strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  



22-08-16 09:37
autor: Hovito

ocena:
autor: Sympatyk 87
05-09-16 23:32
Dnia 04.09.2016 św Hubert był dla mnie bardzo łaskawy.
Za tym bykiem chodziłem od dwóch lat, niejednokrotnie wodził mnie za nos , zarówno na wieczornych jak i porannych wyjśćiach. Był cichy , bardzo ostrożny w poprzednie rykowisko usłyszałem go może dwa razy jak zaryczał a właściwie stęknął cicho, niechętnie. Wiedziałem gdzie jest jego ostoja, w poprzednie rykowisko prowadził tylko jedną łanie. Za pierwszym razem gdy go tylko zoabaczyłem w 2014 roku powiedziałem sobie że to musi być mój byk , mimo że miewałem na strzał inne nieraz mocne byki.
04,09,2016 o godzinie 18,30 byłem już wpisany z książke , pół godziny później znajdowałem sie w miejscu gdzie byk władał terenem. Jakieś 20 minut po wybraniu stanowiska usłyszałem pierwszy wydany graubym głosem ciche i krótkie ,,Auuuu''. Po kilku minutach zorientowałem sie, że byk udaje sie w moją strone , byłem nieco rozgoryczony ponieważ pogoda była bezwietrzna co dawało niepokojącą myśl ze byk może mnie zwietrzyć, ponad to KOMARY...dziesiątki tych insektów zrobiło sobie ze mnie stołówke ale mimo wielu ukąszeń trwałem w swoich bezruchu jedynie co dłuższą chwile odganiając je z okolicy oczu i ust. Byk już pałował krzaki w odległośći około 80m odemnie . Pastorał był już ustawiony , broń gotowa do strzału , pozostało jedynie odbezpieczyć.
Nagle patrze...wychodzi z zarośli , potężne byczysko o wielkiej tuszy i przepięknym wieńcu. Rozejrzał sie na lewo na prawo , ustawiony był idealnie , błyskawiczna decyzja o strzale...komora i ,,BACH'' byk robi wysoką rakiete i uchodzi w pelnym biegu natychmiastowe przeładowanie i poprawka w biegu prosto w kręgi ...co błyskawicznie sparaliżowało jelenia i obalił się przez łeb spisując testament. Odczekałem kilka minut , podchodze go leżącego w wysokich trawach i oczą ukazuje się cudowny widok , przepiękny dwudwudziestak a właściwie myłkus o grubym szerokim karku i wielkiej tuszy , według mnie III klasa wieku. Pożegnałem do ostanim kęsem i pieczęcią.
Jest to pierwszy byk w mojej karierze myśliwskiej...długo wyczekiwany ale warto było !!!

Życze wszystkim takich emocji i udanych polowań.
Pozdrawiam Brać Łowiecką DB Mateusz
05-09-16 13:03
autor: matsym

ocena:
autor: BIBEX 93
05-09-16 23:11
Terenówki już mi się znudziły. Teraz tak albo z buta
05-09-16 21:06
autor: darzbórnik74

ocena:
autor: konrad1976
05-09-16 22:55
Byk miał uszkodzony prawy tylny badyl na wysokości stawu w skutek jakiegoś wypadku bądź postrzału, twarde zgrubienie wielkością i kształtem przypominające piłkę do rugby.Z uszkodzeniem tym musiał borykać się już od dłuższego czasu ponieważ racica była już mocno przerośnięta i zawinięta. Wiek 8-9 lat, waga 143 w skupie.Przepraszam za jakość fotek ale akurat te były robione 10 min po strzale, kiedy jeszcze brakowało świtała.Lepsze pstryknął kolega który pomagał mi w transporcie.Darz Bór.
04-09-16 09:43
autor: MENTO

ocena:
autor: thebart762
05-09-16 22:52
Terenówki już mi się znudziły. Teraz tak albo z buta
05-09-16 21:06
autor: darzbórnik74

ocena:
autor: Darussi
05-09-16 22:45
Kolega Grzegorz ze swoim pierwszym odyńcem którego strzeliliśmy podczas porannego podchodu. Waga 95 kg. D.B
05-09-16 20:08
autor: Basior 1

ocena:
autor: Darussi
05-09-16 22:44

04-09-16 22:11
autor: fotogamrat

ocena:
autor: Basior 1
05-09-16 22:32
Dnia 04.09.2016 św Hubert był dla mnie bardzo łaskawy.
Za tym bykiem chodziłem od dwóch lat, niejednokrotnie wodził mnie za nos , zarówno na wieczornych jak i porannych wyjśćiach. Był cichy , bardzo ostrożny w poprzednie rykowisko usłyszałem go może dwa razy jak zaryczał a właściwie stęknął cicho, niechętnie. Wiedziałem gdzie jest jego ostoja, w poprzednie rykowisko prowadził tylko jedną łanie. Za pierwszym razem gdy go tylko zoabaczyłem w 2014 roku powiedziałem sobie że to musi być mój byk , mimo że miewałem na strzał inne nieraz mocne byki.
04,09,2016 o godzinie 18,30 byłem już wpisany z książke , pół godziny później znajdowałem sie w miejscu gdzie byk władał terenem. Jakieś 20 minut po wybraniu stanowiska usłyszałem pierwszy wydany graubym głosem ciche i krótkie ,,Auuuu''. Po kilku minutach zorientowałem sie, że byk udaje sie w moją strone , byłem nieco rozgoryczony ponieważ pogoda była bezwietrzna co dawało niepokojącą myśl ze byk może mnie zwietrzyć, ponad to KOMARY...dziesiątki tych insektów zrobiło sobie ze mnie stołówke ale mimo wielu ukąszeń trwałem w swoich bezruchu jedynie co dłuższą chwile odganiając je z okolicy oczu i ust. Byk już pałował krzaki w odległośći około 80m odemnie . Pastorał był już ustawiony , broń gotowa do strzału , pozostało jedynie odbezpieczyć.
Nagle patrze...wychodzi z zarośli , potężne byczysko o wielkiej tuszy i przepięknym wieńcu. Rozejrzał sie na lewo na prawo , ustawiony był idealnie , błyskawiczna decyzja o strzale...komora i ,,BACH'' byk robi wysoką rakiete i uchodzi w pelnym biegu natychmiastowe przeładowanie i poprawka w biegu prosto w kręgi ...co błyskawicznie sparaliżowało jelenia i obalił się przez łeb spisując testament. Odczekałem kilka minut , podchodze go leżącego w wysokich trawach i oczą ukazuje się cudowny widok , przepiękny dwudwudziestak a właściwie myłkus o grubym szerokim karku i wielkiej tuszy , według mnie III klasa wieku. Pożegnałem do ostanim kęsem i pieczęcią.
Jest to pierwszy byk w mojej karierze myśliwskiej...długo wyczekiwany ale warto było !!!

Życze wszystkim takich emocji i udanych polowań.
Pozdrawiam Brać Łowiecką DB Mateusz
05-09-16 13:03
autor: matsym
Gratki:-) D.B
ocena:
autor: Basior 1
05-09-16 22:31
Chodzimy z Grzegorzem  za bykiem , ale takie prezenty od Huberta bierzemy w ciemno. Odyniec 95 kg i pierwszy rogacz Kolegi Grzegorza którego strzeliliśmy podczas porannego podchodu .D.B
03-09-16 13:44
autor: Basior 1
Akurat schował się za dzikiem :-)
ocena:
autor: Basior 1
05-09-16 22:29
Jest 1 września więc czas  podzielić się 
 emocjami  jakie panują u mnie w łowisku podczas rykowiska. Tego pięknego byka strzeliłem podczas pierwszego porannego wyjścia (26.08), które w zasadzie było wyjściem rekonesansowym , ponieważ dzień wcześniej słyszeliśmy pierwsze grające byki. Po dotarciu do zwyżki postawionej nieopodal rzeki Drawy zasiadłem i w tym samym czasie zauważyłem byka który znaczył soją obecność wycierając swój wieniec o pobliskie zakrzaczenia. Po kilku minutach około godziny 5.40 ,  byk podszedł do mnie na około 30 kroków . Po komorowym strzale byk uszedł około 150 metrów i zgasł w zaroślach. Waga byka 193 kg, waga wieńca 2 dni po preparacji 10 kg. Darz Bór .
01-09-16 11:04
autor: Basior 1

ocena:
autor: rosomak202
05-09-16 21:35

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.