strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Miłego weekendu! Może w kniei? ;)
11-12-15 14:41
autor: barteks75sz

ocena:
autor: A.G.
11-12-15 16:52
Miłego weekendu! Może w kniei? ;)
11-12-15 14:41
autor: barteks75sz

ocena:
autor: pirate
11-12-15 16:39
Dzisiaj w nocy o godz. 0.30 oddaję strzał do odyńca. Słyszę uderzenie kuli, dzik wali się gwizdem na przód i po chwili ucieka. Na zestrzale farba na prawą stronę, do której strzelałem i troch drobnych kości i chrząstki z żeber. O 5.30 podkładam Artiego na zestrzał i po chwili spełnia się najgorszy scenariusz - dzik pociągnął przez mały młodnik w kilkuhektarowy łan rzepaku. Pies szybko namierzył postrzałka i zaczęła się corrida. Rzepak wysoki na prawie 2 metry, widoczność zerowa nawet na ścieżkach technologicznych. Po dwóch godzinach twardej walki i kilku nieudanych próbach podejścia do dzika zakończonych jego ucieczką odwołałem psa. Wróciliśmy o 19. Tym razem Arti błyskawicznie namierzył zgubę i twardym, spokojnym oszczekiwaniem głosił odyńca. Podejście i dostrzelenie żywego jeszcze kabana nie trwało już długo.
28-05-15 21:15
autor: Ławny
Gratuluję strzelenia dzika i pracy wspaniałego jamniczka. Popzdr DB
ocena:
autor: Troper
11-12-15 16:23
Dzisiaj w nocy o godz. 0.30 oddaję strzał do odyńca. Słyszę uderzenie kuli, dzik wali się gwizdem na przód i po chwili ucieka. Na zestrzale farba na prawą stronę, do której strzelałem i troch drobnych kości i chrząstki z żeber. O 5.30 podkładam Artiego na zestrzał i po chwili spełnia się najgorszy scenariusz - dzik pociągnął przez mały młodnik w kilkuhektarowy łan rzepaku. Pies szybko namierzył postrzałka i zaczęła się corrida. Rzepak wysoki na prawie 2 metry, widoczność zerowa nawet na ścieżkach technologicznych. Po dwóch godzinach twardej walki i kilku nieudanych próbach podejścia do dzika zakończonych jego ucieczką odwołałem psa. Wróciliśmy o 19. Tym razem Arti błyskawicznie namierzył zgubę i twardym, spokojnym oszczekiwaniem głosił odyńca. Podejście i dostrzelenie żywego jeszcze kabana nie trwało już długo.
28-05-15 21:15
autor: Ławny
Gratuluję strzelenia dzika i pracy wspaniałego jamniczka. Popzdr DB
ocena:
autor: Troper
11-12-15 16:23

07-12-15 16:47
autor: GoldHunter
"fotkę z aktualną"
ocena:
autor: GoldHunter
11-12-15 16:16

07-12-15 16:47
autor: GoldHunter
Kol.Mars ja im ich nie skracałem ale następnym razem zrobię fotkę a aktualna gazetą aby rozwiać twoje wątpliwości;)
ocena:
autor: GoldHunter
11-12-15 16:14
Miłego weekendu! Może w kniei? ;)
11-12-15 14:41
autor: barteks75sz

ocena:
autor: sp308win
11-12-15 15:56
Ekspress  IŻ Bajkał MP-221 Artemida kal.30-06 Sprg. + Delta Optical Titanium 1-4x24
31-03-12 16:41
autor: Data 12
jak koledze sprawuje się ten expres?
ocena:
autor: lukaszjagd
11-12-15 15:05

11-12-15 08:56
autor: o.m.c. stażysta
Dzięki :)
ocena:
autor: o.m.c. stażysta
11-12-15 15:03
Tym razem sytuacja nieco nietypowa. Myśliwy z sąsiedniego koła oddaje o zmierzchu strzał do łani jelenia. Na zestrzale znajduje odrobinę farby i treść żołądkową. Po 3 godzinach wraca na miejsce wraz z kolegą, który posiada teriera pracującego jako dzikarz w miocie. Po podłożeniu na trop pies znika w lesie i za chwilę słychać szczekanie w odległości około 200 metrów od miejsca, gdzie stali myśliwi. Po chwili ton głosu psa zmienia się diametralnie i słychać, że ruszył w gon za zwierzyną. Myśliwi krążyli w okolicy miejsca, gdzie szczekał pies prawie 30 min. jednak nie udało im się nic znaleźć. Mniej więcej po tym samym czasie w okolicy auta pojawił się pies i myśliwi odjechali do domu. Rano odebrałem telefon z prośbą o pomoc w odszukaniu łani. Umówiłem się ze strzelcem na 12. Po kilku minutach byliśmy na miejscu i już w drodze na zestrzał z wywiadu wyszło niezbicie, że łania otrzymała dobry strzał i musi leżeć niedaleko. W miejscu zejścia chmary z pola do lasu Artus bez komendy przyspawał się do tropu i ruszył w starodrzew obierając kierunek zgodny z wczorajszym głoszeniem teriera. Kilkukrotnie pojawiająca się farba potwierdziła, że idziemy w dobrym kierunku. Po około 200 m Arti zrobił 3 młynki dookoła tropu i po wypracowaniu odbicia po następnych 50m byliśmy już przy łani. I tu konsternacja – łania była zdrowo wyskubana. Okazało się, że terier kolegi był wczoraj przy zgasłej już łani jednak gdy tylko złapał odwiatr stojącej niedaleko chmary jeleni natura zwyciężyła i ruszył w pogoń za żywą zwierzyną nie interesując się martwą. Gdyby pies był prowadzony na otoku łania zostałaby podniesiona od razu. Było nie było 17 godzin po strzale Arti znalazł zgubę :)
10-12-15 09:17
autor: Ławny

ocena:
autor: tomaszp
11-12-15 14:47

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Tetra Polska Sp. z o.o.