strona główna forum dyskusyjne


























KOMENTARZE REDAKTORA SERWISU
24.10.2004Strzelamy szkodniki?

Brak uregulowań dot. odstrzału szkodników łowieckich i wykreślenie z ustawy łowieckiej zapisu o rozporządzeniu ministra zawierającym listę szkodników łowieckich oraz sposoby ograniczania ich populacji bulwersuje środowisko myśliwych. Rosnące populacje wron siwych, srok, a nawet kruków i ptaków drapieżnych są obwiniane o redukcje takich gatunków łownych jak zając, bażant czy kuropatwa. Niemoc ministra środowiska, który przez dziewięć lat nie potrafił wydać w/w rozporządzenia przywoływana jest najczęściej jako przykład braku polityki ochrony zwierzyny drobnej w Polsce.

W tym ogólnym przeświadczeniu nasi myśliwi nie zauważyli, że problem odstrzału drapieżników mógłby znaleźć swoje szczęśliwe rozwiazanie. Od dnia 1 maja br. weszła w życie nowa ustawa o ochronie przyrody. Zgodnie z jej zapisami, zmianie uległa ustawa o ochronie zwierząt, ta sama, która umożliwia odstrzał zdziczałych psów i kotów. Wprowadzono do tej ustawy możliwość uśmiercania zwierząt uzasadnione wykonywaniem zadań związanych z ochroną przyrody. Co więcej, zwierzęta te mogą być odstrzeliwane przy użyciu broni myśliwskiej przez osoby uprawnione do posiadania tej broni. Jedyny warunek, to że minister środowiska lub wojewoda wyda na to zezwolenie w stosunku do zwierząt objętych ochroną gatunkową, a wiec tych jak np. sroki i wrony, które były dotychczas chronione.

Zmiany, o których wyżej zostały chyba przespane przez organa naszego Zwiazku. Na stronie internetowej www.pzlow.pl znajdują się ciągle jeszcze nieaktualne teksty w/w ustaw. Świadczyć to może również, że Związek nie czynił wystarczających starań, aby w rozporządzeniu ministra śrowiska znalazło się zezwolenie na odstrzał najbardziej uciążliwych szkodników łowieckich, objętych dotychczas ochroną gatunkową. Ustawa o ochronie przyrody obliguje ministra do wydania rozporządzenia z listą zwierząt objętych ochroną częściową, które mogą być pozyskiwane, oraz sposoby tego pozyskiwania. Gdyby w rozporządzeniu tym znalazły się np. krukowate, to w dużej części problem szkodników łowieckich mógł być rozwiązany.

Minister tym razem już bez zbędnej zwłoki wydał takie rozporządzenie Dz.U. 2004 nr 220 poz. 2237 i co my w nim czytamy? A to że można pozyskiwać pięć gatunków zwierząt: jeden ślimak, dwa trzmiele i dwie mrówki! Czy to koniec prawnej możliwości tępienia szkodników łowieckich? Na szczęście nie, bo jest jeszcze drugie nowe uregulowanie w Art.56 ustawy o ochronie przyrody, które zezwala ministrowi środowiska oraz wojewodom na wydawanie zezwoleń na redukcję zwierząt objętych ochroną gatunkową. Zezwolenia takie wydaje się na wniosek zainteresowanych. Czy możemy liczyć, że nasz Związek skutecznie wystąpi o prawo odstrzału znajdujących się na liście gatunków częściowo chronionych srok, wron, gawronów i kruków?

Piotr Gawlicki


Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2018 P&H Limited Sp. z o.o.