strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Ostatni dzień sezonu na łanie ( 16.01.20116 ) nie mógł się skończyć inaczej niż pracą. Od rana czekałem na telefon i byłem ciekawy czy będę miał wolny wieczór czy aktywną niedzielę w lesie. Około 18 czarny scenariusz nabrał realnych kształtów. Z racji obowiążków zawodowych nie mogłem odłożyć poszukiwań do rana. A z opisu niezbicie wynikało, że łania otrzymała postrzał na badyl. Ponieważ nie nadążała za chmarą i poruszała się sama postanowiłem zrobić wyjątek od reguły i spróbować poszukiwań w nocy. Zlokalizowanie łani zajęło Artiemu 1.5 km. Za pierwszym razem gdy Arti stanowił nie udało mi się dojść do strzału i postrzałek odrwał się na odległość kilkuset metrów. Po kolejnym 1,5 km Arti znowu trzymał łanię w miejscu - na skarpie nad brzegiem jeziora. Pofałdowany teren pozwolił mi na skryte podejście i dostrzelenie rannej sztuki. W sumie 3 godziny po strzale i 3 km od miejsca podjęcia poszukiwań postrzałek został odnaleziony - zgruchotany prawy przedni badyl na wysokości łokcia. Po oddaniu strzału łaski łania zsunęła się na taflę jeziora skutą lodem więc było jeszcze trochę zabawy z wyciąganiem sztuki pod wysoką skarpę. Tydzień później ciele strzelane na obwodzie sąsiadów, z postrzałem w badyl, również po prawie 3 km pracy zostało dostrzelone na samej tafli innego jeziora - jak nigdy w tym sezonie prześladują mnie jeziora.
26-01-16 18:18
autor: Ławny

ocena:
autor: Senior56
27-01-16 15:27
Ostatni dzień sezonu na łanie ( 16.01.20116 ) nie mógł się skończyć inaczej niż pracą. Od rana czekałem na telefon i byłem ciekawy czy będę miał wolny wieczór czy aktywną niedzielę w lesie. Około 18 czarny scenariusz nabrał realnych kształtów. Z racji obowiążków zawodowych nie mogłem odłożyć poszukiwań do rana. A z opisu niezbicie wynikało, że łania otrzymała postrzał na badyl. Ponieważ nie nadążała za chmarą i poruszała się sama postanowiłem zrobić wyjątek od reguły i spróbować poszukiwań w nocy. Zlokalizowanie łani zajęło Artiemu 1.5 km. Za pierwszym razem gdy Arti stanowił nie udało mi się dojść do strzału i postrzałek odrwał się na odległość kilkuset metrów. Po kolejnym 1,5 km Arti znowu trzymał łanię w miejscu - na skarpie nad brzegiem jeziora. Pofałdowany teren pozwolił mi na skryte podejście i dostrzelenie rannej sztuki. W sumie 3 godziny po strzale i 3 km od miejsca podjęcia poszukiwań postrzałek został odnaleziony - zgruchotany prawy przedni badyl na wysokości łokcia. Po oddaniu strzału łaski łania zsunęła się na taflę jeziora skutą lodem więc było jeszcze trochę zabawy z wyciąganiem sztuki pod wysoką skarpę. Tydzień później ciele strzelane na obwodzie sąsiadów, z postrzałem w badyl, również po prawie 3 km pracy zostało dostrzelone na samej tafli innego jeziora - jak nigdy w tym sezonie prześladują mnie jeziora.
26-01-16 18:18
autor: Ławny
Gratulacje! Najgorsi myśliwi to tacy co sądzą że na pewno spudłowali, bez sprawdzenia z psem. Dojście łani po postrzle w badyl, prawdopodobnie nieśmiertelny, to mistrzostwo. Mój pies mógłby Twojemu tylko łapki lizać, ale zawsze jest na niby to pudłach podłożony. Jego praca upewnia mnie czy pudło było czy nie.Wszystkiego nie znajdziemy,sumienie czyste, ale jednak porażka.
ocena:
autor: andrzej.n
27-01-16 13:44
Ostatni dzień sezonu na łanie ( 16.01.20116 ) nie mógł się skończyć inaczej niż pracą. Od rana czekałem na telefon i byłem ciekawy czy będę miał wolny wieczór czy aktywną niedzielę w lesie. Około 18 czarny scenariusz nabrał realnych kształtów. Z racji obowiążków zawodowych nie mogłem odłożyć poszukiwań do rana. A z opisu niezbicie wynikało, że łania otrzymała postrzał na badyl. Ponieważ nie nadążała za chmarą i poruszała się sama postanowiłem zrobić wyjątek od reguły i spróbować poszukiwań w nocy. Zlokalizowanie łani zajęło Artiemu 1.5 km. Za pierwszym razem gdy Arti stanowił nie udało mi się dojść do strzału i postrzałek odrwał się na odległość kilkuset metrów. Po kolejnym 1,5 km Arti znowu trzymał łanię w miejscu - na skarpie nad brzegiem jeziora. Pofałdowany teren pozwolił mi na skryte podejście i dostrzelenie rannej sztuki. W sumie 3 godziny po strzale i 3 km od miejsca podjęcia poszukiwań postrzałek został odnaleziony - zgruchotany prawy przedni badyl na wysokości łokcia. Po oddaniu strzału łaski łania zsunęła się na taflę jeziora skutą lodem więc było jeszcze trochę zabawy z wyciąganiem sztuki pod wysoką skarpę. Tydzień później ciele strzelane na obwodzie sąsiadów, z postrzałem w badyl, również po prawie 3 km pracy zostało dostrzelone na samej tafli innego jeziora - jak nigdy w tym sezonie prześladują mnie jeziora.
26-01-16 18:18
autor: Ławny
Na wysokości stawu nadgarstkowego. Łokieć jest na wysokości mostka. Gratuluje dojścia!
ocena:
autor: MARS
27-01-16 13:12
Ostatni dzień sezonu na łanie ( 16.01.20116 ) nie mógł się skończyć inaczej niż pracą. Od rana czekałem na telefon i byłem ciekawy czy będę miał wolny wieczór czy aktywną niedzielę w lesie. Około 18 czarny scenariusz nabrał realnych kształtów. Z racji obowiążków zawodowych nie mogłem odłożyć poszukiwań do rana. A z opisu niezbicie wynikało, że łania otrzymała postrzał na badyl. Ponieważ nie nadążała za chmarą i poruszała się sama postanowiłem zrobić wyjątek od reguły i spróbować poszukiwań w nocy. Zlokalizowanie łani zajęło Artiemu 1.5 km. Za pierwszym razem gdy Arti stanowił nie udało mi się dojść do strzału i postrzałek odrwał się na odległość kilkuset metrów. Po kolejnym 1,5 km Arti znowu trzymał łanię w miejscu - na skarpie nad brzegiem jeziora. Pofałdowany teren pozwolił mi na skryte podejście i dostrzelenie rannej sztuki. W sumie 3 godziny po strzale i 3 km od miejsca podjęcia poszukiwań postrzałek został odnaleziony - zgruchotany prawy przedni badyl na wysokości łokcia. Po oddaniu strzału łaski łania zsunęła się na taflę jeziora skutą lodem więc było jeszcze trochę zabawy z wyciąganiem sztuki pod wysoką skarpę. Tydzień później ciele strzelane na obwodzie sąsiadów, z postrzałem w badyl, również po prawie 3 km pracy zostało dostrzelone na samej tafli innego jeziora - jak nigdy w tym sezonie prześladują mnie jeziora.
26-01-16 18:18
autor: Ławny
Tragedia....
ocena:
autor: quattro
27-01-16 13:05

26-01-16 12:35
autor: Rajmund Raczyński
Ten po lewej to jakiś potwór! Bałbym się do niego z ziemi strzelić :-)
ocena:
autor: jaźwiec1965
27-01-16 12:28
Ostatni dzień sezonu na łanie ( 16.01.20116 ) nie mógł się skończyć inaczej niż pracą. Od rana czekałem na telefon i byłem ciekawy czy będę miał wolny wieczór czy aktywną niedzielę w lesie. Około 18 czarny scenariusz nabrał realnych kształtów. Z racji obowiążków zawodowych nie mogłem odłożyć poszukiwań do rana. A z opisu niezbicie wynikało, że łania otrzymała postrzał na badyl. Ponieważ nie nadążała za chmarą i poruszała się sama postanowiłem zrobić wyjątek od reguły i spróbować poszukiwań w nocy. Zlokalizowanie łani zajęło Artiemu 1.5 km. Za pierwszym razem gdy Arti stanowił nie udało mi się dojść do strzału i postrzałek odrwał się na odległość kilkuset metrów. Po kolejnym 1,5 km Arti znowu trzymał łanię w miejscu - na skarpie nad brzegiem jeziora. Pofałdowany teren pozwolił mi na skryte podejście i dostrzelenie rannej sztuki. W sumie 3 godziny po strzale i 3 km od miejsca podjęcia poszukiwań postrzałek został odnaleziony - zgruchotany prawy przedni badyl na wysokości łokcia. Po oddaniu strzału łaski łania zsunęła się na taflę jeziora skutą lodem więc było jeszcze trochę zabawy z wyciąganiem sztuki pod wysoką skarpę. Tydzień później ciele strzelane na obwodzie sąsiadów, z postrzałem w badyl, również po prawie 3 km pracy zostało dostrzelone na samej tafli innego jeziora - jak nigdy w tym sezonie prześladują mnie jeziora.
26-01-16 18:18
autor: Ławny

ocena:
autor: tsabinek
27-01-16 12:25
Ostatnie zbiorówki w moich kołach wypadły 09.01. Najpierw po polowaniu w Danielu podjęliśmy pracę na postrzelonej łani jelenia. Zrobiliśmy za nią w sumie 9 km jednak jak się okazało, widziana była przez dwóch pomagających mi kolegów w trakcie przechodzenia przez drogę. Otrzymała postrzał w badyl i niestety poruszała się w towrzystwie drugiej, zdrowej sztuki. Arti 3 razy stanowił ranną sztukę jednak ani razu idąc po zmarzniętym śniegu nie udało mi się dojść do strzału. 9 km pracy Artiego poszło na marne :( Zaraz po tym pojechałem do drugiego mojego koła - Bory Kujańskie. Sprawdzałem strzał oddany do łani w trakcie polowania ambonowego. Oględziny zestrzału ani wywiad ze strzelcem nie dały jednoznacznej odpowiedzi co do miejsca trafienia. Łania najpierw poruszała się przez 150 m razem z chmarą po czym odbiła i po kolejnych 200 zaległa na wysokim lesie. Gdy ją znaleźliśmy po 8 godzinach była już gotowa. Mimo krótkiego odejścia sztuka nie do podniesienia bez psa. Postrzał na miękkie.
26-01-16 18:18
autor: Ławny

ocena:
autor: tsabinek
27-01-16 12:23
sezon trwa tu 20 i 21 w tym sezonie , lis z prawej srebno-medalowy :)
25-01-16 18:08
autor: Michał Komendera
Pięknie. Jaki masz zestaw na lisa, tj. broń, luneta i amunicja? Pozdrawiam i gratuluję.
ocena:
autor: nowka17
27-01-16 10:34
Ostatnie zbiorówki w moich kołach wypadły 09.01. Najpierw po polowaniu w Danielu podjęliśmy pracę na postrzelonej łani jelenia. Zrobiliśmy za nią w sumie 9 km jednak jak się okazało, widziana była przez dwóch pomagających mi kolegów w trakcie przechodzenia przez drogę. Otrzymała postrzał w badyl i niestety poruszała się w towrzystwie drugiej, zdrowej sztuki. Arti 3 razy stanowił ranną sztukę jednak ani razu idąc po zmarzniętym śniegu nie udało mi się dojść do strzału. 9 km pracy Artiego poszło na marne :( Zaraz po tym pojechałem do drugiego mojego koła - Bory Kujańskie. Sprawdzałem strzał oddany do łani w trakcie polowania ambonowego. Oględziny zestrzału ani wywiad ze strzelcem nie dały jednoznacznej odpowiedzi co do miejsca trafienia. Łania najpierw poruszała się przez 150 m razem z chmarą po czym odbiła i po kolejnych 200 zaległa na wysokim lesie. Gdy ją znaleźliśmy po 8 godzinach była już gotowa. Mimo krótkiego odejścia sztuka nie do podniesienia bez psa. Postrzał na miękkie.
26-01-16 18:18
autor: Ławny

ocena:
autor: Dawid_84
27-01-16 10:28

26-01-16 12:35
autor: Rajmund Raczyński

ocena:
autor: ARGO-3006
27-01-16 08:32

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Tetra Polska Sp. z o.o.