strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Z psami za pardwami w tundrze i lasotundrze. Tu na morenie dennej, więc jest sucho - bo zazwyczaj pod nogami mlaska torfowisko wysokie pokrywowe (pokrywające wieczną zmarzlinę).
07-09-16 09:09
autor: rales

ocena:
autor: Artur.S
07-09-16 09:25
Terenówki już mi się znudziły. Teraz tak albo z buta
05-09-16 21:06
autor: darzbórnik74

ocena:
autor: tomek35
07-09-16 09:23
Specjalnie dla Nostisa:
 podczas przerwy w południe podczas łowów w tajdze pieczemy sobie piersi bardziej rozbitych strzałem lub szarpniętych przez psa ptaków. Tu pieczony głuszec :-)
06-09-16 21:44
autor: rales
ad PeBe: Podstawową przyprawą jest głód :-) Te filety zostały oprószone solą i pieprzem trójbarwnym, a jedliśmy je z polskim chrzanem (do kupienia w wielu szwedzkich sklepach) i tutejszym chlebem chrupkim. Oraz moroszką, bażyną, jagodą, borówką i żurawiną prosto z tajgi. Chrupkim bo lekkim - a musieliśmy przynieść wszystko od samochodów do chaty, jakieś 12-13 km przez tajgę.. Przyprawa w płynie (ciężka :-)) to raczej na wieczór.
ocena:
autor: rales
07-09-16 09:16
Dnia 04.09.2016 św Hubert był dla mnie bardzo łaskawy.
Za tym bykiem chodziłem od dwóch lat, niejednokrotnie wodził mnie za nos , zarówno na wieczornych jak i porannych wyjśćiach. Był cichy , bardzo ostrożny w poprzednie rykowisko usłyszałem go może dwa razy jak zaryczał a właściwie stęknął cicho, niechętnie. Wiedziałem gdzie jest jego ostoja, w poprzednie rykowisko prowadził tylko jedną łanie. Za pierwszym razem gdy go tylko zoabaczyłem w 2014 roku powiedziałem sobie że to musi być mój byk , mimo że miewałem na strzał inne nieraz mocne byki.
04,09,2016 o godzinie 18,30 byłem już wpisany z książke , pół godziny później znajdowałem sie w miejscu gdzie byk władał terenem. Jakieś 20 minut po wybraniu stanowiska usłyszałem pierwszy wydany graubym głosem ciche i krótkie ,,Auuuu''. Po kilku minutach zorientowałem sie, że byk udaje sie w moją strone , byłem nieco rozgoryczony ponieważ pogoda była bezwietrzna co dawało niepokojącą myśl ze byk może mnie zwietrzyć, ponad to KOMARY...dziesiątki tych insektów zrobiło sobie ze mnie stołówke ale mimo wielu ukąszeń trwałem w swoich bezruchu jedynie co dłuższą chwile odganiając je z okolicy oczu i ust. Byk już pałował krzaki w odległośći około 80m odemnie . Pastorał był już ustawiony , broń gotowa do strzału , pozostało jedynie odbezpieczyć.
Nagle patrze...wychodzi z zarośli , potężne byczysko o wielkiej tuszy i przepięknym wieńcu. Rozejrzał sie na lewo na prawo , ustawiony był idealnie , błyskawiczna decyzja o strzale...komora i ,,BACH'' byk robi wysoką rakiete i uchodzi w pelnym biegu natychmiastowe przeładowanie i poprawka w biegu prosto w kręgi ...co błyskawicznie sparaliżowało jelenia i obalił się przez łeb spisując testament. Odczekałem kilka minut , podchodze go leżącego w wysokich trawach i oczą ukazuje się cudowny widok , przepiękny dwudwudziestak a właściwie myłkus o grubym szerokim karku i wielkiej tuszy , według mnie III klasa wieku. Pożegnałem do ostanim kęsem i pieczęcią.
Jest to pierwszy byk w mojej karierze myśliwskiej...długo wyczekiwany ale warto było !!!

Życze wszystkim takich emocji i udanych polowań.
Pozdrawiam Brać Łowiecką DB Mateusz
05-09-16 13:03
autor: matsym
Gratulacje :)
ocena:
autor: kolekcjoner 1967
07-09-16 08:44
Dnia 04.09.2016 św Hubert był dla mnie bardzo łaskawy.
Za tym bykiem chodziłem od dwóch lat, niejednokrotnie wodził mnie za nos , zarówno na wieczornych jak i porannych wyjśćiach. Był cichy , bardzo ostrożny w poprzednie rykowisko usłyszałem go może dwa razy jak zaryczał a właściwie stęknął cicho, niechętnie. Wiedziałem gdzie jest jego ostoja, w poprzednie rykowisko prowadził tylko jedną łanie. Za pierwszym razem gdy go tylko zoabaczyłem w 2014 roku powiedziałem sobie że to musi być mój byk , mimo że miewałem na strzał inne nieraz mocne byki.
04,09.2016 o godzinie 18,30 byłem już wpisany z książke , pół godziny później znajdowałem sie w miejscu gdzie byk władał terenem. Jakieś 20 minut po wybraniu stanowiska usłyszałem pierwszy wydany graubym głosem ciche i krótkie ,,Auuuu''. Po kilku minutach zorientowałem sie, że byk udaje sie w moją strone , byłem nieco rozgoryczony ponieważ pogoda była bezwietrzna co dawało niepokojącą myśl ze byk może mnie zwietrzyć, ponad to KOMARY...dziesiątki tych insektów zrobiło sobie ze mnie stołówke ale mimo wielu ukąszeń trwałem w swoich bezruchu jedynie co dłuższą chwile odganiając je z okolicy oczu i ust. Byk już pałował krzaki w odległośći około 80m odemnie . Pastorał był już ustawiony , broń gotowa do strzału , pozostało jedynie odbezpieczyć.
Nagle patrze...wychodzi z zarośli , potężne byczysko o wielkiej tuszy i przepięknym wieńcu. Rozejrzał sie na lewo na prawo , ustawiony był idealnie , błyskawiczna decyzja o strzale...komora i ,,BACH'' byk robi wysoką rakiete i uchodzi w pelnym biegu natychmiastowe przeładowanie i poprawka w biegu prosto w kręgi ...co błyskawicznie sparaliżowało jelenia i obalił się przez łeb spisując testament. Odczekałem kilka minut , podchodze go leżącego w wysokich trawach i oczą ukazuje się cudowny widok , przepiękny dwudwudziestak a właściwie myłkus o grubym szerokim karku i wielkiej tuszy , według mnie III klasa wieku. Pożegnałem do ostanim kęsem i pieczęcią.
Jest to pierwszy byk w mojej karierze myśliwskiej...długo wyczekiwany ale warto było !!!

Życze wszystkim takich emocji i udanych polowań.
Pozdrawiam Brać Łowiecką DB Mateusz
05-09-16 13:03
autor: matsym

ocena:
autor: kolekcjoner 1967
07-09-16 08:43
W tajdze leżą sobie rosochy. Duże prawie zawsze parami: gdy spadnie jedna, nierównomiernie rozłożony ciężar skręca łeb bykowi, i szybko pozbywa się drugiej - być może badylem..
06-09-16 10:28
autor: rales

ocena:
autor: pirate
07-09-16 08:13
Specjalnie dla Nostisa:
 podczas przerwy w południe podczas łowów w tajdze pieczemy sobie piersi bardziej rozbitych strzałem lub szarpniętych przez psa ptaków. Tu pieczony głuszec :-)
06-09-16 21:44
autor: rales
Głuszec z ogniska po takiej szwędaczce. Przygoda co najmniej wspaniała.
ocena:
autor: mariandzik
07-09-16 07:56

06-09-16 21:13
autor: darzbórnik74
Gratuluję.
ocena:
autor: mariandzik
07-09-16 07:54
Pierwszy rogacz Kolegi Pawła którego strzeliliśmy podczas porannego podchodu :-)D.B
06-09-16 18:28
autor: Basior 1

ocena:
autor: zwierz78
07-09-16 07:46
Numer 4.
06-09-16 23:33
autor: robcio2

ocena:
autor: zwierz78
07-09-16 07:45

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.