DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Marek Bublej12-11-2017
Gorzka retoryka, cz. III

Początek spotkania rolników z myśliwymi, przy współudziale organizacji rolniczych w białoborskim ośrodku kultury i rekreacji w sprawie odszkodowań łowieckich za szkody spowodowane przez zwierzynę łowną na obwodach dzierżawionych przez Koło Łowieckie "Wilk" z Koszalina przedstawialiśmy już w dzienniku. W wypowiedziach uczestników spotkania przedstawionych niżej, przewijały się nazwiska osób, które nie zawsze swoje obowiązki wykonują zgodnie z przepisami, jednocześnie konfliktując się z ludnością zamieszkałą i posiadającą grunty orne w rejonie powstałych i likwidowanych szkód łowieckich. Nazwiska i imiona tych osób usunięte zostały z nagrania na podstawie ustawy o ochronie danych osobowych z dnia 29.08.1997 (Dz. U. z 2016 r. poz. 922 ze zm.).

Problematyka szkód łowieckich to w dzisiejszych czasach zmora niejednego koła, a szczególnie takiego, w którym większość jego obwodów niestety osadzona jest na obszarach intensywnego zagospodarowania rolniczego. Gdy do tego dodamy atrakcyjność produkowanych tam roślin, to takie równanie zawsze da wynik ujemny. Porozumienie myśliwych z rolnikami jest w takim wypadku niezbędne, alternatywą może być dokładne grodzenie terenu, ale to również nie jest rozwiązaniem problemu. Przez to w jednym rejonie maksymalnie zredukujemy szkody, natomiast w innym zniszczenia mogą sięgać nawet 100%.





12-11-2017 13:34 Artur123 Jeżeli ktoś wychwycił głos równie interesujący, jak pani Agnieszki, proszę o namiar na ten fragment. Proszę również o kontakt do samej pani Agnieszki. Chętnie do niej napiszę.
12-11-2017 13:29 Artur123 Ten pan w zielonym mundurku, dla którego „Największym problemem jest szacowanie szkód; kto ma dokonywać szacowania szkód”; gdy dodatkowo do swojej rozmówczyni zwraca się per „Proszę paniĄ...”, to nasuwają mi się pewne skojarzenia i dyskusji z udziałem takiego kogoś, dyskusji na takim poziomie, od razu mam już dosyć. Klapki na oczach nie stanowią najlepszej pomocy dydaktycznej.
12-11-2017 13:26 Artur123 Próbowałem wsłuchać się w sposób ciągły w przebieg dyskusji, ale mi to nie wyszło. Podobnie było, gdy zdecydowałem się na odsłuchiwanie jej fragmentami. Będę wdzięczny za przedstawienie mi tez przyjętych na tym zebraniu. Nie potrafię ich wyłowić.

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.