strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Zdjęcie 1.
Skrzekot - opis pod całą galerią.
Upolowany w miejscu, gdzie lasotundra przechodziła w tundrę, dobre 2 kilometry od tajgi - siedliska cietrzewi. Natomiast głuszce żyją w tych skąpych brzeziniakach lasotundry.
Skrzekoty - koguty "północne" są dużo mniejsze od 'południowych', wielkości dużego cietrzewia, mają jak cietrzew granatową pierś, ale korale wielkości głuszcowych i ogon to głuszcowy wachlarz, a nie cietrzewia lira.
26-12-15 12:26
autor: rales
Czy te grunty są w jakikolwiek sposób użytkowane gospodarczo?
ocena:
autor: Nostis
26-12-15 21:37
Zdjęcie 4.
Skrzekot, porównanie z wielkością pardw mszarncyh - niestety nie miałem wtedy ani głuszców ani cietrzewi..
Opis pod całą galerią.
Skrzekoty - koguty "północne" są dużo mniejsze od 'południowych', wielkości dużego cietrzewia, mają jak cietrzew granatową pierś, ale korale wielkości głuszcowych i ogon to głuszcowy wachlarz, a nie cietrzewia lira.
26-12-15 12:39
autor: rales

ocena:
autor: Senior56
26-12-15 20:11
Niby sikory są owadożerne ale widać nie tylko.
26-12-15 18:26
autor: sumada

ocena:
autor: andrzej_0077
26-12-15 19:42
Białobrewy. Kilka kogutów widziałem ale białobrewy był tylko ten.
26-12-15 18:26
autor: sumada
I obroża szeroka.. Darzbór!!
ocena:
autor: rales
26-12-15 18:42
Zdjęcie 6.
Lasotundra, środowisko przejściowe pomiędzy tajgą a tundrą. Świetne dla głuszców, ale cietrzewie zaglądają tu rzadko, są to ptaki gęstej tajgi. Dlatego to tutaj można spotkać skrzekoty..
26-12-15 12:39
autor: rales

ocena:
autor: sumada
26-12-15 18:26
Zdjęcie 2.
Skrzekot.
Opis pod całą galerią.
Skrzekoty - koguty "północne" są dużo mniejsze od 'południowych', wielkości dużego cietrzewia, mają jak cietrzew granatową pierś, ale korale wielkości głuszcowych i ogon to głuszcowy wachlarz, a nie cietrzewia lira
26-12-15 12:29
autor: rales

ocena:
autor: Bastek563
26-12-15 18:05
Zdjęcie 113.
Na prośbę pewnego forumowicza zamieszczam zdjęcie wycinka guźca i oręża dzików europejskich w tej samej wadze oraz w tym samym wieku. Guziec miał 2,5 roku, przed patroszeniem ważył 65 kg, po patroszeniu pewnie poniżej 50, zapewne 47-48 kg. Żywe odyńce ważą 80-115 kg. Oręż wystawał z dziąseł na 8 cali - odyńcom od 10 cali wzwyż. Dla porównania: z lewej orężyki europejskich przelatków zbliżonej wagi (45 oraz 48 kg patroszone) oraz z prawej oręża wycinków w wieku tego guźca, ale dużo cięższe: 65 oraz około 75 kg patroszone. Można porównać rozmiary wystających z gwizdów części oręży..
26-12-15 12:21
autor: rales

ocena:
autor: Sympatyk 87
26-12-15 15:18
Zdjęcie 114.
Na prośbę pewnego forumowicza zamieszczam zdjęcie wycinka guźca i oręża dzików europejskich w tej samej wadze oraz w tym samym wieku. Guziec miał 2,5 roku, przed patroszeniem ważył 65 kg, po patroszeniu pewnie poniżej 50, zapewne 47-48 kg. Żywe odyńce ważą 80-115 kg. Oręż wystawał z dziąseł na 8 cali - odyńcom od 10 cali wzwyż. Dla porównania: z lewej orężyki europejskich przelatków zbliżonej wagi (45 oraz 48 kg patroszone) oraz z prawej oręża wycinków w wieku tego guźca, ale dużo cięższe: 65 oraz około 75 kg patroszone. Można porównać rozmiary wystających z gwizdów części oręży..
26-12-15 12:31
autor: rales

ocena:
autor: Sympatyk 87
26-12-15 15:18
Dzień przed pełnią księżyca, bezchmurne niebo więc każdy kto może rusza w knieję. Po godzinnym podchodzie tel. od Grzesia czy nie chcę wspólnie zapolować, odpowiadam że jestem już w łowisku. Tradycyjne "Połamania" i dreptam dalej w poszukiwaniu czarnego zwierza. Po godzinie błądząc bez skutku leśnymi duktami przystaję i z ciekawości piszę smsa do kol. Pawła, który polował sektor obok. Odpowiedź nieco pocieszająca - u niego też cisza. Myślę sobie, że pewnie za widno albo za wcześnie... kwadrans później słyszę strzał z rejonu Pawła. Mija kolejne 10 minut i odczytuję smsa "Strzalałem, padł w ogniu ale po 5 min podniósł się i uszedł" Nie wiele mogę pomóc przez telefon. Dodaję otuchy i polecam dzwonić do naszego kol. z Koła Daniela i szukać pomocy w jamniczym nosie. Mija kolejny kwadrans, nic się nie dzieje więc telefon kontrolny do Pawła czy już szukają dzika. Okazuje się, że nie może się dodzwonić do Kołowego pogotowia postrzałkowego. Rozłączam się, telefon do Grzesia i po 40 minutach jesteśmy na zestrzale. Nie wiele z niego można wywnioskować. Dumka na otok i ruszamy po farbie. Pierwsze sto metrów suka idzie bezbłędnie, co kawałek widać krople farby. Później farba ginie, ale Dumka brnie twardo do przodu... nagle odbija 90 stopni w prawo i z brzezinki ciągnie w środek łąki. Wydaje się, że jest dobrze ale kolejne dziesiątki metrów bez potwierdzenia farbą. Grzesiu z Dumką wyprzedzają mnie i Pawła o dobre 50 metrów. Idziemy tropem już dobre 200 m bez farby... nagle Grzesiu woła że jest kropla. Dzik kieruje się na zalany wodą fragment łąki. Dumka znowu rwie do przodu... Po kolejnych 100 metrach radosny okrzyk Grzesia "JEST DZIK !!". W tym samym momencie postrzałek wstaje i zaczyna chwiejnym krokiem uchodzić. Grzesiu bez zastanowienia puszcza Dumkę w gon... 50 m i Duma trzyma postrzałka w miejscu. Dostrzelenie było tylko formalnością. Z wodą w butach ale zadowoleni wracamy ze zdobyczą do samochodów. Postrzał - klasyczny na tzw. "pióra". Wydawałoby się, że postrzałek z tych nie do dojścia a jednak się udało... Dzięki Karol za opis pozwoliłem sobie skopiować. :)
24-12-15 10:03
autor: Pyziaczek
Oczywiście gratulacje ale i pytanie. Czy ten jamnik jest gładkowłosy? Pytam bo planuję kupić jamnika gładkiego i nie wiem jak radzą sobie na farbie?
ocena:
autor: STRZAŁKA
26-12-15 15:06
Był zajączek  są też kogutki na świąteczny rosołek :-)
Wesołych Świąt!
25-12-15 11:27
autor: Felek

ocena:
autor: pablo~
26-12-15 13:44

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Tetra Polska Sp. z o.o.