam |