strona główna forum dyskusyjne


























Pytał: myśliwy
Data: 17/01/2006
Publikacja: 19/01/2006
Pytanie: Jako myśliwy figuruję w Centrum Ratownictwa Miasta i wzywany bywam na odcinek autostrady przebiegającej przez nasz obwód łowiecki, bo na teren ogrodzony autostrady przedostaje się zwierzyna płowa. Kto jest władny wydać decyzję do jej odstrzału w czasie ochronnym i nie tylko dotyczy nadzwyczajnego zagrożenia dla życia i zdrowia użytkowników autostrady? W jakiej formie ma być wydana decyzja? Jaką ponoszę odpowiedzialność pomiędzy czasem wydania decyzji, a jej wykonaniem? Względnie inne normatywy prawne regulujące powyższą sytuację.


Odpowiedź:
Na postawione pytania odpowiada bezpośrednio Art. 33 i Art. 33a ustawy o ochronie zwierząt.

Centrum Ratownictwa Miasta powinno mieć przygotowane procedury działania w określonych sytuacjach i do myśliwego, który jest w ramach tych procedur wzywany należałoby wypełnianie obowiazków w tych procedurach zapisanych. Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby występować do wojewody czy lekarza weterynarii dopiero w sytuacji, kiedy na drodze występuje niebezpieczeństwo nadzwyczajnego zagrożenia dla życia i zdrowia użytkowników autostrady z tytułu obecności na niej zwierzęcia łownego. Jeżeli tak jest, to Centrum Ratownictwa Miasta to tylko nic nie znacząca instytucja, nieprzygotowana na sytuacje awaryjne. W związku z tym, nie powinno być w ogóle okresu pomiedzy wydaniem decyzji, a jej wykonaniem i na pewno za ten okres nie odpowiada koło, czy myśliwy, tylko Centrum Ratownictwa Miasta i osoby pracujące na jego zlecenie lub zarządca autostrady.

Nie ma znaczenia, czy jest Kolega członkiem koła łowieckiwego, przez obwód którego przechodzi autostrada, bo ewentualne uśmiercenie takiej zwierzyny na autostradzie nie mieści się w definicji polowania i nie ma żadnego umocowania w prawie łowieckim, a w związku z tym nie jest związane z obwodem i kołem łowieckim na tym obwodzie gospodarującym. Istnieje wprawdzie ustawowe prawo użycie broni myśliwskiej przez członków PZŁ w podobnych sytuacjach, ale bez związku z kołem i wykonywaniem polowania w tym kole.

Proszę również wziąć pod uwagę odpowiedzialność za użycie broni i możliwe z tym zagrożenia. Na autostradzie może być bardzo trudno na oddanie bezpiecznego strzału, kiedy wokół stoją lub pędzą samochody, a funkcjonariusze różnych służb kręcą się w związku z incydentem. Przy braku szczegółowych uregulowań co do sposobu użycia broni, na myśliwego spadnie odpowiedzialność za spowodowanie wypadku. Przypomnę tylko sprawę sprzed kilku lat, kiedy z cyrku uciekł tygrys i funkcjonariusz policji chcąc go zastrzelić postrzelił w głowę lekarza weterynarii, dlatego ewentualne zaangażowanie myśliwego w takie sytuacje musi być szczególnie ostrożne.

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2018 P&H Limited Sp. z o.o.