strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Polowanie Wigilijne 24.12.2010
02-01-11 19:57
autor: Adaśko78

ocena:
autor: A.G.
12-12-15 18:07
Polując w bieszczadach widziałem TAKĄ ambonę. Na uwagę zasługuje wysuwana drabina, zabezpieczona na kłódkę z szyfrem.
11-12-15 10:00
autor: ketiw11

ocena:
autor: Cyzio
12-12-15 13:21
Polowanie Wigilijne 24.12.2010
02-01-11 19:57
autor: Adaśko78

ocena:
autor: MarianB
12-12-15 12:06
Lisek pozyskany wczesnym porankiem :)
10-12-15 19:30
autor: BrzoskaDan.

ocena:
autor: Pi0ter
12-12-15 12:06
W mikołajkową niedzielę miałem przyjemność poprowadzić pierwsze w historii Koła polowanie zbiorowe  tzw. metodą skandynawską. W polowaniu uczestniczyło 21 myśliwych (w tym 3 diany). Było tylko jedno pędzenie a efekt ... widać. Darz bór.
08-12-15 10:21
autor: Felek

ocena:
autor: MarianB
12-12-15 12:05
25 listopada to dzień który na długo zapadnie mi w pamięć. Dzień wcześniej dzwoni Kolega, że strzelał do dużego dzika. Rano okazało się, że oddał 2 strzały do dwóch różnych dzików w dwóch różnych miejscach. 
Jedziemy na pierwszy zestrzał gdzie Duma szybko podejmuje trop i odnajduje farbę. Po około 100m odnajduje kawałek kości. Czyżby postrzał w bieg? Po następnych 100m znajduje łoże. Wyraźnie widać, że leżał tu dzik. Przechodzimy jeszcze ok. 150m gdy nagle słychać stanowienie Dumy. Podbiegam szybko dzik szarżuje psa i wraca w trzcinę. Bez namysłu strzelam w łeb. Dzik pada w ogniu drugi ucieka wzdłuż trzcin. Zadowolony wołam Kolegę i ku naszemu zdziwieniu stwierdzamy, że strzeliłem do zdrowego dzika. Czyżby ten drugi był ranny? Mówię, że daje mu ok 50-60kg na co Kolega twierdzi, że to nie ten dzik. Czyżby odyniec miał uciec? Przerywamy poszukiwania zrezygnowani. Jedziemy w drugie miejsce tu praca okazuje się dużo prostsza po 400m pracy Duma dobiega do trzcin gdzie stanowi martwego dzika. Postrzał na miękkie.
Podczas patroszenia bije się z myślami czy wracać na pierwszego postrzałka. Mimo zapewnień Kolegi, że tamten dzik jest nie do dojścia nie rezygnuje. Chyba za dużo wiadomości czerpię z forum Klubu Posokowca, bo większość twierdzi, że postrzał w bieg ze znalezioną kością to duża szansa na dojście dzika. 
Wracamy na pierwszy zestrzał, puszczam po raz kolejny psa. Który dochodzi do łoża i dalej gubi trop na łące. Wracając w kierunku samochodu za miejscem strzelenia pierwszego dzika znajduję farbę. 100m dalej kolejną. Po kolejnych 100m więcej farby. Czyżby to ten dzik który uciekł? Przechodzimy przez wykoszony pas trzcin. Na wejściu w kolejny pas trzcin potwierdzam pracę psa - jest farba. Po około 2 min Duma stanowi dzika. I tak chyba z 5 minut bo dojście do niego było drogą przez mękę. Udaje się dostrzelić tego dużego dzika. Odyniec okazał się przelatkiem o wadze 53kg. Postrzał w bieg z przeciętą skórą na mostku. 
Efekt poszukiwań to 2 odnalezione postrzałki i jeden dzik strzelony z przypadku.
Chyba uwierzyłem w możliwości swojego psa.
26-11-15 20:31
autor: Pyziaczek

ocena:
autor: A.G.
12-12-15 10:35
Dzisiaj w nocy o godz. 0.30 oddaję strzał do odyńca. Słyszę uderzenie kuli, dzik wali się gwizdem na przód i po chwili ucieka. Na zestrzale farba na prawą stronę, do której strzelałem i troch drobnych kości i chrząstki z żeber. O 5.30 podkładam Artiego na zestrzał i po chwili spełnia się najgorszy scenariusz - dzik pociągnął przez mały młodnik w kilkuhektarowy łan rzepaku. Pies szybko namierzył postrzałka i zaczęła się corrida. Rzepak wysoki na prawie 2 metry, widoczność zerowa nawet na ścieżkach technologicznych. Po dwóch godzinach twardej walki i kilku nieudanych próbach podejścia do dzika zakończonych jego ucieczką odwołałem psa. Wróciliśmy o 19. Tym razem Arti błyskawicznie namierzył zgubę i twardym, spokojnym oszczekiwaniem głosił odyńca. Podejście i dostrzelenie żywego jeszcze kabana nie trwało już długo.
28-05-15 21:15
autor: Ławny
Pokłon dla Artiego!!!
ocena:
autor: sizar
12-12-15 10:22

05-12-15 23:06
autor: parsonek
super nabojka
ocena:
autor: sizar
12-12-15 10:18
Przed świtem. Jeszcze ciemno w lesie, a ptaki już śpiewają.
11-12-15 08:29
autor: ketiw11
Gratuluje. Co ro za broń ?
ocena:
autor: pharmacist
12-12-15 09:30
Tym razem sytuacja nieco nietypowa. Myśliwy z sąsiedniego koła oddaje o zmierzchu strzał do łani jelenia. Na zestrzale znajduje odrobinę farby i treść żołądkową. Po 3 godzinach wraca na miejsce wraz z kolegą, który posiada teriera pracującego jako dzikarz w miocie. Po podłożeniu na trop pies znika w lesie i za chwilę słychać szczekanie w odległości około 200 metrów od miejsca, gdzie stali myśliwi. Po chwili ton głosu psa zmienia się diametralnie i słychać, że ruszył w gon za zwierzyną. Myśliwi krążyli w okolicy miejsca, gdzie szczekał pies prawie 30 min. jednak nie udało im się nic znaleźć. Mniej więcej po tym samym czasie w okolicy auta pojawił się pies i myśliwi odjechali do domu. Rano odebrałem telefon z prośbą o pomoc w odszukaniu łani. Umówiłem się ze strzelcem na 12. Po kilku minutach byliśmy na miejscu i już w drodze na zestrzał z wywiadu wyszło niezbicie, że łania otrzymała dobry strzał i musi leżeć niedaleko. W miejscu zejścia chmary z pola do lasu Artus bez komendy przyspawał się do tropu i ruszył w starodrzew obierając kierunek zgodny z wczorajszym głoszeniem teriera. Kilkukrotnie pojawiająca się farba potwierdziła, że idziemy w dobrym kierunku. Po około 200 m Arti zrobił 3 młynki dookoła tropu i po wypracowaniu odbicia po następnych 50m byliśmy już przy łani. I tu konsternacja – łania była zdrowo wyskubana. Okazało się, że terier kolegi był wczoraj przy zgasłej już łani jednak gdy tylko złapał odwiatr stojącej niedaleko chmary jeleni natura zwyciężyła i ruszył w pogoń za żywą zwierzyną nie interesując się martwą. Gdyby pies był prowadzony na otoku łania zostałaby podniesiona od razu. Było nie było 17 godzin po strzale Arti znalazł zgubę :)
10-12-15 09:17
autor: Ławny
Myslę, że do utylizacji się nadwała ale chłopy w porządku bo szukali tak jak trzeba. nie zawsze się uda darz bór!
ocena:
autor: R.D.
12-12-15 09:14

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Tetra Polska Sp. z o.o.