strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  



26-01-16 12:35
autor: Rajmund Raczyński

ocena:
autor: Bastek563
26-01-16 19:25

23-01-16 16:24
autor: Adrian95
Będzie tam chodził do niedzieli he he.
ocena:
autor: lupus77
26-01-16 19:22

23-01-16 16:24
autor: Adrian95

ocena:
autor: Sympatyk 87
26-01-16 19:15
Robi się zinmo. Trzeba się zabezpieczyć :)
28-01-12 01:54
autor: PeBe

ocena:
autor: Bear
26-01-16 19:14
Dla podniecenia kubków smakowych mam taką propozycję.  :-)
06-02-10 20:58
autor: PeBe

ocena:
autor: Bear
26-01-16 19:14
24-01-2016
25-01-16 17:21
autor: sumada

ocena:
autor: Sympatyk 87
26-01-16 19:11

25-01-16 18:30
autor: keram_j

ocena:
autor: Sympatyk 87
26-01-16 19:11
Ostatni dzień sezonu na łanie ( 16.01.20116 ) nie mógł się skończyć inaczej niż pracą. Od rana czekałem na telefon i byłem ciekawy czy będę miał wolny wieczór czy aktywną niedzielę w lesie. Około 18 czarny scenariusz nabrał realnych kształtów. Z racji obowiążków zawodowych nie mogłem odłożyć poszukiwań do rana. A z opisu niezbicie wynikało, że łania otrzymała postrzał na badyl. Ponieważ nie nadążała za chmarą i poruszała się sama postanowiłem zrobić wyjątek od reguły i spróbować poszukiwań w nocy. Zlokalizowanie łani zajęło Artiemu 1.5 km. Za pierwszym razem gdy Arti stanowił nie udało mi się dojść do strzału i postrzałek odrwał się na odległość kilkuset metrów. Po kolejnym 1,5 km Arti znowu trzymał łanię w miejscu - na skarpie nad brzegiem jeziora. Pofałdowany teren pozwolił mi na skryte podejście i dostrzelenie rannej sztuki. W sumie 3 godziny po strzale i 3 km od miejsca podjęcia poszukiwań postrzałek został odnaleziony - zgruchotany prawy przedni badyl na wysokości łokcia. Po oddaniu strzału łaski łania zsunęła się na taflę jeziora skutą lodem więc było jeszcze trochę zabawy z wyciąganiem sztuki pod wysoką skarpę. Tydzień później ciele strzelane na obwodzie sąsiadów, z postrzałem w badyl, również po prawie 3 km pracy zostało dostrzelone na samej tafli innego jeziora - jak nigdy w tym sezonie prześladują mnie jeziora.
26-01-16 18:18
autor: Ławny

ocena:
autor: LESZEK3
26-01-16 19:07
Ostatnie zbiorówki w moich kołach wypadły 09.01. Najpierw po polowaniu w Danielu podjęliśmy pracę na postrzelonej łani jelenia. Zrobiliśmy za nią w sumie 9 km jednak jak się okazało, widziana była przez dwóch pomagających mi kolegów w trakcie przechodzenia przez drogę. Otrzymała postrzał w badyl i niestety poruszała się w towrzystwie drugiej, zdrowej sztuki. Arti 3 razy stanowił ranną sztukę jednak ani razu idąc po zmarzniętym śniegu nie udało mi się dojść do strzału. 9 km pracy Artiego poszło na marne :( Zaraz po tym pojechałem do drugiego mojego koła - Bory Kujańskie. Sprawdzałem strzał oddany do łani w trakcie polowania ambonowego. Oględziny zestrzału ani wywiad ze strzelcem nie dały jednoznacznej odpowiedzi co do miejsca trafienia. Łania najpierw poruszała się przez 150 m razem z chmarą po czym odbiła i po kolejnych 200 zaległa na wysokim lesie. Gdy ją znaleźliśmy po 8 godzinach była już gotowa. Mimo krótkiego odejścia sztuka nie do podniesienia bez psa. Postrzał na miękkie.
26-01-16 18:18
autor: Ławny
Gratuluję pieska i wspaniałej pracy. Pozdr DB
ocena:
autor: Troper
26-01-16 18:56

26-01-16 12:35
autor: Rajmund Raczyński

ocena:
autor: keram_j
26-01-16 18:06

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Tetra Polska Sp. z o.o.