strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Dnia 04.09.2016 św Hubert był dla mnie bardzo łaskawy.
Za tym bykiem chodziłem od dwóch lat, niejednokrotnie wodził mnie za nos , zarówno na wieczornych jak i porannych wyjśćiach. Był cichy , bardzo ostrożny w poprzednie rykowisko usłyszałem go może dwa razy jak zaryczał a właściwie stęknął cicho, niechętnie. Wiedziałem gdzie jest jego ostoja, w poprzednie rykowisko prowadził tylko jedną łanie. Za pierwszym razem gdy go tylko zoabaczyłem w 2014 roku powiedziałem sobie że to musi być mój byk , mimo że miewałem na strzał inne nieraz mocne byki.
04,09,2016 o godzinie 18,30 byłem już wpisany z książke , pół godziny później znajdowałem sie w miejscu gdzie byk władał terenem. Jakieś 20 minut po wybraniu stanowiska usłyszałem pierwszy wydany graubym głosem ciche i krótkie ,,Auuuu''. Po kilku minutach zorientowałem sie, że byk udaje sie w moją strone , byłem nieco rozgoryczony ponieważ pogoda była bezwietrzna co dawało niepokojącą myśl ze byk może mnie zwietrzyć, ponad to KOMARY...dziesiątki tych insektów zrobiło sobie ze mnie stołówke ale mimo wielu ukąszeń trwałem w swoich bezruchu jedynie co dłuższą chwile odganiając je z okolicy oczu i ust. Byk już pałował krzaki w odległośći około 80m odemnie . Pastorał był już ustawiony , broń gotowa do strzału , pozostało jedynie odbezpieczyć.
Nagle patrze...wychodzi z zarośli , potężne byczysko o wielkiej tuszy i przepięknym wieńcu. Rozejrzał sie na lewo na prawo , ustawiony był idealnie , błyskawiczna decyzja o strzale...komora i ,,BACH'' byk robi wysoką rakiete i uchodzi w pelnym biegu natychmiastowe przeładowanie i poprawka w biegu prosto w kręgi ...co błyskawicznie sparaliżowało jelenia i obalił się przez łeb spisując testament. Odczekałem kilka minut , podchodze go leżącego w wysokich trawach i oczą ukazuje się cudowny widok , przepiękny dwudwudziestak a właściwie myłkus o grubym szerokim karku i wielkiej tuszy , według mnie III klasa wieku. Pożegnałem do ostanim kęsem i pieczęcią.
Jest to pierwszy byk w mojej karierze myśliwskiej...długo wyczekiwany ale warto było !!!

Życze wszystkim takich emocji i udanych polowań.
Pozdrawiam Brać Łowiecką DB Mateusz
05-09-16 13:03
autor: matsym

ocena:
autor: Senior56
06-09-16 18:55
Terenówki już mi się znudziły. Teraz tak albo z buta
05-09-16 21:06
autor: darzbórnik74

ocena:
autor: Senior56
06-09-16 18:53
Złoty środek transportu
05-09-16 21:06
autor: darzbórnik74
Szacun
ocena:
autor: niepisnie
06-09-16 18:17
Często pada pytanie, dlaczego pardwa na butelce jest inna: otóż jest to pardwa szkocka. Inny podgatunek pardwy mszarnej, a wg niektórych wręcz inny gatunek - choć mieszańce są płodne. Pardwa szkocka jest czerwona, nie ma białych lotek i na zimę nie bieleje.
06-09-16 08:48
autor: rales
Innymi słowy pomyliły Ci się flaszki. Nie tą wziąłeś.
ocena:
autor: sumada
06-09-16 17:45
Pogranicze tajgi i lasotundry. Siedlisko i głuszca, i pardwy mszarnej.
06-09-16 08:48
autor: rales

ocena:
autor: sumada
06-09-16 17:43
W tajdze leżą sobie rosochy. Duże prawie zawsze parami: gdy spadnie jedna, nierównomiernie rozłożony ciężar skręca łeb bykowi, i szybko pozbywa się drugiej - być może badylem..
06-09-16 10:28
autor: rales

ocena:
autor: sumada
06-09-16 17:42
Mrowisko w pniu rozgrzebane przez głuszce. Z dachem!! Można to docenić tylko w Górach Skandynawskich, gdzie co chwila kłębi się kolejny niż skandynawski z ciężkimi ulewami..
06-09-16 10:39
autor: rales

ocena:
autor: sumada
06-09-16 17:41
Cielaczek biały, choć łania czarna (na poprzednim zdjęciu).
06-09-16 10:33
autor: rales

ocena:
autor: sumada
06-09-16 17:40
W tajdze leżą sobie rosochy. Duże prawie zawsze parami: gdy spadnie jedna, nierównomiernie rozłożony ciężar skręca łeb bykowi, i szybko pozbywa się drugiej - być może badylem.. Zbielałych ze starości leży znacznie więcej, niż świeżych - jawny znak, że nikt ich nie zbiera. Bo i po co :-))
06-09-16 10:31
autor: rales

ocena:
autor: sumada
06-09-16 17:40
25 VIII zaczął się sezon 'na kurczaki': pardwy i mszarne i górskie, głuszce, cietrzewie i jarząbki. Jak co roku wziąłem tydzień wolnego i pojechaliśmy w góry. Od końca drogi jezdnej do chaty jest 2,5 godziny ostrego marszu, ale z całym dobytkiem zajęło nam to 4 godziny. po rozłożeniu się w chacie zdążyłem przed zmierzchem na krótki zwiad w tajgę. Liczyłem na głuszca, w obu lufach '4', a spotkałem pardwy.. Jednocześnie jest to jedyne zdjęcie z ptactwem - ostatniego dnia żona kolegi została w chacie i..podzieliła całe ptactwo na 5 części: piersi, nóżki, wątróbki, żołądki i serca. Taka robotna kobieta to skarb, ale tym razem nieco mnie wkurzyła, chciałem zrobić zdjęcie obfitego pokotu po 5 dniach łowów :-)
06-09-16 08:48
autor: rales

ocena:
autor: Darussi
06-09-16 17:14

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.