strona główna forum dyskusyjne


























KOMENTARZE REDAKTORA SERWISU
18.07.2004Odstrzał sanitarny

Nowelizując ustawę łowiecka słusznie zadbano, żeby określić podmioty właściwe do zagospodarowania w imieniu Skarbu Państwa bezprawnie pozyskanej zwierzyny, pobrania środków pochodzących ze sprzedaży takich tusz oraz należnego ekwiwalentu. Dotychczas ustawa określała wysokość ekwiwalentu za zwierzynę bezprawnie pozyskaną i to wszystko. Stracono jednak przy tej okazji szansę na uregulowanie daleko częściej występującego problemu, dawniej nazywanego odstrzałem sanitarnym.

Z sytuacją o jaką pyta myśliwy w liście do redakcji, każde koło spotyka się pewnie co najmniej raz w roku. Pojedyncze sztuki zwierzyny w obwodzie wymagają od myśliwych skorzystania z uprawnień zapisanych w art 33 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Pozostają jednak nieuregulowane zagadnienia, kto ma się zająć tuszą takiego zwierza? Skarb Państwa jako właściciel? Pewnie tak, ale kto go reprezentuje i jak ma w takiej sytuacji postąpić? Ustawy na ten temat milczą, pomijając już drobny fakt, że za bardzo nie wiadomo, czy Skarb Państwa ma reprezentować w takiej sprawie: starosta, nadleśnictwo, czy może wojewoda?

A przecież uśmiercenia, w celu zakończenia cierpień zwierzęcia, wynikające z ustawy o ochronie zwierząt, nie wyczerpują okoliczności przed którymi staje myśliwy w obwodzie łowieckim. Może np. znaleźć młode, których matka została zagryziona przez psy, może spotkać zwierza bez jednej nogi lub inaczej okaleczonego, może w końcu spotkać się z przypadkiem agresywnie zachowującego się rogacza, wychowywanego na podwórku rolnika czy leśniczego. Czy może wówczas użyć broni, co wydaje się w części takich przypadków logicznym, czy też powinien pozostawić te sprawy naturze lub postąpić jakoś inaczej? Szkoda, że na te pytania dalej nie mamy odpowiedzi.

Piotr Gawlicki


Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2018 P&H Limited Sp. z o.o.