strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Niedzielny zbiorówkowy odyńczyk- 70 kg DB
23-12-15 19:21
autor: bolek6633

ocena:
autor: JAKUBEK74
25-12-15 12:34
Dzień przed pełnią księżyca, bezchmurne niebo więc każdy kto może rusza w knieję. Po godzinnym podchodzie tel. od Grzesia czy nie chcę wspólnie zapolować, odpowiadam że jestem już w łowisku. Tradycyjne "Połamania" i dreptam dalej w poszukiwaniu czarnego zwierza. Po godzinie błądząc bez skutku leśnymi duktami przystaję i z ciekawości piszę smsa do kol. Pawła, który polował sektor obok. Odpowiedź nieco pocieszająca - u niego też cisza. Myślę sobie, że pewnie za widno albo za wcześnie... kwadrans później słyszę strzał z rejonu Pawła. Mija kolejne 10 minut i odczytuję smsa "Strzalałem, padł w ogniu ale po 5 min podniósł się i uszedł" Nie wiele mogę pomóc przez telefon. Dodaję otuchy i polecam dzwonić do naszego kol. z Koła Daniela i szukać pomocy w jamniczym nosie. Mija kolejny kwadrans, nic się nie dzieje więc telefon kontrolny do Pawła czy już szukają dzika. Okazuje się, że nie może się dodzwonić do Kołowego pogotowia postrzałkowego. Rozłączam się, telefon do Grzesia i po 40 minutach jesteśmy na zestrzale. Nie wiele z niego można wywnioskować. Dumka na otok i ruszamy po farbie. Pierwsze sto metrów suka idzie bezbłędnie, co kawałek widać krople farby. Później farba ginie, ale Dumka brnie twardo do przodu... nagle odbija 90 stopni w prawo i z brzezinki ciągnie w środek łąki. Wydaje się, że jest dobrze ale kolejne dziesiątki metrów bez potwierdzenia farbą. Grzesiu z Dumką wyprzedzają mnie i Pawła o dobre 50 metrów. Idziemy tropem już dobre 200 m bez farby... nagle Grzesiu woła że jest kropla. Dzik kieruje się na zalany wodą fragment łąki. Dumka znowu rwie do przodu... Po kolejnych 100 metrach radosny okrzyk Grzesia "JEST DZIK !!". W tym samym momencie postrzałek wstaje i zaczyna chwiejnym krokiem uchodzić. Grzesiu bez zastanowienia puszcza Dumkę w gon... 50 m i Duma trzyma postrzałka w miejscu. Dostrzelenie było tylko formalnością. Z wodą w butach ale zadowoleni wracamy ze zdobyczą do samochodów. Postrzał - klasyczny na tzw. "pióra". Wydawałoby się, że postrzałek z tych nie do dojścia a jednak się udało... Dzięki Karol za opis pozwoliłem sobie skopiować. :)
24-12-15 10:03
autor: Pyziaczek

ocena:
autor: JAKUBEK74
25-12-15 12:34
Odyniec pozyskany przez mojego wuja podczas tegorocznej huczki. Waga w skupie 90kg, oręż wystawał ok 8 cm, niestety całkowita długość to tylko 18 cm. Dzik posiadał pod skórą gruby chrzęstny pancerz. DarzBór
24-12-15 14:59
autor: modrzewina

ocena:
autor: JAKUBEK74
25-12-15 12:33

25-12-15 10:48
autor: sympatyk321
Toczy kostkę soli niczym piłkarz piłkę
ocena:
autor: sympatyk321
25-12-15 10:52
Dzień przed pełnią księżyca, bezchmurne niebo więc każdy kto może rusza w knieję. Po godzinnym podchodzie tel. od Grzesia czy nie chcę wspólnie zapolować, odpowiadam że jestem już w łowisku. Tradycyjne "Połamania" i dreptam dalej w poszukiwaniu czarnego zwierza. Po godzinie błądząc bez skutku leśnymi duktami przystaję i z ciekawości piszę smsa do kol. Pawła, który polował sektor obok. Odpowiedź nieco pocieszająca - u niego też cisza. Myślę sobie, że pewnie za widno albo za wcześnie... kwadrans później słyszę strzał z rejonu Pawła. Mija kolejne 10 minut i odczytuję smsa "Strzalałem, padł w ogniu ale po 5 min podniósł się i uszedł" Nie wiele mogę pomóc przez telefon. Dodaję otuchy i polecam dzwonić do naszego kol. z Koła Daniela i szukać pomocy w jamniczym nosie. Mija kolejny kwadrans, nic się nie dzieje więc telefon kontrolny do Pawła czy już szukają dzika. Okazuje się, że nie może się dodzwonić do Kołowego pogotowia postrzałkowego. Rozłączam się, telefon do Grzesia i po 40 minutach jesteśmy na zestrzale. Nie wiele z niego można wywnioskować. Dumka na otok i ruszamy po farbie. Pierwsze sto metrów suka idzie bezbłędnie, co kawałek widać krople farby. Później farba ginie, ale Dumka brnie twardo do przodu... nagle odbija 90 stopni w prawo i z brzezinki ciągnie w środek łąki. Wydaje się, że jest dobrze ale kolejne dziesiątki metrów bez potwierdzenia farbą. Grzesiu z Dumką wyprzedzają mnie i Pawła o dobre 50 metrów. Idziemy tropem już dobre 200 m bez farby... nagle Grzesiu woła że jest kropla. Dzik kieruje się na zalany wodą fragment łąki. Dumka znowu rwie do przodu... Po kolejnych 100 metrach radosny okrzyk Grzesia "JEST DZIK !!". W tym samym momencie postrzałek wstaje i zaczyna chwiejnym krokiem uchodzić. Grzesiu bez zastanowienia puszcza Dumkę w gon... 50 m i Duma trzyma postrzałka w miejscu. Dostrzelenie było tylko formalnością. Z wodą w butach ale zadowoleni wracamy ze zdobyczą do samochodów. Postrzał - klasyczny na tzw. "pióra". Wydawałoby się, że postrzałek z tych nie do dojścia a jednak się udało... Dzięki Karol za opis pozwoliłem sobie skopiować. :)
24-12-15 10:03
autor: Pyziaczek

ocena:
autor: Karol
25-12-15 10:20
Jednotykowiec. Waga 179kg 7 lat.
K.Ł. Knieja Komańcza. Osławica.
Byk strzelony w pełnym biegu z wolnej ręki na wysoką komorę.
Odległość ok. 120m.
Sztucer Tikka T3 9,3x62 amunicja elaborowana.
Dominik
16-12-15 13:00
autor: sauro
Waga wieńca tydzień po preparacji 5.4kg D.B. Dominik
ocena:
autor: sauro
25-12-15 08:23
 Przez wszystkie te dni spędzał mi sen z oczu. Wreszcie jest..
25-01-10 19:42
autor: ketiw11
Ze strony wkl orez wynika ze strzelony 6 lat temu ten dzik i na syberii?
ocena:
autor: prz.wedsss
24-12-15 23:13
 Przez wszystkie te dni spędzał mi sen z oczu. Wreszcie jest..
25-01-10 19:42
autor: ketiw11

ocena:
autor: MarianB
24-12-15 17:09
Niedzielny zbiorówkowy odyńczyk- 70 kg DB
23-12-15 19:21
autor: bolek6633

ocena:
autor: MarianB
24-12-15 17:08

21-12-15 22:33
autor: Smyk"

ocena:
autor: Łukasz z lasu
24-12-15 17:07

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Tetra Polska Sp. z o.o.