strona główna forum dyskusyjne

























TEŻ O POLOWANIU NA ŁOSIE W SZWECJI

Byliśmy na przystani promowej w Nyneshamn w środę 10/10/2001 około godziny 13, było nas trzech: ja, Boguś z Tarnowa i Leszek z Olsztyna. Jerry już na nas czekał przy celnikach, ze szwedzkimi zezwoleniami na broń. Po odprawie pojechalismy do Sztokholmu i zostawiliśmy broń u Jerrego, potem na obiad i do hotelu. W drogę do terenu polowania wyruszyliśmy o godz. 9 rano w czwartek. Na miejscu około 17 przyjęto nas w domku nad jeziorem. Po dobrym obiedzie i kieliszku polskiej żubrówki pojechaliśmy do domku myśliwskiego na kwaterę. W piątek pobudka o 5.15, śniadanie i zbiórka o godzinie 6.15. Potem okazało się że jest to trochę za wcześnie i zbiórki były o 6.30.

O godzinie 8.00 zająłem pierwsze stanowisko na potężnym głazie na który wychodziło się po drabince. Podchodząc na to stanowisko zobaczyłem klępę wraz z łoszakiem, ale uzgodniliśmy, że strzelamy dopiero po zajęciu stanowisk. O 8.15 w niedalekiej odległości usłyszałem 2 strzały, a za 3 minuty kolejne 2. Okazało się że szwedzcy myśliwi strzelili klępę i łoszaka. Teraz trzeba było wytransportować tusze z lasu. Zajęło nam to czas do godz. 14.

Po ściągnięciu tusz z przyczepy odstąpiliśmy od skórowania i wzięliśmy jeszcze jeden krótki miot, ale okazał się pusty (moje stanowisko wypadło w miejscu gdzie strzelał Tomek we wrześniu). Po powrocie wszyscy oskórowaliśmy łosie i na kwaterę. Zgłosiliśmy swoje zastrzeżenia Jerremu, że gdyby sobota i niedziela (polowaliśmy tylko trzy dni) okazały się takie same jak piątek to praktycznie polowaliby tylko koledzy Szwedzi. Jerry przyznał nam rację i do końca prawo strzału mieliśmy tylko my.

W sobotę w drugim miocie na Bogdana wypadły dwie klępy łoszak oraz byk. Były spłoszone i jak twierdzi Boguś przeszły koło niego jak pociąg pospieszny. Zdążył strzelić do klępy i położył ją ostatecznie trzema strzałami. Klępa ważyła około 350 kg. W niedzielę wzięliśmy dwa mioty, ale oba były puste. W sumie cała nasza trójka była bardzo zadowolona z wyjazdu, pozostały wspomnienia i wrażenia do końca życia. Wspaniałym człowiekiem okazał się Jerry, doskonałym myśliwym i kompanem. Wszyscy postanowiliśmy, że na pewno jeszcze raz zapolujemy w Szwecji z Jerrym.

Opracował 22/10/2001
Wiesław Kozik
z Tarnowa

Powrót do polowań


Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.