strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  



13-12-15 22:14
autor: ARGO-3006

ocena:
autor: stif
14-12-15 17:04

13-12-15 22:14
autor: ARGO-3006

ocena:
autor: zwierz78
14-12-15 17:00

07-12-15 16:47
autor: GoldHunter
Szkoda że nie zrobiłeś zdjęcia.. jak są wyrzucane z klatek pod twoją armatę 5 strzałową.A tak naprawdę to są hodowane z naszych składek PZŁ.
ocena:
autor: Św. Hubert
14-12-15 16:56

07-12-15 16:47
autor: GoldHunter
Polowanie odbyło się w moim Kole.Ale aby rozwiać wszelkie wątpliwości powiem tylko że zasiedlaliśmy kilka razy obwód w bażanty.Tak ja napisał Kol.Ulmus sztuka jest sztuka :) dziękuje...
ocena:
autor: GoldHunter
14-12-15 16:44

07-12-15 16:47
autor: GoldHunter
Sztuka jest sztuka :) GRatulacje :)
ocena:
autor: ULMUS
14-12-15 13:14
Tym razem sytuacja nieco nietypowa. Myśliwy z sąsiedniego koła oddaje o zmierzchu strzał do łani jelenia. Na zestrzale znajduje odrobinę farby i treść żołądkową. Po 3 godzinach wraca na miejsce wraz z kolegą, który posiada teriera pracującego jako dzikarz w miocie. Po podłożeniu na trop pies znika w lesie i za chwilę słychać szczekanie w odległości około 200 metrów od miejsca, gdzie stali myśliwi. Po chwili ton głosu psa zmienia się diametralnie i słychać, że ruszył w gon za zwierzyną. Myśliwi krążyli w okolicy miejsca, gdzie szczekał pies prawie 30 min. jednak nie udało im się nic znaleźć. Mniej więcej po tym samym czasie w okolicy auta pojawił się pies i myśliwi odjechali do domu. Rano odebrałem telefon z prośbą o pomoc w odszukaniu łani. Umówiłem się ze strzelcem na 12. Po kilku minutach byliśmy na miejscu i już w drodze na zestrzał z wywiadu wyszło niezbicie, że łania otrzymała dobry strzał i musi leżeć niedaleko. W miejscu zejścia chmary z pola do lasu Artus bez komendy przyspawał się do tropu i ruszył w starodrzew obierając kierunek zgodny z wczorajszym głoszeniem teriera. Kilkukrotnie pojawiająca się farba potwierdziła, że idziemy w dobrym kierunku. Po około 200 m Arti zrobił 3 młynki dookoła tropu i po wypracowaniu odbicia po następnych 50m byliśmy już przy łani. I tu konsternacja – łania była zdrowo wyskubana. Okazało się, że terier kolegi był wczoraj przy zgasłej już łani jednak gdy tylko złapał odwiatr stojącej niedaleko chmary jeleni natura zwyciężyła i ruszył w pogoń za żywą zwierzyną nie interesując się martwą. Gdyby pies był prowadzony na otoku łania zostałaby podniesiona od razu. Było nie było 17 godzin po strzale Arti znalazł zgubę :)
10-12-15 09:17
autor: Ławny
Moim zdaniem była już zaparzona ale to nie ode mnie zależy po jakim czasie myśliwi dzwonią po pomoc. My zrobiliśmy swoją robotę. Przynajmniej koledzy z tego koła posprzątali i nic nie kłuje nikogo w oczy ani wystawia nam negatywnego świadectwa. DB
ocena:
autor: Ławny
14-12-15 12:55

13-12-15 22:14
autor: ARGO-3006

ocena:
autor: Ławny
14-12-15 12:51
Polując w bieszczadach widziałem TAKĄ ambonę. Na uwagę zasługuje wysuwana drabina, zabezpieczona na kłódkę z szyfrem.
11-12-15 10:00
autor: ketiw11
Już spieszę z odpowiedzią. Nie trzeba podskakiwać, ponieważ drabina jest rozsuwana, a za poręcz służy zabezpieczenie (klapa)którą się otwiera i odpowiednio zabezpiecza przed samoczynnym zamknięciem.
ocena:
autor: ketiw11
14-12-15 09:14

07-12-15 16:47
autor: GoldHunter
Na moje oko to bażanty z polowania na OHZ-cie...? Zgadza się ?
ocena:
autor: Włodas
14-12-15 09:12

13-12-15 12:53
autor: Celka

ocena:
autor: Słowik
14-12-15 07:31

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Tetra Polska Sp. z o.o.