strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Zdjęcie 1.
Skrzekot - opis pod całą galerią.
Upolowany w miejscu, gdzie lasotundra przechodziła w tundrę, dobre 2 kilometry od tajgi - siedliska cietrzewi. Natomiast głuszce żyją w tych skąpych brzeziniakach lasotundry.
Skrzekoty - koguty "północne" są dużo mniejsze od 'południowych', wielkości dużego cietrzewia, mają jak cietrzew granatową pierś, ale korale wielkości głuszcowych i ogon to głuszcowy wachlarz, a nie cietrzewia lira.
26-12-15 12:26
autor: rales
ad Nostis cd: Żyją tam również łosie i niedźwiedzie, ale raczej są strzelane niżej w dolinach, gdzie jest bliżej do drogi - bo za ciężko jest wlec wielką tuszę kilka czy kilkanaście kilometrów.. 3. Rybołówstwo i wędkarstwo: w rzekach i potokach żyje dużo pstrągów i lipieni, niżej również inne rybki. Ale raczej są łowione w celu urozmaicenia posiłków myśliwych, hodowców reniferów i turystów, a nie w dużych ilościach na sprzedaż.. W sąsiedniej galerii zdjęcie lipienia.
ocena:
autor: rales
27-12-15 09:33
Zdjęcie 1.
Skrzekot - opis pod całą galerią.
Upolowany w miejscu, gdzie lasotundra przechodziła w tundrę, dobre 2 kilometry od tajgi - siedliska cietrzewi. Natomiast głuszce żyją w tych skąpych brzeziniakach lasotundry.
Skrzekoty - koguty "północne" są dużo mniejsze od 'południowych', wielkości dużego cietrzewia, mają jak cietrzew granatową pierś, ale korale wielkości głuszcowych i ogon to głuszcowy wachlarz, a nie cietrzewia lira.
26-12-15 12:26
autor: rales
ad Nostis: Oczywiście!! 1. Hodowla reniferów. Żyją dziko jak jelenie w Polsce, latem wyżej w tundrze i lasotundrze, zimą schodzą w tajgę na dnie dolin. Tam są spędzane w zagrody, część przeznaczana na ubój, pozostałe znakowane i wypuszczane. 2. Łowiectwo. Tundra i lasotundra to środowisko pardw mszarnych a wyżej również górskich, głuszców, bielaków oraz kun i lisów o wspaniałych futrach - z powodu siarczystych wielomiesięcznych mrozów znacznie lepszych niż najlepsze polskie. Żyją tam również cdn
ocena:
autor: rales
27-12-15 09:28
Niby sikory są owadożerne ale widać nie tylko.
26-12-15 18:26
autor: sumada

ocena:
autor: Piórko
27-12-15 02:34

27-12-15 01:34
autor: Piórko

ocena:
autor: Sympatyk 87
27-12-15 01:59
Białobrewy. Kilka kogutów widziałem ale białobrewy był tylko ten.
26-12-15 18:26
autor: sumada

ocena:
autor: Sympatyk 87
27-12-15 01:59

22-12-15 21:14
autor: biakar78

ocena:
autor: starydziad
27-12-15 00:16
Pokot polowania wigilijnego koła łowieckiego Sokół w Supraślu.
22-12-15 21:14
autor: biakar78
szanowny koliega gawron, no proszszsz
ocena:
autor: starydziad
27-12-15 00:16

21-12-15 22:33
autor: Smyk"

ocena:
autor: senior64
26-12-15 23:43
26-09-2015 Wypad na grzybki i o to taki dodatek podniosłem szóstaka :)
20-12-15 20:31
autor: Janusz.$

ocena:
autor: ALF19
26-12-15 23:18
Dzień przed pełnią księżyca, bezchmurne niebo więc każdy kto może rusza w knieję. Po godzinnym podchodzie tel. od Grzesia czy nie chcę wspólnie zapolować, odpowiadam że jestem już w łowisku. Tradycyjne "Połamania" i dreptam dalej w poszukiwaniu czarnego zwierza. Po godzinie błądząc bez skutku leśnymi duktami przystaję i z ciekawości piszę smsa do kol. Pawła, który polował sektor obok. Odpowiedź nieco pocieszająca - u niego też cisza. Myślę sobie, że pewnie za widno albo za wcześnie... kwadrans później słyszę strzał z rejonu Pawła. Mija kolejne 10 minut i odczytuję smsa "Strzalałem, padł w ogniu ale po 5 min podniósł się i uszedł" Nie wiele mogę pomóc przez telefon. Dodaję otuchy i polecam dzwonić do naszego kol. z Koła Daniela i szukać pomocy w jamniczym nosie. Mija kolejny kwadrans, nic się nie dzieje więc telefon kontrolny do Pawła czy już szukają dzika. Okazuje się, że nie może się dodzwonić do Kołowego pogotowia postrzałkowego. Rozłączam się, telefon do Grzesia i po 40 minutach jesteśmy na zestrzale. Nie wiele z niego można wywnioskować. Dumka na otok i ruszamy po farbie. Pierwsze sto metrów suka idzie bezbłędnie, co kawałek widać krople farby. Później farba ginie, ale Dumka brnie twardo do przodu... nagle odbija 90 stopni w prawo i z brzezinki ciągnie w środek łąki. Wydaje się, że jest dobrze ale kolejne dziesiątki metrów bez potwierdzenia farbą. Grzesiu z Dumką wyprzedzają mnie i Pawła o dobre 50 metrów. Idziemy tropem już dobre 200 m bez farby... nagle Grzesiu woła że jest kropla. Dzik kieruje się na zalany wodą fragment łąki. Dumka znowu rwie do przodu... Po kolejnych 100 metrach radosny okrzyk Grzesia "JEST DZIK !!". W tym samym momencie postrzałek wstaje i zaczyna chwiejnym krokiem uchodzić. Grzesiu bez zastanowienia puszcza Dumkę w gon... 50 m i Duma trzyma postrzałka w miejscu. Dostrzelenie było tylko formalnością. Z wodą w butach ale zadowoleni wracamy ze zdobyczą do samochodów. Postrzał - klasyczny na tzw. "pióra". Wydawałoby się, że postrzałek z tych nie do dojścia a jednak się udało... Dzięki Karol za opis pozwoliłem sobie skopiować. :)
24-12-15 10:03
autor: Pyziaczek
Strzałka - suka na zdjęciu to posokowiec bawarski.
ocena:
autor: Pyziaczek
26-12-15 22:18

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Tetra Polska Sp. z o.o.