strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  



24-11-15 22:38
autor: FeloOo84

ocena:
autor: zwierz78
27-11-15 18:43

26-11-15 22:20
autor: mrówa_puchacz (BT)
ad Bostyniec Kolega sobie poczyta jak się prezentuję upolowaną zwierzynę na pokocie, zamiast marnować czas na klepanie w klawiaturę. Dużo radości życzę
ocena:
autor: shadowDP
27-11-15 18:09

26-11-15 22:20
autor: mrówa_puchacz (BT)
Radek gratuluję gąsek świetny wynik ale przede wszystkim podziwiam za umiejętności i chylę kapelusza.
ocena:
autor: shadowDP
27-11-15 18:04
pokot może nie największy jaki widziałem ale całkiem niźle  5 dzików  i łania . 
W miotach był jeszcze wilk ,  byki ale na czerowone , jeleni kilkanaście sztuk , i dużo dzików ale niestety  strzelanie nie było możliwe  , bo albo naganka  za blisko albo brak kulochwytu w miocie albo .......
a po pokocie   impreza ......
06-11-04 22:03
autor: krogulec

ocena:
autor: MarianB
27-11-15 17:19

01-03-12 09:47
autor: viparo

ocena:
autor: MarianB
27-11-15 17:18

26-11-15 22:20
autor: mrówa_puchacz (BT)

ocena:
autor: MarianB
27-11-15 17:17

26-11-15 22:20
autor: mrówa_puchacz (BT)

ocena:
autor: MarianB
27-11-15 17:16
25 listopada to dzień który na długo zapadnie mi w pamięć. Dzień wcześniej dzwoni Kolega, że strzelał do dużego dzika. Rano okazało się, że oddał 2 strzały do dwóch różnych dzików w dwóch różnych miejscach. 
Jedziemy na pierwszy zestrzał gdzie Duma szybko podejmuje trop i odnajduje farbę. Po około 100m odnajduje kawałek kości. Czyżby postrzał w bieg? Po następnych 100m znajduje łoże. Wyraźnie widać, że leżał tu dzik. Przechodzimy jeszcze ok. 150m gdy nagle słychać stanowienie Dumy. Podbiegam szybko dzik szarżuje psa i wraca w trzcinę. Bez namysłu strzelam w łeb. Dzik pada w ogniu drugi ucieka wzdłuż trzcin. Zadowolony wołam Kolegę i ku naszemu zdziwieniu stwierdzamy, że strzeliłem do zdrowego dzika. Czyżby ten drugi był ranny? Mówię, że daje mu ok 50-60kg na co Kolega twierdzi, że to nie ten dzik. Czyżby odyniec miał uciec? Przerywamy poszukiwania zrezygnowani. Jedziemy w drugie miejsce tu praca okazuje się dużo prostsza po 400m pracy Duma dobiega do trzcin gdzie stanowi martwego dzika. Postrzał na miękkie.
Podczas patroszenia bije się z myślami czy wracać na pierwszego postrzałka. Mimo zapewnień Kolegi, że tamten dzik jest nie do dojścia nie rezygnuje. Chyba za dużo wiadomości czerpię z forum Klubu Posokowca, bo większość twierdzi, że postrzał w bieg ze znalezioną kością to duża szansa na dojście dzika. 
Wracamy na pierwszy zestrzał, puszczam po raz kolejny psa. Który dochodzi do łoża i dalej gubi trop na łące. Wracając w kierunku samochodu za miejscem strzelenia pierwszego dzika znajduję farbę. 100m dalej kolejną. Po kolejnych 100m więcej farby. Czyżby to ten dzik który uciekł? Przechodzimy przez wykoszony pas trzcin. Na wejściu w kolejny pas trzcin potwierdzam pracę psa - jest farba. Po około 2 min Duma stanowi dzika. I tak chyba z 5 minut bo dojście do niego było drogą przez mękę. Udaje się dostrzelić tego dużego dzika. Odyniec okazał się przelatkiem o wadze 53kg. Postrzał w bieg z przeciętą skórą na mostku. 
Efekt poszukiwań to 2 odnalezione postrzałki i jeden dzik strzelony z przypadku.
Chyba uwierzyłem w możliwości swojego psa.
26-11-15 20:31
autor: Pyziaczek

ocena:
autor: MarianB
27-11-15 17:15
Polowanie na grubego zwierza :). Zaprzeczając teoriom, iż po strzale do lisa/jenota na dzika nie ma co liczć!!! Odyniaszek 102 kg. pozyskany po upływie około kwadransu od strzałów do jenotów. DB
26-11-15 22:33
autor: Celny strzał

ocena:
autor: MarianB
27-11-15 17:15

26-11-15 20:45
autor: ARGO-3006

ocena:
autor: A.G.
27-11-15 17:11

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Tetra Polska Sp. z o.o.