strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Rogacz wypatrzony wieczorem, strzelony dwa dni później o świcie. Nasze drogi skrzyżowały się przez przypadek. Wiedziałem, że w rejonie gdzie jadę są mocne kozły, bo 3 lata temu strzeliłem tam medalowego szóstaka. Za pierwszym razem spotkaliśmy się późno przy zachodzie słońca. Stał na sztych pod górę, więc o strzale i idealnym rozpoznaniu nie było mowy. Dał mi chwilę na siebie popatrzeć, szczeknął grubo dwa razy i tyle go widziałem. Poranny podchód dwa dni później o świcie i praktycznie w tym samym miejscu znów się spotykamy, wyszedłem zza drzewa wprost na niego, stał w wysokiej trawie na 40 metrów. Jak tylko pokazał połeć oddałem komorowy strzał. Padł nie robiąc kroku. Waga parę dni po preparacji 510gram. Dziękuję św. Hubercie!
24-06-16 23:50
autor: Falconetti007

ocena:
autor: HERI
25-06-16 12:02
Rogacz wypatrzony wieczorem, strzelony dwa dni później o świcie. Nasze drogi skrzyżowały się przez przypadek. Wiedziałem, że w rejonie gdzie jadę są mocne kozły, bo 3 lata temu strzeliłem tam medalowego szóstaka. Za pierwszym razem spotkaliśmy się późno przy zachodzie słońca. Stał na sztych pod górę, więc o strzale i idealnym rozpoznaniu nie było mowy. Dał mi chwilę na siebie popatrzeć, szczeknął grubo dwa razy i tyle go widziałem. Poranny podchód dwa dni później o świcie i praktycznie w tym samym miejscu znów się spotykamy, wyszedłem zza drzewa wprost na niego, stał w wysokiej trawie na 40 metrów. Jak tylko pokazał połeć oddałem komorowy strzał. Padł nie robiąc kroku. Waga parę dni po preparacji 510gram. Dziękuję św. Hubercie!
24-06-16 23:50
autor: Falconetti007

ocena:
autor: A.G.
25-06-16 11:04
Ja wiem jak to wygląda. Ale bażant trzeźwy. 19-06-2016
19-06-16 15:55
autor: sumada

ocena:
autor: A.G.
25-06-16 11:01
wprawdzie w planach miał być kozioł ale jak Św. Hubert darzy to trzeba strzelać - odyniec 82 kg - R8 6,5x55
23-06-16 05:56
autor: devil

ocena:
autor: A.G.
25-06-16 11:01
Rogacz wypatrzony wieczorem, strzelony dwa dni później o świcie. Nasze drogi skrzyżowały się przez przypadek. Wiedziałem, że w rejonie gdzie jadę są mocne kozły, bo 3 lata temu strzeliłem tam medalowego szóstaka. Za pierwszym razem spotkaliśmy się późno przy zachodzie słońca. Stał na sztych pod górę, więc o strzale i idealnym rozpoznaniu nie było mowy. Dał mi chwilę na siebie popatrzeć, szczeknął grubo dwa razy i tyle go widziałem. Poranny podchód dwa dni później o świcie i praktycznie w tym samym miejscu znów się spotykamy, wyszedłem zza drzewa wprost na niego, stał w wysokiej trawie na 40 metrów. Jak tylko pokazał połeć oddałem komorowy strzał. Padł nie robiąc kroku. Waga parę dni po preparacji 510gram. Dziękuję św. Hubercie!
24-06-16 23:50
autor: Falconetti007

ocena:
autor: Mario 1
25-06-16 08:50
21,06,2016r  Pierwsze polowanie . Hubert nie darzył ale pierwsze koty za płoty . Darz Bór
23-06-16 20:27
autor: Rożek94
fajny sztucer uważaj przy oddaniu strzału może cię wyrzucić z ambony ma kopnięcie konia
ocena:
autor: kinigos
25-06-16 07:33
Rogacz wypatrzony wieczorem, strzelony dwa dni później o świcie. Nasze drogi skrzyżowały się przez przypadek. Wiedziałem, że w rejonie gdzie jadę są mocne kozły, bo 3 lata temu strzeliłem tam medalowego szóstaka. Za pierwszym razem spotkaliśmy się późno przy zachodzie słońca. Stał na sztych pod górę, więc o strzale i idealnym rozpoznaniu nie było mowy. Dał mi chwilę na siebie popatrzeć, szczeknął grubo dwa razy i tyle go widziałem. Poranny podchód dwa dni później o świcie i praktycznie w tym samym miejscu znów się spotykamy, wyszedłem zza drzewa wprost na niego, stał w wysokiej trawie na 40 metrów. Jak tylko pokazał połeć oddałem komorowy strzał. Padł nie robiąc kroku. Waga parę dni po preparacji 510gram. Dziękuję św. Hubercie!
24-06-16 23:50
autor: Falconetti007
Gratulacje i DB!
ocena:
autor: bugi
25-06-16 06:44
Rogacz wypatrzony wieczorem, strzelony dwa dni później o świcie. Nasze drogi skrzyżowały się przez przypadek. Wiedziałem, że w rejonie gdzie jadę są mocne kozły, bo 3 lata temu strzeliłem tam medalowego szóstaka. Za pierwszym razem spotkaliśmy się późno przy zachodzie słońca. Stał na sztych pod górę, więc o strzale i idealnym rozpoznaniu nie było mowy. Dał mi chwilę na siebie popatrzeć, szczeknął grubo dwa razy i tyle go widziałem. Poranny podchód dwa dni później o świcie i praktycznie w tym samym miejscu znów się spotykamy, wyszedłem zza drzewa wprost na niego, stał w wysokiej trawie na 40 metrów. Jak tylko pokazał połeć oddałem komorowy strzał. Padł nie robiąc kroku. Waga parę dni po preparacji 510gram. Dziękuję św. Hubercie!
24-06-16 23:50
autor: Falconetti007

ocena:
autor: miś39
25-06-16 00:33
wprawdzie w planach miał być kozioł ale jak Św. Hubert darzy to trzeba strzelać - odyniec 82 kg - R8 6,5x55
23-06-16 05:56
autor: devil

ocena:
autor: senior64
24-06-16 23:58
40 minut podchodu na wskroś przez zboże, kilka litrów rosy w spodniach i butach, trochę szczęścia, i udało się. Strzał jedyny możliwy - na szyjkę. Masa tuszy 26 kg! 6N - szósty rok życia.
23-06-16 15:48
autor: MARS
Gratulacje !!! A swoją drogą u nas 20 kg rogacz to potęga :))))Jeszcze raz gratuluję :)
ocena:
autor: Piotr Małas
24-06-16 18:38

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.