strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Tym razem tylko dokończyliśmy dzieła. Kolega z koła około 22 oddał strzał do dzika. Kaban przyjęcie kuli zaznaczył kwiknięciem po czym zrobił zwrot o 180 stopni i zniknął w nalotach bukowych. Na zestrzale znaleziono farbę i nieco ścinki a dalej idąc po tropach doskonale widocznych na śniegu pojawiła się obfita farba i po około 150 m kawałek śledziony. Taki stan rzeczy utrzymał się przez około 600 m po czym farbowanie stało się zdecydowanie słabsze aby w końcu ustać niemal zupełnie. Strzelec trzymał się tropu przez 2 km po czym zaznaczył przejście postrzałka przez główną drogę. W międzyczasie skontaktował się ze mną a ponieważ byłem niedaleko na lisach podjechałem ocenić sytuację. Następnego dnia rano po 13 godzinach od strzału podłożyłem Artiego na miejsce zaznaczone poprzedniej nocy. Jamnior ruszył żwawo i po 300 metrach wygarnął świntucha spod świerka. Dzik zatoczył łuk o promieniu około 80 metrów, przeciął swój trop i wpakował się do tego samego barłogu, w którym zalegał chwilę wcześniej. Siedzący mu na plecach stary wyga skutecznie wybił dzikowi ze łba ten pomysł i zaczęła się gonitwa po gęstwinie. Po 600 metrach Artus stanowił dzika w podsadzeniach bukowych, gdzie został dostrzelony. Postrzał w dolną część klatki piersiowej - otwarty mostek i uszkodzona śledziona.
28-01-16 20:59
autor: Ławny
Taki pies to skarb!!! Gratuluję pasji i chęci pomocy innym myśliwym!!! Darz bór!
ocena:
autor: Felek
29-01-16 09:21
21.01.2016r. Dzik warchlak
28-01-16 18:21
autor: sasek30-06
Gratuluję! Darz bór Kolego!
ocena:
autor: Felek
29-01-16 09:17

26-01-16 12:35
autor: Rajmund Raczyński
Gratuluję! Darz bór Kolego!
ocena:
autor: Felek
29-01-16 09:16
23.01.2016 r. Dzik warchlak.
28-01-16 18:21
autor: sasek30-06

ocena:
autor: Łukasz z lasu
29-01-16 09:07
Dzisiejsze polowanie na lisy. Polowały Fuzja (Sparta) Łowiecka Żyłka oraz Aris Świętokrzyska Duma
28-01-16 17:39
autor: konrad1976

ocena:
autor: Łukasz z lasu
29-01-16 09:07
Tym razem tylko dokończyliśmy dzieła. Kolega z koła około 22 oddał strzał do dzika. Kaban przyjęcie kuli zaznaczył kwiknięciem po czym zrobił zwrot o 180 stopni i zniknął w nalotach bukowych. Na zestrzale znaleziono farbę i nieco ścinki a dalej idąc po tropach doskonale widocznych na śniegu pojawiła się obfita farba i po około 150 m kawałek śledziony. Taki stan rzeczy utrzymał się przez około 600 m po czym farbowanie stało się zdecydowanie słabsze aby w końcu ustać niemal zupełnie. Strzelec trzymał się tropu przez 2 km po czym zaznaczył przejście postrzałka przez główną drogę. W międzyczasie skontaktował się ze mną a ponieważ byłem niedaleko na lisach podjechałem ocenić sytuację. Następnego dnia rano po 13 godzinach od strzału podłożyłem Artiego na miejsce zaznaczone poprzedniej nocy. Jamnior ruszył żwawo i po 300 metrach wygarnął świntucha spod świerka. Dzik zatoczył łuk o promieniu około 80 metrów, przeciął swój trop i wpakował się do tego samego barłogu, w którym zalegał chwilę wcześniej. Siedzący mu na plecach stary wyga skutecznie wybił dzikowi ze łba ten pomysł i zaczęła się gonitwa po gęstwinie. Po 600 metrach Artus stanowił dzika w podsadzeniach bukowych, gdzie został dostrzelony. Postrzał w dolną część klatki piersiowej - otwarty mostek i uszkodzona śledziona.
28-01-16 20:59
autor: Ławny

ocena:
autor: ALF
29-01-16 08:56
Tym razem tylko dokończyliśmy dzieła. Kolega z koła około 22 oddał strzał do dzika. Kaban przyjęcie kuli zaznaczył kwiknięciem po czym zrobił zwrot o 180 stopni i zniknął w nalotach bukowych. Na zestrzale znaleziono farbę i nieco ścinki a dalej idąc po tropach doskonale widocznych na śniegu pojawiła się obfita farba i po około 150 m kawałek śledziony. Taki stan rzeczy utrzymał się przez około 600 m po czym farbowanie stało się zdecydowanie słabsze aby w końcu ustać niemal zupełnie. Strzelec trzymał się tropu przez 2 km po czym zaznaczył przejście postrzałka przez główną drogę. W międzyczasie skontaktował się ze mną a ponieważ byłem niedaleko na lisach podjechałem ocenić sytuację. Następnego dnia rano po 13 godzinach od strzału podłożyłem Artiego na miejsce zaznaczone poprzedniej nocy. Jamnior ruszył żwawo i po 300 metrach wygarnął świntucha spod świerka. Dzik zatoczył łuk o promieniu około 80 metrów, przeciął swój trop i wpakował się do tego samego barłogu, w którym zalegał chwilę wcześniej. Siedzący mu na plecach stary wyga skutecznie wybił dzikowi ze łba ten pomysł i zaczęła się gonitwa po gęstwinie. Po 600 metrach Artus stanowił dzika w podsadzeniach bukowych, gdzie został dostrzelony. Postrzał w dolną część klatki piersiowej - otwarty mostek i uszkodzona śledziona.
28-01-16 20:59
autor: Ławny
Pięknie. Aż miło poczytać. Gratuluję Wam. Darzbór.
ocena:
autor: mariandzik
29-01-16 08:37
Dzisiejsze polowanie na lisy. Polowały Fuzja (Sparta) Łowiecka Żyłka oraz Aris Świętokrzyska Duma
28-01-16 17:39
autor: konrad1976

ocena:
autor: o.m.c. stażysta
29-01-16 08:26
Tym razem tylko dokończyliśmy dzieła. Kolega z koła około 22 oddał strzał do dzika. Kaban przyjęcie kuli zaznaczył kwiknięciem po czym zrobił zwrot o 180 stopni i zniknął w nalotach bukowych. Na zestrzale znaleziono farbę i nieco ścinki a dalej idąc po tropach doskonale widocznych na śniegu pojawiła się obfita farba i po około 150 m kawałek śledziony. Taki stan rzeczy utrzymał się przez około 600 m po czym farbowanie stało się zdecydowanie słabsze aby w końcu ustać niemal zupełnie. Strzelec trzymał się tropu przez 2 km po czym zaznaczył przejście postrzałka przez główną drogę. W międzyczasie skontaktował się ze mną a ponieważ byłem niedaleko na lisach podjechałem ocenić sytuację. Następnego dnia rano po 13 godzinach od strzału podłożyłem Artiego na miejsce zaznaczone poprzedniej nocy. Jamnior ruszył żwawo i po 300 metrach wygarnął świntucha spod świerka. Dzik zatoczył łuk o promieniu około 80 metrów, przeciął swój trop i wpakował się do tego samego barłogu, w którym zalegał chwilę wcześniej. Siedzący mu na plecach stary wyga skutecznie wybił dzikowi ze łba ten pomysł i zaczęła się gonitwa po gęstwinie. Po 600 metrach Artus stanowił dzika w podsadzeniach bukowych, gdzie został dostrzelony. Postrzał w dolną część klatki piersiowej - otwarty mostek i uszkodzona śledziona.
28-01-16 20:59
autor: Ławny

ocena:
autor: sowland
29-01-16 07:31

28-01-16 18:21
autor: sasek30-06

ocena:
autor: sowland
29-01-16 07:30

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Tetra Polska Sp. z o.o.